NATO ćwiczy wojnę jądrową. Polska wysłała swoje F-16

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

NATO rozpoczęło ćwiczenia Steadfast Noon, podczas których lotnicy i personel naziemny będą trenować procedury związane z użyciem broni jądrowej. W manewrach uczestniczą trzy polskie myśliwce F-16.

Na wstępie podkreślić trzeba, iż w manewrach Steadfast Noon nie wykorzystuje się prawdziwych bomb atomowych. Sojusz chce natomiast sprawdzić, czy w razie kryzysu jego siły powietrzne potrafiłyby sprawnie współpracować w ramach jednej z najbardziej wymagających operacji wojskowych.

Broń jądrowa to nie tylko pociski balistyczne, okręty podwodne i podziemne silosy. Jednym z filarów odstraszania nuklearnego NATO są również bomby, samoloty bojowe, ich załogi oraz rozbudowany system dowodzenia. To właśnie te elementy znajdują się w centrum ćwiczeń Steadfast Noon, organizowanych przez Sojusz każdego roku.

Tegoroczne manewry potrwają do 23 października i tym razem realizowane są przede wszystkim na terenie Włoch. Głównymi bazami wykorzystywanymi podczas ćwiczeń są Aviano i Ghedi. W przedsięwzięciu bierze udział 17 państw.

W tegorocznych ćwiczeniach biorą udział również trzy polskie myśliwce F-16.

Steadfast Noon pomaga utrzymywać bezpieczny, skuteczny i wiarygodny potencjał odstraszania. Chodzi o to, by potencjalny przeciwnik miał świadomość, iż Sojusz jest przygotowany do działania choćby w najbardziej niebezpiecznym scenariuszu – powiedział Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte.

Bez prawdziwych bomb atomowych

Choć podczas Steadfast Noon nie wykorzystuje się broni jądrowej, to cała reszta manewrów przypomina realny scenariusz wykorzystania bomb atomowych. Celem jest przećwiczenie procedur, które w sytuacji kryzysowej musiałyby zostać zrealizowane szybko, precyzyjnie i przy współpracy wielu jednostek.

Podstawą ćwiczeń są operacje lotnicze z udziałem samolotów zdolnych do wykonywania zarówno misji konwencjonalnych, jak i jądrowych. W nomenklaturze NATO określa się je jako Dual-Capable Aircraft, czyli maszyny o podwójnym przeznaczeniu. Należą do nich odpowiednio przystosowane wersje myśliwców F-16 oraz F-35.

Załogi trenują planowanie misji, wykonywanie lotów i współdziałanie z innymi elementami ugrupowania. Użycie bomb atomowych to skomplikowana procedura, a każda taka akcja wymaga zgrania wielu zespołów. Potrzebne są informacje rozpoznawcze, ochrona innych samolotów przed zagrożeniami ze strony przeciwnika, tankowanie w powietrzu oraz sprawna łączność z dowództwem.

Równie ważna jest praca personelu naziemnego. Technicy, specjaliści od obsługi samolotów, zespoły logistyczne i osoby odpowiedzialne za przygotowanie misji sprawiają, iż maszyny mogą ponownie wzbić się w powietrze. Podczas ćwiczeń sprawdzane są również procedury dowodzenia i przekazywania informacji pomiędzy jednostkami z różnych państw.

NATO nie ujawnia szczegółowych scenariuszy poszczególnych misji. Procedury związane z planowaniem i realizacją operacji jądrowych należą do najbardziej tajnych i wrażliwych elementów wojskowego systemu bezpieczeństwa.

W ćwiczeniach Steadfast Noon nie wszystkie państwa muszą dysponować samolotami przystosowanymi do przenoszenia broni jądrowej. Niektóre kraje zapewniają wsparcie lotnicze, inne angażują oficerów sztabowych, a jeszcze inne pomagają w rozpoznaniu i koordynacji działań.

Przykładem jest Szwecja, która skieruje do Włoch myśliwce JAS 39 Gripen. Maszyny będą wykonywać zadania konwencjonalne, wspierając samoloty zaangażowane w ćwiczenie scenariuszy związanych z odstraszaniem jądrowym. Podobnie polskie F-16 stanowić będą osłonę samolotów wyposażonych w broń jądrową.

Gdzie w Europie znajdują się amerykańskie bomby jądrowe?

Ćwiczenia Steadfast Noon są powiązane z całym systemem odstraszania jądrowego NATO. Jego częścią jest mechanizm Nuclear Sharing, czyli współdzielenia zadań związanych z odstraszaniem nuklearnym.

W ramach tego programu amerykańskie bomby jądrowe B61 są przechowywane w wybranych państwach europejskich. Kraje te zapewniają odpowiednią infrastrukturę, a niektóre przygotowują również samoloty i załogi do wykonywania zadań związanych z przenoszeniem takiego uzbrojenia.

Amerykańskie bomby jądrowe B61 znajdują się w Europie w sześciu bazach, na terenie pięciu państw. We Włoszech jest to baza Aviano oraz baza Ghedi-Torre, w Niemczech baza Büchel, w Turcji baza Incirlik, w Belgii baza Kleine Brogel, a w Holandii baza Volkel.

W przypadku odstraszania jądrowego liczy się nie tylko samo posiadanie broni. Znaczenie ma również pewność, iż wszystkie elementy systemu zadziałają zgodnie z procedurami, od dowództwa, przez obsługę naziemną, aż po załogi samolotów i jednostki zapewniające im wsparcie.

Steadfast Noon pozwala sprawdzić te procedury bez sięgania po bojowe głowice jądrowe. Uczestnicy mogą trenować złożone scenariusze operacyjne, weryfikować gotowość personelu i doskonalić współpracę międzynarodową. Jednocześnie regularne ćwiczenia pomagają utrzymywać umiejętności, których nie da się skutecznie rozwijać wyłącznie podczas teoretycznych szkoleń.

Idź do oryginalnego materiału