
Microsoft pokazał Surface’a na miarę mojego portfela. Zobaczyłem cenę i czar prysł.
Microsoft wykorzystał doroczny Snapdragon Summit na Hawajach żeby pokazać drugą generację swoich najmniejszych komputerów: Surface Pro 12 cali oraz Surface Laptop 13 cali. Obie maszyny dostają nowy układ Qualcomm Snapdragon X2 Plus, jaśniejsze ekrany, dłuższy czas pracy na akumulatorze, świeży czarny kolor i – w przypadku Pro – opcjonalne 5G. Sprzedaż rusza 13 października, a w Polsce ceny już wiszą na stronie Microsoftu. I to właśnie ceny są tu najciekawszym, a zarazem najbardziej kłopotliwym elementem całej premiery.
Co dokładnie się zmieniło pod maską
Sercem obu urządzeń jest Snapdragon X2 Plus w konfiguracji sześciordzeniowej – najmniejszy układ z całej serii X2 Qualcomma. Do tego dochodzi NPU Hexagon o wydajności 80 TOPS, czyli dokładnie takie samo, jakie znajdziemy w topowym Snapdragonie X2 Elite. To istotny detal: rok temu poprzednicy mieli NPU o wydajności zaledwie 45 TOPS, więc pod kątem sztucznej inteligencji na urządzeniu skok jest faktycznie odczuwalny.
Surface Pro 12 (2nd gen)
Microsoft chwali się, iż wobec pierwszej generacji nowe modele oferują do 17 proc. lepszą wydajność w pakiecie biurowym, do 18 proc. lepszą efektywność energetyczną, ponad 60 proc. szybszą grafikę i do 95 proc. szybsze wnioskowanie AI lokalnie na NPU. Brzmi imponująco, dopóki nie przeczyta się przypisów. Wszystkie te testy Microsoft przeprowadził sam, a punktem odniesienia jest za każdym razem pierwsza edycja z układem Snapdragon X Plus – nie żaden konkurencyjny sprzęt Intela czy AMD.
W rzeczywistych testach przeprowadzonych na innych niż nowe Surface’y urządzeniach dziesięciordzeniowy wariant X2 Plus wypada bardzo blisko dwunastordzeniowego X2 Elite i minimalnie wyprzedza zeszłoroczny X1E-80-100. Poziom wydajności jest tu akurat faktycznie bardzo dobry i porównywalny z nowymi Intelami Panther Lake w podobnym zakresie poboru mocy. Trzeba jednak pamiętać, iż w Surface Pro 12 i Laptopie 13 mamy słabszy, sześciordzeniowy wariant X2P-42-100, a nie ten testowany dziesięciordzeniowy.
Specyfikacja bez fajerwerków
Surface Laptop 13 (2nd gen) i Surface Pro 12 (2nd gen)Konstrukcyjnie to te same urządzenia, co przed rokiem – identyczne obudowy, w które wsadzono więcej mocy i baterii. Największą namacalną nowością jest ekran rozjaśniony do 500 nitów w szczycie, co pomaga w słońcu na zewnątrz. Do palety kolorów dołączyła czerń (obok platyny i fioletu), a z oferty wypadł niebieski Ocean Blue. Surface Pro dostaje też aplikację Microsoft Ink Canvas – „napędzane AI, stworzone pod pióro” środowisko do szkicowania, notowania i generowania obrazków – oraz opcjonalne 5G, na razie tylko dla klientów biznesowych i bez podanej ceny.
Microsoft Ink CanvasA teraz najważniejsze – polskie ceny
W Polsce nowy Surface Pro 12 cali kosztuje od 5359 zł, a Surface Laptop 13 cali od 6259 zł. Poprzednia, pierwsza edycja Surface Pro 12 startowała od 4299 zł, a Surface Laptop 13 miał cenę katalogową 5499 zł. Innymi słowy: za odświeżony model w tej samej obudowie zapłacimy ponad tysiąc złotych więcej niż rok temu.
Co gorsza dla nowości, stara generacja wciąż jest w sprzedaży i to z rabatami. Surface Laptop 13 pierwszej edycji można dziś kupić w Microsoft Store już od 4353 zł, a w outletach choćby znacznie taniej. Różnica względem nowego modelu robi się więc niemal dwutysięczna, a mówimy o tej samej obudowie, tym samym ekranie 1920 x 1280 przy 60 Hz i skoku wydajności CPU rzędu 17 proc. w multi-core.
