Najciekawsze premiery targów IFA 2026 w Berlinie

4 godzin temu
Zobacz moją relację z IFA 2025 (foto: Dangbei Smart Fish Tank 1 Ultra)

Już od wielu lat na początku września prowadzę na blogu przegląd najciekawszych premier targów IFA w Berlinie. W tym roku miałem jechać na wydarzenie i relacjonować event na miejscu, ale pokrył mi się z wyjazdem wypoczynkowym. Będę miał mniej czasu w budowanie zestawienia nowości, więc zmodyfikowałem nieco publikację. Na IFA 2026 będę wrzucał tylko najciekawsze z propozycji przywiezionych na Internationale Funkausstellung. Tegoroczna impreza odbywa się w dniach 4-8 września. Jak zwykle z wieloma prezentacjami jeszcze przed oficjalnym otwarciem bram.

Czym są targi IFA? To jeden z większych eventów technologicznych, które rok rocznie przyciąga mnóstwo wystawców oraz miłośników elektroniki. W Berlinie debiutuje sporo sprzętu każdej kategorii. Demonstrowane są też prototypy i koncepcje przyszłości. Wielu producentów lubi w tych dniach pokazać nowości szykowane na najbliższe miesiące. Tegoroczne expo ma zgromadzić ok. 1800-1900 wystawców i 215-245 tysięcy odwiedzających z całego świata. Ekspozycje na Messe Berlin mają powierzchnię ponad 160 000 m², więc jest to istny raj dla maniaków wszelkich nowinek. IFA Next sto drugiej edycji zdominują pewnie rozwiązania AI i humanoidalne roboty, a także ich synergiczne połączenie.


[pancerny telefon IFA 2026] RugOne Xsnap 7 Pro z wyjmowaną kamerką

RugOne Xnap 7 Pro (foto: rugone.net)

Większość telefonów trzyma się sprawdzonego formatu, niekiedy go delikatnie modyfikując. Głównie o drobne wyróżniki. RugOne w modelu Xnap 7 Pro, którego miałem okazję widzieć w prototypowym wydaniu podczas marcowych MWC w Barcelonie, proponuje odważną konstrukcję. To jeden z pierwszych modeli na rynku z wyjmowaną kamerką akcji. Urządzenie zdobyło na wrześniowych targach IFA w Berlinie specjalne wyróżnienie IFA Innovation Award 2026. Głównie z uwagi na interesujące podejście do wspomnianego modułu z obiektywem.

Modelowi RugOne Xsnap 7 Pro łatwiej o przestrzeń na wyjmowany moduł kamerki, bo ma pancerną budowę o większych gabarytach. To kolejny ze wzmocnionych telefonów, w których widzę jakiś wyjmowany moduł. Ostatnim był mini smartband i słuchawka Bluetooth. Teraz firma postawił na rejestrator video. Sześcienna kamerka ma nagrywać w 2.7K z 30fps, co nie robi może oszałamiającego wrażenia, ale trzeba zauważyć jej miniaturowy charakter. Po odłączeniu od telefona potrafi nagrać filmy o długości do 40 minut – na tyle pozwala jej wbudowana bateryjka. W tym gadżecie jest aż 64 GB pamięci (lepiej takiego urządzonka nie zgubić). Oczywiście jest też tryb bezprzewodowej łączności z aplikacji na telefonie, ale i własny przycisk do obsługi nagrywania. Obiektyw ma ultra szeroki kąt 133 stopni z inteligentną korekcją zniekształceń.

Sam telefon jest wzmocniony, więc parametry samej kamerki również. Ze telefonem łączy się magnetycznie, co pewnie ułatwi też jej mocowanie z opcjonalnymi akcesoriami. Wodoszczelność aparatu ma uchronić obiektyw do 5 metrów zanurzenia. Cały zestaw czujników uzupełniaj jeszcze 50-megapikselowy sensor główny ze wsparciem OIS oraz 64 megapikselowy aparatu z night vision na podczerwień. W środku MediaTek Dimensity 8400, 12 GB RAM oraz 512 GB na dane. Ekran ma 6,67″ i 120Hz odświeżania. Obudowa oczywiście z IP69K i MIL-STD-810H. Jednostka wejdzie w fazę crowdfundingu jeszcze dziś, tj. 7 września. W zbiórce ma startować od 799€.

