Microsoft prezentuje Surface Laptop 8 oraz Surface Pro 12 z układami Snapdragon X2

5 godzin temu

Microsoft oficjalnie zaprezentował swoje najnowsze urządzenia, które mają zdefiniować na nowo pojęcie mobilnej wydajności. Na rynek wkraczają Surface 8 Laptop oraz hybrydowy Surface Pro 12. Oba urządzenia, zdaniem producenta, przynoszą gruntowne odświeżenie techniczne, stawiając na nową generację procesorów oraz bezkompromisowy czas pracy z dala od gniazdka. Użytkownicy mają otrzymać potężne narzędzia do pracy, jednak za wspomniany technologiczny skok przyjdzie im zapłacić znacznie więcej niż dotychczas.

Snapdragon X2 rozdaje karty

W obu premierowych konstrukcjach producent zdecydował się na porzucenie dotychczasowych układów X Elite na rzecz zupełnie nowej rodziny procesorów Qualcomm Snapdragon X2. W przypadku Surface Laptop 8, który dostępny jest w wersjach z dotykowym ekranem o przekątnej 13,8 oraz 15 cali, zmiana ta przynosi solidny przyrost mocy obliczeniowej. Microsoft deklaruje, iż nowe chipy są w stanie dostarczyć aż do 58 procent wyższą wydajność graficzną w porównaniu z bezpośrednim poprzednikiem.

Surface Pro 12 / fot. Microsoft

Równie imponująco prezentuje się specyfikacja odświeżonego, 13-calowego Surface Pro 12, czyli flagowego komputera 2-w-1. Konstrukcja ta niezmiennie pozwala na swobodne korzystanie ze sprzętu jak z tabletu oraz błyskawiczne podpięcie dedykowanej klawiatury. Klienci zyskają tutaj wybór pomiędzy dwoma wariantami procesora: 10-rdzeniowym Snapdragonem X2 Plus oraz mocniejszym, 12-rdzeniowym Snapdragonem X2 Elite. Zastosowanie topowego układu X2 Elite ma zapewnić układ graficzny szybszy o 53 procent w odniesieniu do możliwości poprzedniej generacji urządzenia.

Pogromca MacBooka i nowa matryca

Najbardziej medialną informacją okazały się jednak zapewnienia dotyczące czasu pracy na jednym ładowaniu. Mniejszy wariant Surface Laptop 8 (z ekranem 13,8 cala) ma pracować bez dostępu do sieci elektrycznej choćby przez 20 godzin. jeżeli fakt ten zostanie potwierdzony przez pierwszych recenzentów, można będzie potraktować to jako pewnego rodzaju cios w policzek samego Apple. Wartość ta na papierze przewyższa bowiem o dwie godziny oficjalne deklaracje konkurencji, dotyczące najnowszego 13-calowego MacBooka Air z procesorem M5. Poprawę widać także w Surface Pro 12, w którym czas pracy wzrósł teoretycznie z 14 do 15,5 godziny.

Innowacji czysto sprzętowych jest jednak znacznie więcej. Większy, 15-calowy Surface Laptop 8 doczekał się znacznie bardziej szczegółowego ekranu o zagęszczeniu pikseli na poziomie 262 PPI, co stanowi mocny krok naprzód względem starszego modelu (201 PPI). Microsoft chwali się również implementacją kamery laptopowej, która została zaklasyfikowana przez DXOMARK jako najwyżej oceniany aparat w swojej kategorii produktowej. Z kolei Surface Pro 12 otrzymał ultraszerokokątną kamerę o rozdzielczości 1440p Quad HD oraz nowoczesny moduł bezprzewodowy Wi-Fi 7.

Wizualnie hybryda oferowana będzie w klasycznych wykończeniach Platinum i Black, do których dołącza nowy wariant kolorystyczny Dune. Do palety kolorów Surface Laptop 8 (poza wspomnianymi Black, Dune i Platinum) dołącza dodatkowo wariant Jade.

Kosztowna rzeczywistość i rynkowy kryzys

Bądźmy szczerzy – nowe urządzenia są drogie. Bazowa konfiguracja Surface Laptop 8, oferujące 10-rdzeniowy procesor X2 Plus, 16 GB pamięci RAM oraz nośnik danych o pojemności 512 GB, została wyceniona na 1599 dolarów. Kwota ta jest aż o 600 dolarów wyższa od ceny, z jaką debiutował na rynku Surface Laptop 7. Co więcej, analogiczny wariant MacBooka Air M5 na rynku amerykańskim kosztuje o równe 500 dolarów mniej.

Surface Laptop 8 / Fot. Microsoft

Z niemal identyczną sytuacją mamy do czynienia w segmencie urządzeń hybrydowych. Surface Pro 12 startuje z pułapu 1499 dolarów za wersję z 16 GB RAM i dyskiem 256 GB. Oznacza to podwyżkę o 500 dolarów w stosunku do ceny startowej poprzedniego modelu (999 dolarów). jeżeli komuś zamarzy się ekran wykonany w technologii OLED, końcowy rachunek wzrośnie co najmniej o kolejne 300 dolarów, przekraczając barierę 1799 dolarów.

Nic dziwnego, iż taki skok cenowy budzi kontrowersje, zwłaszcza iż wizualnie sprzęt wydaje się być niemal bliźniaczo podobny do odchodzącej generacji. Skąd takie ceny? Amerykanie tłumaczą, rzecz jasna, iż to bezpośrednie następstwo globalnego kryzysu pamięci AI, który drastycznie wpływa na koszty komponentów.

Co my możemy z tym zrobić? Wiadomo.

Źródło: Microsoft, Digital Trends / Zdj. otwierające: Microsoft

laptopyMicrosoft
Idź do oryginalnego materiału