Nie działa ci ładowarka do telefona? Wypróbuj ten trik

konto.spidersweb.pl 17 godzin temu

Spotkała mnie straszna rzecz – ładowarka nie chciała naładować mojego telefonu. Byłem o krok od odkrycia międzynarodowego spisku, ale spróbowałem jednego triku. Teraz wiem, co zrobić, o ile ładowarka nie chce współpracować.

Na testy przyleciał do mnie Pixel 10 Pro XL, który zgodnie z przepisami unijnymi nie ma w zestawie ładowarki. To znamienne, iż kiedyś ten brak wprowadził Apple, bo jest firmą, która wyssie z klientów ostatnie dolary. A wszystko odbyło się pod płaszczykiem ekologii. Wtedy to krytykowano, a parę lat później taką narrację podłapała Unia Europejska, wprowadziła odpowiednie regulacje, przez co nie znajdziemy w 2025 r. zestawu sprzedażowego z ładowarką. Oczywiście możemy kupić ją oddzielnie, dzięki czemu będzie mogła przylecieć z Chin, czy innego miejsca, gdzie powstaje, zapakowana w duży i nikomu niepotrzebny karton, ale jakoś nikt nie mówi o wytworzeniu ogromnego śladu węglowego, który nie miałby miejsca, gdyby ładowarka znajdowała się od razu w pudełku ze telefonem. Zostawmy to jednak na boku, bo jak mówią w krainie pomarańczowego prezydenta – nie obwiniaj gracza, obwiniaj grę.

Nowy Pixel 10 Pro XL, o którym nie mogę wam zbyt wiele powiedzieć, obsługuje ładowanie z mocą 45 W. Tak się składa, iż w domu mam ładowarki od Huawei i Honora, które obsługują taką moc. Podłączyłem je i przeżyłem szok – wyświetlił mi się komunikat – sprawdź akcesoria ładujące, ładowanie niemożliwe. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, co się dzieje.

Telefon się nie ładuje, wypróbuj ten trik

Za dużo ostatnio przebywam w internecie, więc momentalnie uruchomiłem tryb: to spisek. Widziałem to już oczami wyobraźni – wielkie korporacje walczą z chińskimi firmami. Moją teorię spisku podsycił fakt, iż na tych samych ładowarkach nie dało się naładować iPhone’a 15. Wiedziałem już, iż jestem na dobrym tropie, więc musiałem poznać przyczynę tego spisku. Zacząłem wnikać głębiej w uniwersum ładowarek. Przypomniałem sobie, iż mam w domu jeszcze ładowarkę od Realme, która uruchomiła ładowanie Pixela i iPhone’a. Trochę popsuło mi to szyki, bo najwidoczniej problem nie dotyczy chińskich firm, ale jak każdy porządny entuzjasta teorii spiskowych, miałem przygotowane wytłumaczenie.

Według niego tylko dwie firmy z Chin są dotknięte osobliwym sankcjami na prąd. Co za tym stało? Czy firmy takie jak Google i Apple działają na zlecenie amerykańskiego rządu, który ma na pieńku z Huawei, a Honor kiedyś do niego należał, więc oberwał rykoszetem? Przyciemniłem rolety, uruchomiłem przeglądarkę w trybie incognito z włączonym VPN-em, bo oglądałem za dużo filmów, żeby nie dostrzec wzoru i rosnącego ryzyka, iż nagle zniknę. Czułem się jak Mel Gibson w świetnym filmie Teoria Spisku, gdy nagle przyszło olśnienie.

Chodzi o standardy

I to nie moje, bo z racji tego, iż podoba mi się BMW X6, to oczywiste, iż mam je na niskim poziomie. Chodzi o ładowanie. Pixel, podobnie jak iPhone, wymaga standardu PPS, czyli Programmable Power Supply. Za tą nazwą kryje się technologia dynamicznego dostosowania napięcia i prądu do ładowanego urządzenia. Dzięki niej ładowanie jest efektywne i bardziej oszczędza baterię. Sęk w tym, iż to jest standard w ramach szerszej normy USB Power Delivery i ładowarki Huawei i Honora jak najbardziej go obsługują.

Gdzie więc tkwiła przyczyna? W kablu dołączonym do tych ładowarek. On jest zwykłym kablem, nie obsługuje tego standardu, więc dla Pixela czy iPhone’a nie jest ładowarką. Wiem, głupie, ale tak to wygląda w praktyce. Wystarczyła zmiana kabla na jakiś inny i ładowanie ruszyło. Ostatecznie możecie użyć ładowarki od podgrzewacza tytoniu, bo ta działa zawsze.

Dlatego, o ile twoja ładowarka nie chce ładować jakiegoś telefonu, to zacznij od zmiany kabla, zanim wyrzucisz ładowarkę do elektrośmieci. Nie wszystkie kable obsługują standardy Power Delivery i warto o tym pamiętać. Schemat postępowania w przypadku braku ładowania powinien wyglądać następująco:

  1. Sprawdzasz, czy ładowarka jest kompatybilna z telefonem,
  2. Sprawdzasz, czy kabel obsługuje Power Delivery lub PPS,
  3. Jeżeli któraś z tych rzeczy nie działa, to wymieniasz na zgodną ze standardami,
  4. Jak nic nie pomoże, to zaczynasz palić, bo podgrzewacze tytoniu działają (może to akurat spisek),
  5. Ostatecznie zamawiasz oryginalną ładowarkę.

PS: tak, również wolałem wersję, iż to spisek, ale niestety rzeczywistość okazała się prozaiczna.

Idź do oryginalnego materiału