Wyróżnienie za: interesujące podejście do nagrywania (z wykorzystaniem przestrzeni telefona)


[kuchenne AGD IFA 2026] Panasonic SD-PMC100 do chleba i lodów

Sprzętu AGD do kuchni jest całe mnóstwo, a na kolejne urządzenia często nie ma już w domu miejsca. Marki starają się łączyć cechy kilku urządzeń i proponować je w jednej konstrukcji. Panasonic w modelu SD-PMC100 przygotował połączenie maszyny do chleba, ale też lodów, mrożonych jogurtów, czy sorbetów. To taki multi-cooker z 34 programami i szybkim działaniem w ramach automatu. Sprzęt wygląda możliwie kompaktowo (na tyle, na ile może być przy swoim przeznaczeniu).

Panasonic SD-PMC100 (foto: panasonic.com)

W opisie produktu znalazłem informacje o możliwości szybkiego przygotowaniu deserów w choćby 25 minut. Do tego służy specjalny kontenerek wkładowy. Niczego nie trzeba wcześniej schładzać, by uzyskać odpowiedni efekt. Część wyników wymaga oczywiście dłuższej pracy, jak w przypadku wypieków. Całość z instrukcjami i etapowym dokładaniem składników na wzór thermomixów/lidlomixów. Sprzęt ma służyć też do wyrastania ciast na pizzę, mochi, ciasteczek i wielu innych. Cykle działań oczywiście na bazie czujników. Gabaryty są stosunkowo niewielkie, jak na 500 mililitrowy zbiorniczek. W październiku do zestawu ma dotrzeć aplikacja Panasonic Kitchen+ z ponad 50 przepisami. Nie zabraknie trybu manualnego do eksperymentowania z własnymi pomysłami. Nie znam jeszcze ceny SD-PMC100.


[robot koncepcyjny IFA] Roomba Duo, czyli robot w robocie od iRobota

Roomba Duo (foto: iRobot)

iRobot straciło swój urok, gdy zlekceważyło rosnącą konkurencję z Chin. Innowacyjna konkurencja wyparła Roomby, a lider i prekursor całego segmentu stoczył się na dno (przejęła go ostatecznie chińska firma). Od niedawna iRobot próbuje przypomnieć o swoim brandzie nowymi urządzeniami. na IFA pokazano coś nietypowego w świecie autonomicznych robotów sprzątających. Roomba Duo to dwa roboty w jednym. Dosłownie! Producent wymyślił większy model z myciem parowym, z którego na specjalnej platformie wypuszczana jest mniejsza jednostka do precyzyjniejszych zadań. W tej chwili to głównie koncepcja, ale mają pokazać, iż iRobot jeszcze się nie poddał i ma w zanadrzu swoje pomysły. Sprzęt spory i ciężki. Kolumienka Duo ma aż 60 cm wysokości i waży 30 kilogramów! Nie podano wyceny lub ewentualnej daty premiery.

Wyróżnienie za: powrót do elity i nietypową koncepcję w segmencie robotów sprzątających


[smartwatch IFA 2026] Motorola Watch Ultra z Wear OS 6

Motorola była jedną z pierwszych marek, które dysponowały w ofercie smart zegarkami. Ich model był drugim na rynku z Android Wear od Google i pierwszym z okrągłym wyświetlaczem (nie liczą dolnego spłaszczenia). Potem producent przechodził problemy, a po przejęciu przez Lenovo powrócił do sprzedaży wearables, ale z bardziej budżetowymi propozycjami. Teraz dorósł wreszcie do topowej sekcji. Najnowszy Watch Ultra będzie działał na zaawansowanej platformie Wear OS 6.

Co nowego w Motoroli Watch Ultra? Zegarek zadebiutował na IFA 2026 w Berlinie. Obiecuje dwudniowy czas pracy, co przy rozbudowanym Wear OS jest wynikiem dobrym. Nie bronię tych danych, bo przy wielu innych modelach z lżejszymi systemami nie wygląda to specjalnie atrakcyjnie (zwłaszcza, iż dwie doby podano przy wyłączonym Always On Display), ale ja wolę smartwatche z softem od Google. Motorola proponuje w środku Snapdragona W5+ Gen 1 i kopertę z IP68 oraz 5ATM. Wyświetlacz pOLED ma aż 1.5″, 2700 nitów w szczycie i odświeżanie 1-6-Hz. Nie zabraknie dwuzakresowego GPS i opcjonalnego LTE. To chyba pierwszy zegarek Motoroli z trybem niezależnej pracy.

