Microsoft kończy współpracę z Amazonem i zamyka Send To Kindle for Word

swiatczytnikow.pl 2 dni temu

Po trzech latach wyłączona zostanie usługa Send To Kindle for Word.

Wszystko zaczęło się na początku roku 2023, gdy Amazon zapowiedział usługę eksportu plików na Kindle bezpośrednio z programu Microsoft Word. Funkcja rzeczywiście pojawiła się w Wordzie i przetestowałem ją w maju 2023. Była ona dostępna wyłącznie dla subskrybentów Microsoft 365.

Niedługo wcześniej ukazała się pierwsza generacja Kindle Scribe i założenie było takie, iż ludzie swoje dokumenty będą wysyłać z Worda na Scribe i dalej czytać czy podkreślać.

Tyle, iż ten eksport był w jedną stronę, bo nie dało się potem takiego dokumentu z powrotem do Worda sprowadzić. jeżeli wysłaliśmy go do chmury jako PDF, można go było wyeksportować z podkreśleniami, ale dalsza edycja w Wordzie też nie była możliwa.

Dlatego nie sądzę, aby wiele osób z tego korzystało.

No dzisiaj na stronie Send To Kindle nie widzę już zakładki z Wordem, zaś na stronie pomocy Microsoftu przeczytamy:

Ważne: Opcja wysyłania dokumentów do kindle z firmy Microsoft Word zostanie wycofana po lutym 2026 r. Po jego zakończeniu użytkownicy nie będą już mogli uzyskać dostępu do tej funkcji za pośrednictwem menu Eksportuj. Zamiast tego zalecamy wysyłanie plików dokumentów i docx bezpośrednio z tej witryny Wyślij do kindle.

Istotne jest tutaj ostatnie zdanie – wysłanie plików DOC czy DOCX przez Send To Kindle daje taki sam efekt. No – prawie taki sam, bo nie da się przesłać pliku w wersji zachowujący wygląd „drukowany”, trzeba by wcześniej go przekonwertować do PDF.

To, o czym Microsoft nie wspomina, to fakt, iż w nowych 11-calowych Kindle Scribe, które na razie sprzedawane są tylko w Stanach, dostępna jest już synchronizacja przez chmurę Onedrive. Pliki wysłane do określonego foldera będą synchronizowały się z czytnikiem, z tego co rozumiem, jest też możliwość synchronizacji w drugą stronę. Na razie nie wiadomo, czy tę funkcję dostaną też starsze modele Kindle Scribe (i mniejsze czytniki), jeżeli tak się stanie, wtedy ją przetestuję.

Mój komentarz? Nie będę płakał po wyłączeniu usługi eksportu z Worda, bo sam z niej nie korzystałem i nie sądzę, aby wielu z Was to robiło. W artykule z moim testem umieściłem ankietę, gdzie tylko 17% stwierdziło, iż będzie jej używać.

Brak możliwości obustronnej synchronizacji sprawiał, iż nie różniła się ona od zwykłej „Send to Kindle”. Był to bardziej marketingowy chwyt niż coś, co ułatwi codzienną pracę.

W artykule są linki afiliacyjne do Amazonu.

Idź do oryginalnego materiału