Są takie wyroki, które zamykają jeden proces, i takie, które otwierają zupełnie nowy rozdział dla całej branży. Sprawa firmy Meta w Nowym Meksyku należy do tej drugiej kategorii. Na papierze chodzi o bezpieczeństwo dzieci na Facebooku, Instagramie i WhatsAppie. W praktyce sąd dotknął czegoś znacznie większego. Chodzi o pytanie, czy platforma może jeszcze udawać, iż odpowiada tylko za treści użytkowników, a nie za własny projekt.