Watch Ultra to też kolejny z zegarków Motoroli z elementami fitness od Polar. Dzięki algorytmom fińskiej marki dokładność odczytów jest wyższa. W urządzeniu jest sporo rozwiązań znanych ze sportowych zegarków Polar: ćwiczenia oddechowe Serene, dogłębne analizy snu z Nightly Recharge i Sleep Plus Stages, a także Running Coach. Widzę też Activity Goal, Activity Score, Active Intensity Zone, Inactivity Alert, Smart Calories, czy Energy Sources. Cenę zegarka określono na aż 430€!

Wyróżnienie za: tracker aktywności z rozwiązaniami Polar, system Wear OS


[wearables IFA 2026] Atlas 1.0 z EEG do analizy mentalu

Atlas 1.0 (foto: atlasmankind.com)

Ubieralna elektronika już od dawna wyszła poza standardowe urządzenia na nadgarstek, czy ucho. Mocno rozwijają się teraz urządzenia noszone w technologii EEG (elektroencefalografii). Atlas 1.0 do właśnie tego typu gadżet. Przez rejestrację aktywności bioelektrycznej mózgu będzie w stanie wskazać stan mentalny użytkownika.

Co nowego w Atlas 1.0? Nie powiedziałbym, by rozwiązania zastosowane w urządzonku mocowanym za uchem były w świecie wearables nowością. Pisałem już na blogu o kilku podobnych propozycjach. Tutaj również monitorowane są fale mózgowe oraz ruch, które razem wskażą odpowiedni stan skupienia. Startup spróbuje przy pomocy EEG, aktywności elektrodermalnej, ruchu i głosy wskazywać najlepszy moment uwagi naszego organizmu. To można wykorzystać do pracy, czy nauki.

Wyróżnienie za:: interesujące narzędzie do oceny najlepszych momentów skupienia (lepsze zrozumienie własnego organizmu oraz jego możliwości poznawczych)


[zegarek zdrowotny IFA 2026] Huawei Watch D3 z ciśnieniomierzem

Huawei posiada jedną z atrakcyjniejszych ofert w kategorii inteligentnych odmian zegarków. Chińska firma proponuje swoje wearables w kilku różnych podkategoriach. Od smartbandów, przez sportowe smartwatche, aż po jednostki zdrowotne, czy nietypowe wariacje ze słuchawkami TWS mieszczonych pod otwieranym ekranem. Na początku września firma przedstawiła całą kolekcją smart zegarków. Swoją globalną premierę miał duet Watch GT 7 i 7 Pro, a zadebiutowały też flagowe Watch 6 i tracker zdrowia Watch D3. Ten ostatni wariant wybrałem wearable tygodnia. Z generacji na generację model jest coraz smuklejszy.

Huawei Watch D3 to wariacja smartwatcha skupiona na monitoringu aspektów zdrowotnych. Wciąż najatrakcyjniejszą funkcją jest całodobowy pomiar ciśnienia krwi przez pompkę zintegrowaną paskiem (dzięki niej analizy przypominają te z aparatów na ramię). Pierwszy model debiutował w 2022 roku, sukcesor pojawił się w 2024, więc 2026 jest idealnym momentem na aktualizację gadżetu. Najnowsza propozycja ma odchudzoną kopertą (z 13,3 mm do 11,3 mm). Powiększono też wyświetlacz (z 1,82″ do 1,92″) przy zachowaniu podobnych proporcji obudowy i znacznie wyższej jasności szczytowej – teraz LTPO AMOLED ma aż 3000 nitów (z 1500). Oznacza to zmniejszenie obramowania. Wydaje się, iż poprawiono też komfort noszenia poprzez nowe, wygodniejsze paski.

W nowym zegarku nie mogło zabraknąć ulepszenia algorytmów. przez cały czas tym najważniejszym jest całodobowe monitorowanie ciśnienia tętnicze z historią zapisu oraz raportami trendów. W nowszej wersji system ma być cichszy podczas nocnych pomiarów. Dodano również analizy przed i po aktywnościach, by lepiej zrozumieć ich wpływ na zdrowie. Wciąż dostępne jest też holistyczne Health Glance, czyli ogólne badanie wszystkich jedenastu odczytów w 60-sekundowej analizie. Smartwatch zyskał pojemniejszą baterię i nowszy Bluetooth 6.0. Czas działania określono na choćby 6 dni. Wycena to 450€.