Czy te ceny w ogóle mają sens? Krótka odpowiedź: rzadko
Postawmy sprawę jasno. Surface to marka, która sprzedaje wrażenie dopracowania, świetne ekrany 3:2, kulturę pracy i Windowsa na ARM64 – i za to część ludzi chętnie dopłaci. Problem w tym, iż nowe Pro 12 i Laptop 13 wpadają dokładnie w tę cenową pułapkę, w której z jednej strony gryzą się z własnym, mocniejszym rodzeństwem, a z drugiej – z konkurencją oferującą po prostu więcej sprzętu za te pieniądze.
Surface Laptop 13 (2nd gen)Spójrzmy w górę microsoftowej oferty. Za Surface Laptopa 13 cali zapłacimy 6259 zł, podczas gdy większy i wyraźnie lepszy Surface Laptop 13,8 cala z dziesięciordzeniowym X2 Plus, ekranem 120 Hz i 512 GB dysku kosztuje 7499 zł. Dopłata rzędu 1240 zł kupuje lepszy procesor, dwukrotnie większy dysk, płynniejszy i ostrzejszy ekran oraz porty USB4 zamiast USB 3.2. Osoba, która ma w budżecie ponad sześć tysięcy złotych, w praktyce jest o krok od znacznie sensowniejszej maszyny – i pewnie ten krok zrobi.
Teraz spójrzmy w bok, na konkurencję. Na polskim rynku w przedziale 5000-6000 zł bez trudu znajdziemy laptopy z dedykowanymi kartami RTX 5060, ekranami OLED 165 Hz i procesorami Ryzen 7 czy Core i7 – jak Lenovo Legion 5 z RTX 5060 i OLED-em za około 5700 zł. choćby w segmencie ultrabooków ekrany OLED trafiają dziś do sprzętu za 3000-4000 zł, a 16 GB RAM przestało być luksusem. Surface w tej cenie oferuje w zamian lekkość, kulturę i baterię – ale nie da się ukryć, iż pod względem „ile sprzętu za złotówkę” wypada blado.
Dla kogo to więc adekwatnie jest?
Paradoks nowych Surface’ów polega na tym, iż wypadają z obu stron widełek. Osoby zamożne i tak sięgną po wyżej pozycjonowany Surface Pro 13 cali z ekranem OLED czy Laptopa 13,8 cala – bo za rozsądną dopłatę dostają realnie lepszy sprzęt. Albo w ogóle sięgną po wypasione sprzęty pokroju Surface Laptop Ultra. Z kolei kupujący z ograniczonym budżetem znajdą w tych samych pieniądzach albo mocniejszą maszynę konkurencji, albo tańszy, wciąż dostępny model poprzedniej generacji.
Zostaje wąska grupa docelowa: ci, którzy koniecznie chcą najlżejszy tablet 2 w 1 z Windowsem (0,69 kg to naprawdę mało), zależy im na cichej pracy bez wiatraczka, długiej baterii i markowej jakości wykonania, a jednocześnie potrzebują świeżego NPU 80 TOPS do lokalnych funkcji AI. Dla nich Pro 12 może mieć sens – pod warunkiem, iż zaakceptują, iż płacą wyraźną „opłatę za logo” i za konfigurację, w której już nie ma taniego wariantu z 8 GB RAM.
Co jeszcze się pojawiło
Surface MousePrzy okazji Microsoft odświeżył także mysz Surface – dostępną w czerni i platynie, z wbudowaną haptyką i konfigurowalnym przyciskiem akcji. To pierwsza aktualizacja tego akcesorium od dekady, co samo w sobie mówi sporo o tempie, w jakim firma odświeża swoje peryferia. Wszystkie trzy nowości – oba komputery i mysz – trafią do sprzedaży 13 października w Microsoft Store oraz u partnerów.
Ech…
Nowe Surface Pro 12 i Surface Laptop 13 to solidny, przewidywalny refresh: lepszy układ, lepszy NPU, jaśniejszy ekran, dłuższa bateria. Technicznie nie ma się do czego przyczepić. Kłopot jest czysto cenowy – wycofanie tańszego wariantu z 8 GB RAM i droższe pamięci sprawiły, iż urządzenia z „przystępnego” końca oferty Surface przeskoczyły do przedziału, w którym trudno je obronić. W Polsce oznacza to 5359 zł za Pro i 6259 zł za Laptopa, czyli o ponad tysiąc złotych więcej niż rok temu, przy w gruncie rzeczy tej samej obudowie. To sprzęt dla wielbicieli marki i konkretnego formatu, a nie dla kogoś, kto po prostu szuka najlepszego laptopa za swoje pieniądze.








