
Wysokie temperatury sprawiają, iż trzeba być elastycznym i zmienić swoje nawyki. Paradoks polega na tym, iż do przynajmniej niektórych atrakcji dostęp może być wygodniejszy.
Fala upałów powróciła do Polski. IMGW wydało ostrzeżenia obejmujące znaczną część centralnej, zachodniej i południowej Polski. „Prognozowane są wysokie temperatury, które mogą stanowić zagrożenie szczególnie dla dzieci, osób starszych oraz przewlekle chorych” – zaznaczono w komunikacie.
W czasie upału pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu, unikaj długiego przebywania na słońcu w godzinach największego nasłonecznienia, a wieczorem i w nocy śledź rozwój sytuacji pogodowej w związku z prognozowanymi burzami – mogliśmy przeczytać w kolejnym wpisie.
Do długiego przebywania na słońcu nie zmuszą we Włoszech największe atrakcje. Tamtejsze ministerstwo kultury i turystyki zdecydowało się wydłużyć godziny otwarcia miejsc obleganych przez turystów. Jak informuje PAP, Koloseum i Panteon w Rzymie oraz Zamek Sforzów w Mediolanie będą dostępne do późnych godzin wieczornych przez cały sierpień.
Nie trzeba będzie więc stać w tłumie na pełnym słońcu, jeżeli chce się odhaczyć najważniejsze miejsca podczas swojego pobytu
Od soboty 1 sierpnia Koloseum będzie można zwiedzać dodatkowo także w piątek i sobotę w godzinach 19:45-23:30, Panteon od 19:00 do 23:00 z wyjątkiem czwartku, a mediolański Zamek Sforzów od 17:30 do 19:30.
Cytowany przez PAP minister turystyki Gianmarco Mazzi podkreślił, iż to „wyjście naprzeciw potrzebom turystów i mieszkańców miast”. Skoro nie da się wytrzymać w upale, to należy zmienić nawyki.
To pokazuje, jak już dostosowujemy się do rosnących temperatur. Można się doszukiwać choćby pewnych korzyści: w końcu będzie wygodniej i bardziej komfortowo, na dodatek zobaczy się zabytki z nowej, innej perspektywy. Tyle iż do podjęcia takiej decyzji zmusiły władze wysokie temperatury – albo się dostosujemy, albo będziemy się męczyć.
Podczas czerwcowej fali upałów niektóre polskie muzea zapraszały do siebie, kusząc klimatyzowanymi przestrzeniami. Przypominano w ten sposób, iż nie tylko galerie handlowe mogą ratować przed gorącem.
W polskich miastach coraz częściej otwiera się Miejsca Chłodu
– jeżeli człowiek rzeczywiście czuję, iż jest 30, prawie 40 kilka stopni i nie może sobie z tym upałem poradzić, to żeby mógł wejść, spokojnie usiąść, napić się wody, bo tam powinien być dostęp do wody, do toalety, powinno być to miejsca dostępne też dla osób z niepełnosprawnościami. Wszystkim musi być tam chłodniej niż na zewnątrz, więc muszą być to pomieszczenia klimatyzowane – wyjaśnił na antenie Radia Łódź przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Bartosz Domaszewicz, zapowiadajac rozmowy z sekretarzami miasta.
Miejscami Chłodu mogą być urzędy, ale też biblioteki, muzea, galerie sztuki. W teorii jest więc szansa, aby jeszcze bardziej docenić znaczenie wspólnej przestrzeni, która może pełnić dodatkową rolę, dając schronienie tym, którzy potrzebują latem ochłody, a zimą – ogrzania. To dobry pretekst, aby wzmacniać publiczne instytucje, jeszcze bardziej otwierać je na potrzeby ludzi.
Szkoda tylko, iż potrzebne są ekstremalne zjawiska pogodowe, aby do takiej zmiany doszło. Ale przynajmniej reakcja jest.
