Wyróżnienie za: coraz smuklejsza koperta, rozbudowa funkcji zdrowotnych


[słuchawki IFA 2026] nowości soundcore dla snu

Anker (a konkretnie jego submarka Soundcore) posiada bardzo szeroką rodzinę przeróżnych słuchawek. Sekcja TWS była na IFA reprezentowana przez bardzo wiele ich odmian. Moją uwagę nowej oferty zwróciły jednostki do wsparcia snu. Producent przygotował dwa douszne modele: Sleep Earbuds 4 Pro z zaawansowanym monitorowaniem snu, a także Sleep Earbuds 4 z edukcją szumów i inteligentnym maskowaniem chrapania.

Sleep Earbuds 4 Pro (foto: soundcore)
Sleep Earbuds 4 (foto: soundcore)

Sleep Earbuds 4 Pro mierzy jakość wypoczynku przez czujniki PPG w uchu. W analizach bierze udział HRV (zmienność rytmu serca), a w wyciszeniu uczestniczą funkcje BioSync (adaptacyjne dźwięki w relaksującym wydaniu). Etui słuchawek posiada ekranik AMOLED, gdzie są ustawienia budzika, a choćby raportu ze snu. Oczywiście konstrukcja TWS jest przystosowana do wygodnego użytku podczas spania. Cena: 350$.

Sleep Earbuds 4 bazują na Sleep A30, ale z jeszcze efektywniejszym wyciszaniem hałasów. Nietypowo wygląda system maskowania chrapania. Działa on w czasie rzeczywistym. Dopasowuje dźwięk do odgłosów (oczywiście mówimy o chrapaniu innych domowników). Warto dopisać, iż konstrukcję słuchawek udało się odchudzić, więc ich profil też jest wygodny w trakcie spadania, np. na boku. Cena: 249,99 €.

Wyróżnienie za: hearables skierowane do działania w trakcie snu


[oświetlenie IFA 2026] nowości Philips Hue z Custom AI Behaviors

Jak zwykle na targach IFA w Berlinie swój nowy katalog oświetleniowy zaprezentowało też Signify (właściciel Philips Hue). Firma pokazała sporo LEDów, których do tej pory brakowało w ich ofercie. Część z nich widziałem u konkurencji. Wśród premier są też elementy towarzyszące platformie, czyli nowe funkcje w ramach obsługi i sterowania światłem.

Moją uwagę przykuła funkcja Custom AI Behaviors do budowy automatyzacji przy użyciu poleceń głosowych (na bazie potocznej mowy w stylu promptów) dla posiadaczy mostków Hue Bridge Pro. Philips Hue doda też do opcji Back-up & Restore, czyli możliwość przywracania ustawień. Jest też integracja z systemami audio od marki Sonos.

Philips Hue Liane 360° (foto: Signify)

Nie zabrakło też hardware’u, który jest najważniejszą częścią całej sieci Hue:

  • 4K HDMI sync box (to tańszy moduł z kamerką w integracji z Hue Play Screen Sync do rozszerzania obrazu telewizora światłem w stylu Ambilight). Zdaje się, iż w synchronizacji z wężem bez potrzeby stosowania mostka.
  • mostek Bridge lub Bridge Pro przyda się w tym zestawie do rozszerzenia efektów o 10 zewnętrznych świateł
  • kamera na telewizory Hue Play Screen Sync ma przypominać w działaniu konkurencje od Govee (automatyczna kalibracja i obserwacja treści przez rybie oko dla dynamicznych efektów rozszerzających imersję)
  • moduły Nanoleaf Shapes konkurencji zintegrują się z platformą Philips Hue (przez nowy Wall Light Module)
  • Play Gradient Strip Light i Strip Light Pro można teraz docinać
  • szczególnie efektownie wygląda wąż Philips Hue Liane 360° (400€) przypominający świecącą linę
  • Philips Hue zaproponuje też kurtynę diod z serii Signe
  • nie zabraknie też świateł na zewnątrz: poszerzono linię ogrodową Festavia (o kurtyny, siatki i sople świetlne).

Wyróżnienie za: wdrażanie AI, efektowny Philips Hue Liane 360°


[składany telefon IFA 2026] Xiaomi 18 Fold z XRING O3

Xiaomi zaprezentowało składanego 18 Fold po targach IFA, ale wygląd jednostki przedstawiono jeszcze na wystawie w Berlinie. Na expo jednostka była zamknięta w szklanej gablocie, ale i tak była atrakcją eventu.

