Mniej Rosomaków, więcej dronów. Wojsko Polskie testuje Model 44

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Wojsko Polskie przechodzi prawdziwą rewolucję. Dowództwo opisuje je jako mniej Rosomaków, a więcej dronów. Nowe technologie stają się równie ważne, co lufy i pancerz. Oto Model 44.

Mniej Rosomaków, więcej dronów i amunicji krążącej. Wojsko Polskie testuje Model 44, redukcję pancerza na rzecz technologii krzemowych. Pilotaż ma pokazać, czy nowa struktura batalionów pozwoli wykrywać i razić cele choćby 30 km od własnych pozycji – podaje Sztab Generalny Wojska Polskiego.

Testy prowadzone są w 12 Brygadzie Zmechanizowanej oraz 17 Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej. Żołnierze, z którymi rozmawiał serwis Polska Zbrojna, określają projekt „drony za Rosomaki”. Nazwa dobrze oddaje najważniejszą zmianę, choć rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Nie chodzi bowiem o wymianę wojsk pancernych i zmechanizowanych na bezzałogowce, ale o stworzenie zupełnie nowego sposobu działania batalionu.

Nie ma armii bez dronów

Model 44 jest efektem analiz prowadzonych przez Sztab Generalny Wojska Polskiego oraz doświadczeń z wojny rosyjsko-ukraińskiej. Konflikt za wschodnią granicą pokazał, iż choćby dobrze wyposażone jednostki mogą mieć problemy, jeżeli nie dysponują odpowiednim rozpoznaniem i zdolnością szybkiego reagowania.

Dzisiaj żołnierze na froncie nie walczą już wyłącznie z przeciwnikiem widocznym przez celownik karabinu czy optykę pojazdu. Ogromną rolę odgrywają małe drony obserwacyjne, bezzałogowce FPV wykorzystywane do precyzyjnych uderzeń oraz systemy pozwalające zakłócać lub zwalczać wrogie maszyny.

Dotychczasowa struktura batalionów Wojska Polskiego była projektowana przede wszystkim z myślą o klasycznych działaniach wojsk lądowych. Analizy wykazały jednak, iż na współczesnym polu walki sama liczba pojazdów bojowych nie wystarczy. Potrzebne są środki pozwalające szybciej wykrywać przeciwnika, przekazywać informacje i natychmiast reagować na pojawiające się zagrożenia.

Zamiast czterech kompanii bojowych będzie więcej bezzałogowców

Największa zmiana dotyczy organizacji batalionu. W standardowej strukturze jedna z czterech kompanii bojowych zostaje zastąpiona kompanią bezzałogowych systemów uzbrojenia.

Batalion, który wcześniej dysponował 58 kołowymi transporterami opancerzonymi Rosomak, po zmianach będzie miał ich 44. Stąd właśnie pochodzi nazwa programu – Model 44. Liczba pojazdów jest mniejsza, ale w ich miejsce pojawiają się nowe środki walki.

Nowa kompania ma odpowiadać za wykorzystanie m.in. dronów rozpoznawczych, amunicji krążącej, bezzałogowych systemów uderzeniowych oraz rozwiązań służących do wykrywania i zwalczania wrogich dronów.

To rewolucyjna zmiana sposobu myślenia o sile batalionu.

W praktyce batalion będzie zdolny samodzielnie wykrywać, identyfikować i razić cele na odległości sięgającej choćby 30 km – dwa i pół razy dalej niż do tej pory – powiedział Polsce Zbrojnej gen. bryg. Grzegorz Potrzuski, szef Zarządu Planowania i Programowania Rozwoju Sił Zbrojnych – P5 w Sztabie Generalnym WP.

Drony mają pełnić tutaj kilka funkcji. Mogą prowadzić obserwację terenu, wskazywać cele dla artylerii, wykrywać ruchy przeciwnika, a w określonych sytuacjach także samodzielnie atakować.

Rosomaki nie znikną. Zmienia się sposób ich wykorzystania

Choć hasło „drony za Rosomaki” brzmi chwytliwie, Wojsko Polskie nie planuje rezygnacji z transporterów opancerzonych ani klasycznych platform bojowych. Czołgi, bojowe wozy piechoty i transportery przez cały czas pozostają podstawą wojsk lądowych.

Zmiana polega na dodaniu nowych elementów do istniejącej struktury. Współczesny batalion ma działać bardziej jak połączony system, w którym pojazdy, żołnierze, drony i środki rozpoznania współpracują ze sobą w czasie rzeczywistym.

Taki model jest odpowiedzią na doświadczenia ostatnich konfliktów. Na Ukrainie choćby niewielkie drony cywilne często pozwalają wykryć ruchy przeciwnika, a tanie bezzałogowce mogą zagrozić znacznie droższym pojazdom wojskowym.

Pilotaż programu potrwa do jesieni. W listopadzie bataliony z 12 i 17 Brygady Zmechanizowanej mają przejść certyfikację, która sprawdzi, jak nowa organizacja działa podczas realnych ćwiczeń.

Idź do oryginalnego materiału