
Wyposażeni w aparaty, telefony, okulary bądź inny specjalistyczny sprzęt, wyruszyli obserwować zaćmienie Słońca. Oto efekty ich starań.
Świadomi, iż taka okazja prędko się nie powtórzy, Polacy licznie wypełnili górki, kopce, brzegi jezior i rzek. Niektórym wystarczyły mosty i wiadukty, inni, odważniejsi, obserwowali zjawisko z dachów bloków czy kamienic. Starania nie mogły dziwić: 12 sierpnia 2026 r. przy odpowiednich warunkach dało się zauważyć, jak tarcza Księżyca powoli przesuwała się przed Słońcem, zasłaniając jego blask.
Wprawdzie w Polsce doszło jedynie do częściowego zaćmienia Słońca, to i tak spodziewano się spektakularnych widoków. Patrząc na zdjęcia, które powoli zalewają media społecznościowe, wydaje się, iż obserwatorzy nie powinni być rozczarowani.
Nie aż tak częsty moment – było to w końcu największe zaćmienie Słońca w Polsce od 27 lat – przyciągnął tłumy
Muszę przyznać, iż takie zbiorowe przeżywanie zjawisk delikatnie mnie wzrusza. Oczywiście w tym przypadku dużą rolę odgrywał fakt, iż do podobnych zdarzeń nie dochodzi często, ale i tak to niesamowite, iż to, co dzieje się na niebie, potrafi odciągnąć od codziennych trosk, problemów i radości. Niby nic nowego pod Słońcem – przed Słońcem? – a i tak budzi to entuzjazm, który chce się przeżywać wspólnie, z innymi.
Ci, którym częściowe zaćmienie nie wystarczyło, ruszyli do Hiszpanii, gdzie obserwować można było całkowite zaćmienie. Była to nie lada gratka, wszak było to pierwsze całkowite zaćmienie widoczne z kontynentalnej Europy od 2006 r. Wiele osób wybrało się do Hiszpanii tylko z tego powodu, a wśród nich nie zabrakło naszych rodaków.
Kolejne częściowe zaćmienie Słońca w Polsce będzie można zaobserwować w przyszłym roku. Jednak 2 sierpnia 2027 r. Księżyc przysłoni tylko 40 proc. tarczy, podczas gdy w środowy wieczór w niektórych miastach ta wartość przekroczyła 80 proc.
Całkowite zaćmienie Słońca w Polsce odbędzie się… 7 października 2135 roku
– Pas całkowitego zaćmienia obejmie wtedy m.in. Dolny Śląsk i Małopolskę. Upłynie wówczas przeszło 180 lat od ostatniego takiego wydarzenia w naszym kraju – zapowiadał Jakub Nurkiewicz, przewodniczący Astrofizycznego Koła Naukowego Politechniki Gdańskiej.
No cóż – raczej tego nie doczekamy. Pocieszać można się więc zdjęciami z Hiszpanii i obserwacjami z kraju. Lepsze niecałe 85 proc. w garści (na ekranie) niż 100 proc. w odległej przyszłości, prawda?