Xiaomi 18 Fold (foto: Xiaomi)

Xiaomi 18 Fold ma działać na autorskim chipsecie XRING O3 (to druga generacja układu Xiaomi).Formatem gadżet będzie zbliżony do wymienionych wyżej konkurentów. Są one ostatnio określane „paszportowym”, ponieważ proporcjami faktycznie do nich nawiązują. Xiaomi ma zaoferować ekran 5,38″ na zewnątrz oraz 7,58″ w środku. Wszystko z odpowiednio przystosowanym do składanego formatu HyperOS na Androidzie. Moduł fotograficzny będzie bogatszy od Galaxy i iPhone’a. Ma posiadać trzy kamerki, jak Huawei Pura X i X Max. Spodziewam się, iż model ten powinien uzupełnić europejską ofertę Xiaomi 18, ale ile na nią poczekamy, tego niestety nie wiem. Widziałem plotki o nowym kalendarzu premier Xiaomi na Stary Kontynent. Fajnie, gdyby się potwierdziły. Na razie pozostaje czekać. Na ten moment wygląda, jakby Xiaomi chciało pokazać swojego Androida przed premierą iPhone’a Ultra, która odbyła się kilka dni później.

Wyróżnienie za: kolejny „składak” z wygodniejszymi proporcjami


[smart okulary IFA 2026] VIVE Eagle z VIVE AI, ZEISS i prywatnością

Inteligentne okulary to powoli istotny element oferty każdej poważnej firmy związanej ze światem nowych technologii. Takiej odmiany wearables nie mogło zabraknąć u speców od VR, czyli HTC. Jakiś czas temu marka zwiastowała projekt smart okularów, prezentując choćby ich ogólny potencjał. Na IFA w Berlinie propozycja zadebiutowała. Vive Eagle to okulary pod AI i z gwarancją ochrony prywatności. Gadżet wejdzie do sprzedaży 3 września (21 września dostępność) w cenie 469€. W Polsce ma kosztować ok. 2000 zł. Firma proponuje też zewnętrzny powerbank wydłużający działania elektroniki. Jego cenę określono na 49€. Warto w tym momencie wspomnieć, iż w cenie Eagle jest 2-letni pakiet funkcji Vive AI Plus.

Co nowego w VIVE Eagle? Okulary mają kompaktowy smukły design i dwa style: oprawki kwadratowe (Square) oraz zaokrąglone (Pantos). Niewielki format to zasługa lżejszego przeznaczenia. Głównie z elementami Vive AI: tłumaczenia na żywo oraz modelami Sztucznej Inteligencji działających w naszym telefonie. Oferta ma przypominać konkurencję, m.in. od Meta. Oznacza to, iż nie zabraknie tu też kamerki. W modelu Vive ma optykę ZEISS, rozdzielczość 3K i chyba współpracę z widzeniem Gemini i innych modeli AI. Cieszy możliwość integracji z filtrami UV400, powłoką filtrującą niebieskie światło oraz szkłami AdaptiveSun, no i tymi korekcyjnymi. Na koniec najważniejsze – czas pracy. Okulary mają działać od 4 do 6 godzin. Mają się gwałtownie ładować (do 50% już w 10 minut). Wspomniany Vive Power Boost da dodatkowe 80%.

Wyróżnienie za: kolejne smart okulary pod AI (większa konkurencja na rynku)


[smart pierścienie IFA 2026] Circular Ring 3 Pro z NFC i Ring 3 Slim

Circular Ring 3 Pro (foto: circular.xyz)

Do dzisiejszego przeglądu trafiły przykłady bardzo różnorodnych wearables. Praktycznie wszystkich oferowanych podgrup. Nie mogło zabraknąć inteligentnych pierścieni. Marka Circular proponuje dwie nowe odmiany obrączek w ramach Series 3. Będzie to model Pro z chipem zbliżeniowym NFC oraz Slim – najsmuklejszy z dotychczasowych pierścieni tego producenta. Wciąż w ofercie widzę też Ring 2.

Co nowego od Circular? Najnowszą zmianą w edycji Pro jest uwzględnienie płatności zbliżeniowych prosto z palca. Technologie Near Field Communication działają już od dawna w telefonach i smart zegarkach, a od niedawna docierają też do inteligentnych pierścieni. Odmiany z NFC były najczęściej proponowane przez banki, ale teraz, gdy odmiany do celów fitness są powszechne, ich twórcy starają się dodać ten moduł do swojej elektroniki. Circular w Ring 3 Pro oferuje kompatybilność z systemami Visa i MasterCard. Model ma też opcje Series 2, 12-dniowy czas pracy, a także EKG i monitoring zmian ciśnienia oraz glukozy.

