
Sony Bravia 6 to zupełnie nowy produkt w ofercie telewizyjnej japońskiego króla. OLED wraca „do ludzi”. W końcu także w 83 calach.
Rynek telewizorów OLED w bieżącym roku jest jak rollercoaster: LG pcha do przodu swoje Tandem OLED-y, Samsung walczy QD-OLED‑ami, a Sony… przez chwilę wyglądało, jakby miało ochotę zjechać z kolejki i zająć się wyłącznie „True RGB” LCD. Plotki o porzuceniu OLED-ów krążyły od miesięcy, ale japoński producent właśnie zrobił coś, co skutecznie ucina spekulacje. Bravia 6 – nowy, tańszy OLED – trafia do sprzedaży, i to w pełnej gamie rozmiarów: od 48 do aż 83 cali.
Tak, 83 cali. Pierwszy raz od czasów A80L z 2023 r. Sony wraca do naprawdę dużego OLED-a.
OLED „dla każdego”, ale z japońskim akcentem
Sony Bravia 6Sony reklamuje Bravię 6 hasłem „OLED essentials, now within reach”. I trudno się z tym kłócić – to telewizor, który ma być tańszą, bardziej przystępną alternatywą dla modeli premium. W Polsce to jedyny OLED Sony na bieżący rok, co samo w sobie jest ciekawym ruchem strategicznym. Firma podkreśla przy tym, iż wszystkie tegoroczne telewizory przez cały czas powstają w japońskich fabrykach, a nie w ramach nowego konsorcjum z TCL – jego efekty zobaczymy dopiero w 2027-2028 r.
Bravia 6 korzysta z paneli WOLED produkcji LG Display. Najprawdopodobniej jest to nowy panel WOLED SE – tańsza konstrukcja, z której usunięto polaryzator. Efekt? W jasnym salonie odbicia mogą być bardziej dokuczliwe, ale w zamian rośnie jasność, co było największą bolączką podstawowych WOLED-ów z poprzednich lat. Według producenta szczytowe HDR ma sięgać około 1000 nitów – to nie poziom LG G6 czy Samsungów S95H, ale już całkiem blisko średniopółkowych mini‑LED-ów.
W końcu cztery HDMI 2.1. I to w OLED-zie, nie w „True RGB”
Sony Bravia 6Najbardziej zaskakujący element specyfikacji? Cztery pełnopasmowe HDMI 2.1. Sony od lat miało z tym problem – choćby drogie modele potrafiły oferować tylko dwa porty 2.1, co dla graczy było irytujące. Tymczasem Bravia 6, telewizor ze „średniej półki”, dostaje komplet: 4K120, VRR, ALLM, eARC, pełna obsługa PS5 i Xbox Series X. To zasługa nowego układu Pentonic 800, który Sony montuje tu zamiast procesora XR znanego z wyższych serii.
Paradoksalnie, droższe modele True RGB – Bravia 7 II i 9 II – mają tylko dwa porty 2.1. jeżeli więc ktoś chce Sony z czterema HDMI 2.1, musi… kupić tańszego OLED-a. Świat telewizorów bywa zabawny.
Co jeszcze dostajemy?
Bravia 6 działa na Google TV, obsługuje Dolby Vision, Dolby Atmos i DTS:X, ma 120-hercowy panel i wszystkie typowe zalety OLED-ów: perfekcyjną czerń, świetny kontrast, błyskawiczny czas reakcji i szerokie kąty widzenia.
Sony Bravia 6Sony jednak świadomie ciął koszty. Nie ma procesora XR, nie ma antyrefleksów z wyższych modeli, nie ma Acoustic Surface Audio – zamiast wibrującej matrycy dostajemy klasyczne głośniki. To telewizor zaprojektowany tak, by konkurować z LG B6 i Samsungiem S85, a nie z topowymi G6 czy S95.
Ceny: Sony w końcu przestało udawać, iż OLED musi kosztować fortunę
Bravia 6 kosztuje:
- 48″ – 6500 zł
- 55″ – 7000 zł
- 65″ – 8000 zł
- 77″ – 12 000 zł
- 83″ – 14 000 zł
Bravia 6 to telewizor, który nie próbuje być wszystkim dla wszystkich. Jest uczciwy: tańszy OLED z dobrym HDR, świetnym gamingiem i pełnym pakietem HDMI 2.1. Nie ma ambicji konkurować z topowymi QD-OLED‑ami, ale też nie kosztuje tyle, co one.
Najważniejsze jednak, iż Sony wraca do gry w OLED-ach. Po latach niejasnych sygnałów, plotek o wycofaniu się z segmentu i dziwnych decyzji produktowych, Bravia 6 jest jasnym komunikatem: „Nie porzucamy OLED-ów. przez cały czas robimy telewizory dla entuzjastów”.
I choć to model „dla mas”, to właśnie takie telewizory często decydują o tym, czy marka pozostaje w świadomości użytkowników. Sony najwyraźniej zrozumiało, iż nie da się budować przyszłości wyłącznie na drogich True RGB LCD.