Circular Ring 3 Slim ma być z kolei najwęższą z obrączek marki. Ma tylko 2,35 mm grubości. Waży o połowę mniej od wariantu Pro. Jak się pewnie domyślacie, odchudzenie jest kosztem wnętrza. W tej odmianie nie ma modułu EKG i motorka haptycznego. Będzie też pewnie krócej działać.

Wyróżnienie za: dwie odmiany (coś dla fanów bogatych odczytów, ale i pakietu w ramach smukłości)


[wyświetlacz IFA 2026] TCL P80 Ultra i Pro z ekranem OLED z NxtPaper

W trackie marcowych MWC w Barcelonie mogłem przetestować nowy panel OLED w technologii NxtPaper od TCL. Na wrześniowych IFA w Berlinie ten wyświetlacz debiutuje w gotowej serii Androidów. P80 w odmianach Pro i Ultra skorzysta z efektownych adekwatności panelu, który łączy cechy matowego pokrycia z kolorystyką OLED. NxtPaper to wyróżnik marki TCL już od kilku lat. Przez ten okres ekrany te dopracowywano, poprawiając im jakość. Po raz pierwszy LCD zastąpiono OLEDem.

TCL P80 Ultra (foto: TCL)

Co nowego zaoferuje TCL P80? Pierwszy raz producent proponuje high-endową wersję telefonu z parametrami premium. Ma jej być bliżej do flagowców. P80 Ultra wyposażono w ekran AMOLED ze wspomnianym NxtPaper w przekątnej 6,83″. Jest tu filtr polaryzacyjny ze skręcaniem fal, dzięki czemu nie powinno być konfliktu przy użyciu okularów polaryzujących. Ekran ma specjalnie obsadzone subpiksele i jeszcze mocniej zredukowany wpływ światła niebieskiego bez wpływu na jakość obrazu. Warstwa Nano Crystal Shield Glass redukująca odbicia ma być jedną z najlepszych na rynku. Parametry ekranu są fajne: rozdzielczość 1.5K, 100% DCI-P3, a jasność szczytowa 3200 nitów jeszcze wyższa od poprzedniej generacji z LCD. Jak zwykle z boku jest slider do aktywacji różnych trybów pracy ekranu: e-czytnika książek, Max Ink, czy wyłączania powiadomień. Podoba mi się apka z e-bookami, gdzie marka proponuje ponad 500 pozycji.

Wypada jeszcze podać inne specyfikacje P80 Ultra. Na pokładzie jest Dimensity 7400 Elite, 8 GB RAM (LPDDR5) i 256/512GB na dane (UFS 3.1). Bateria ma 5800 mAh i ładowanie 45W. Zestaw aparatów dość standardowy: 50 mega z OIS dla kamerki głównej + 50 mpx z peryskopowym tele 3x) + 8 mpx dla ultra wide. Android ze sporym pakietem funkcji AI, m.in. w obrębie trybu czytnika dla e-booków i audiobooków. Obudowa telefonu jest zgodna z IP68 i MIL-STD-810H. pozostało wydanie bazowe i Pro o troszkę odmiennych specyfikacjach. Topowy Ultra ma startować od 550€. jeżeli nie potrzebujecie peryskopowego zbliżenia to P80 Pro będzie tańszy o 100€, a też zaoferuje ten sam ekran NxtPaper.

Wyróżnienie za: efektowny wyświetlacz OLED z technologiami NxtPaper


[smart home IFA 2026] asystent ThinQ Claw z AI od LG

LG ThinQ Claw (foto: LG)

Ostatnio LG rozwija inteligentne rozwiązania dla domu w ciekawszy sposób. Jest to zasługą przejęcia Homey, ale też nowego podejścia do platformy ThinQ. Koreańczycy przywieźli na IFA nowego agenta AI o nazwie ThinQ Claw. Łatwo się domyślić, iż chodzi o model pomagający wykonywać zadania w integracji z serwisem Homey.

Nowa generacja smart domu z kontekstową Sztuczną Inteligencją w ramach AI Home ma potrafić rekomendować działania, koordynować współpracę smart urządzeń, no i dzięki temu też bardziej spersonalizowane rozwiązania. ThinQ Claw ma rozumieć intencje użytkownika, pomagać udoskonalać sceny i akcje, a także pomagać w rozwiązywaniu problemów związanych z inteligentną siecią. Generalnie smart dom, który ma nas lepiej rozumieć. Brzmi bardzo fajnie, ale to w rzeczywistości dopiero początki tak funkcjonujących propozycji. Nie można od nich oczekiwać zbyt wiele, ale doceniać, iż starają się wkraczać na nowy poziom.

Wyróżnienie za: adaptację zdolności AI w ramach inteligentnego domu


[koncepcyjny telefon] Tecno Next-Gen Bezelless Concept Phone

Kojarzycie koncepcyjną propozycję telefona Tecno bez obramowania sprzed kilku tygodni? Marka przywiozła ją na targi IFA. Android ten dzięki specjalnej konstrukcji oferuje wyświetlacz na pełnym froncie. Dosłownie bez żadnej ramki. Producent zwiastował ją kilka tygodni temu jako Next-Gen Bezelless Concept Phone. W Berlinie tej telefon został pokazany w fizycznej formie zwiedzającym.

„A real engineering feat.” „I held the first truly bezel-free phone.”

——At IFA ShowStoppers, media and tech enthusiasts couldn’t look away from TECNO Next-Gen Bezelless Concept Phone. Pick it up, experience it, the screen runs edge to edge.
A true 0mm border. A pure display.… pic.twitter.com/e9jEw8ZRHq

— tecnomobile (@tecnomobile) September 4, 2026


Co nowego prezentuje Tecno? Next-Gen Bezelless Concept Phone, jak sama nazwa wskazuje, zaproponuje wyświetlacz bez ramki. Ma mieć zakrzywione krawędzie ze wszystkich czterech stron (no i samych „rogów”). Zaoblony panel ma być efektowny, choć z perspektywy podatności na stłuczenia trochę ryzykowny. Na szczęście współczesne technologie wzmocnień ekranów potrafią już poradzić sobie i z takimi konstrukcjami. Projekt wygląda ładnie, ale ma też swoje wady. Główna jest związana z etui. Kto korzystał z telefonów z bocznymi zakrzywieniami, ten kojarzy problemy z gestami palców, które zahaczają o case. Urządzenie Tecno nie pojawi się raczej w sprzedaży, a przynajmniej nie jakoś szybko. Jego celem jest przyciągnięcie uwagi do możliwości realizacyjnych w obrębie działu R&D. Tecno przekazało, ze brak ramki (0 mm) został uzyskany dzięki zaawansowanym sposobom łączenia warstw oraz specjalnym technikom układu panelu. Nie podano szczegółów na temat zastosowanych metod. Te pewnie zostaną szerzej rozwinięte na IFA.

Wyróżnienie za: efektowny wygląd telefona bez żadnego obramowania


[lifestyle’owy projektor IFA 2026] Acer C350e – smart projektor z AI Badge

Lifestyle’owe projektory są ostatnio coraz popularniejsze. Nie są tak „drętwe” jak te normalne, a przy okazji dają więcej opcji. Acer też przygotował swój model tej kategorii, który mocno wykracza choćby poza omawianą kategorię. C350e wygląda jak smart rzutnik dla najmłodszych. Nie chodzi wyłącznie o nietypowy, „zabawkowy” format, ale i towarzyszące mu rozwiązania. Urządzenie wyświetli ogromnej przekątnej obraz (szkoda, iż tylko Full HD), a integracja z AI ma rekomendować treści na bazie przeglądanych treści. Jest oczywiście smart platforma, automatyczna korekcja z AF, wbudowany głośnik, a także spory zakres obracania (360° obrotu i 120° w przechyle). Nietypowo wygląda centralnie obsadzony AI Badge, na którym można wyświetlać widgety i grafiki.

Wyróżnienie za: interesujący miks projekcji z AI


[dziwactwa] Oukitel WP63 – pierwszy telefon z zapalarką

Producent telefonów robią wszystko co mogą, by zainteresować klientów. Większość z nich skupia się na lepszej wycenie lub wyjątkowych dla danej podgrupy podzespołów. Oukitel na IFA postawił na bardzo nietypowy moduł do jednego ze swoich Androidów. WP63 proponuje wbudowaną zapalarkę. To pierwsza taka koncepcja na rynku. Dla wielu zbędna, ale znajdą się jej orędownicy. Wzmocniony Oukitel ma oczywiście słuszne gabaryty, a to ułatwia mu implementację dodatkowych rozwiązań. Producent stawia na segment outdoorowy, a tam opcja rozpalania ogniska nie brzmi już tak dziwacznie. Do działu, który firma reprezentuje takie rozszerzenie jak najbardziej pasuje!

Oukitel WP63 (foto: globenewswire.com)

Co nowego zaoferuje Oukitel WP63? Zapalarka (tudzież zapalniczka) z obudowy się po prostu wysuwa. Grzałka na pewno potrzebuje odpowiedniej mocy, na szczęcie w telefonie zastosowano baterię z aż 20000 mAh, więc z takim bankiem na kempingu, czy dziczy nie powinno być problemu. W konstrukcji jest też donośny głośnik i latarka. Nie widzę w kanałach marki zbyt wielu materiałów prezentujących Androida. Sądzę jednak, iż propozycja zmierza już na rynek. WP63 to kolejny Android, który prezentował swoje nietypowe możliwości już podczas marcowych MWC w Barcelonie. Dwie większe imprezy z projektem pokazowym pozwalają wierzyć w niedługą premierę gadżetu.

Wyróżnienie za: ciekawe uzupełnienie w ramach terenowego telefona


[mobilny gamepad IFA 2026] Razer Prio do telefonów

Przenośny adapter gamingowy do telefona powinien być możliwie kieszonkowy. Zauważyło to już kilka marek, które dostarczają kontrolery do telefonów. Razer przedstawił swój najmniejszych z gadżetów do wygodniejszej rozgrywki z ekranami telefonów – model Prio. Urządzenie do zmniejszenia gabarytów wykorzysta pomysłowe składanie, za pomocą którego po zabawie sprytnie zmniejszy rozmiary. W swojej pełnej formie obejmie telefony z ekranami do 7 cali. Z urządzeniami będzie łączyć się przez port USB-C. Mimo niewielkiego formatu oferta uwzględni pełnoprawne efekty i pełnowymiarowe sterowanie.

Razer Prio ma być przedstawicielem ultra-przenośnych padzików. Jest komplet przycisków, niskoprofilowe analogi, dotykowy D-pad, bumpery, czy triggery. Owszem, to wszystko być może w mniej wygodnym gripie (niż ten w większych, lepiej leżących w dłoniach kontrolerach), ale z większą mobilnością. Producent obiecuje pojemnościowe gałki redukujące drifting, a także kompatybilność z telefonami z iOS i Androidem oraz narzędziami Razer Cortex Mobile w ramach chmurowych bibliotek z kont znanych platform: Xbox Cloud Gaming, Steam Link, PS Remote Play i Razer PC Remote Play. Cenę określono na 110€.

Wyróżnienie za: mobilny charakter (mocno składany i kieszonkowy format)


[kamerka z gimbalem] Hohem Eyepic z odpinanym obiektywem

Już kilka lat temu przewidywałem, iż prędzej czy później, miniaturyzacja pozwoli na wygodniejsze odpinanie obiektywów od głównych konstrukcji rejestratorów video. Takie bajery proponowało już DJI w mniejszych kamerkach akcji, czy świeżo RugOne we wspomnianym wyżej telefonie Xsnap 7 Pro). Hohem zapowiedział na IFA w Berlinie swoją kamerkę z gimbalowo obsadzonym czujnikiem w odpinanym systemie. Projekt Eyepic to hybrydowy gadżet z wielofunkcyjnym zastosowaniem. Nowatorski system kamerki pozwoli nagrać filmy na wiele różnorodnych sposobów.

Hohem Eyepic (foto: Hohem)

Co nowego w Hohem Eyepic? Twórcy zbudowali kamerkę, która łączy najciekawsze elementy wielu innych rywali. Ręczny gimbal ma gwarantować wysoką stabilizację ujęć, a obrotowy ekran wygodne kadrowanie w różnych proporcjach. Zdecydowanie najciekawiej wygląda jednak odczepiany obiektyw, który daje nam mini kamerkę akacji do alternatywnego mocowania. Hohem dostarczał dotąd głównie gimbale, ale ostatnio mocno rozwinął swoją ofertę. Eyepic wyróżnia się na tle coraz szerszej konkurencji w dziale podobnych gadżetów do vlogowania.

Kamerka ma zdolności 4K/60fps ++ tryby slow-mo), trzyosiową stabilizację, wyświetlacz o przekątnej 2,5 cala, a także oprogramowanie do centrowania ujęć. Oczywiście ze zdalną obsługą. Nada się do streamingu i nagrywania dynamicznych ujęć. Szkoda, iż na urządzenie trzeba będzie poczekać aż do 2027 roku.


Materiał aktualizowany na bieżąco.

Idź do oryginalnego materiału