Mamy nowe „zabawki” na granicy. Jedna zabezpiecza pół kilometra

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Odebraliśmy właśnie nową partię systemów sensorów rozpoznawczych. Sprzęt ma wzmacniać rozpoznanie i bezpieczeństwo na granicach.

Wojsko Polskie odebrało kolejną partię nowoczesnych systemów sensorów rozpoznawczych, które mają wzmacniać działania patroli i pododdziałów rozpoznawczych, także przy ochronie granicy. Zakończony właśnie kontrakt obejmuje łącznie 219 zestawów kupionych przez Agencję Uzbrojenia od konsorcjum Siltec i Bertin Exensor za około 196 mln zł brutto. Co ciekawe, dostawy zrealizowano wyraźnie szybciej, niż pierwotnie zakładano, co w przypadku systemów obserwacyjnych i rozpoznawczych ma ogromne znaczenie operacyjne.

Umowa z #Siltec w grudniu 2023 – a w kwietniu 2026 mamy komplet – takie dostawy lubimy! https://t.co/stHrFmaHJT

— Agencja Uzbrojenia (@AgencjaUzbr) April 20, 2026

To nie są tylko zwykłe kamery, ale kompletne systemy do pracy w terenie

Nowe sensory mają działać w każdych warunkach terenowych i pogodowych, zarówno w dzień, jak i w nocy. Ich podstawowym zadaniem jest lokalizacja, identyfikacja i śledzenie obiektów w określonym obszarze. Chodzi o zwiększenie świadomości sytuacyjnej oddziałów, które muszą działać z wyprzedzeniem i mieć możliwie pełny obraz tego, co dzieje się na danym odcinku terenu.

Współczesne rozpoznanie nie polega już wyłącznie na pracy patrolu w terenie czy obserwacji prowadzonej przez pojedynczego żołnierza. Służby coraz mocniej stawiają na systemy, które łączą sensory, obrazowanie i szybkie przetwarzanie danych. Dzięki temu można nie tylko wcześniej wykryć ruch przeciwnika lub intruza, ale też szybciej przekazać informacje do dowódców i podjąć decyzję o dalszym działaniu.

Zakres działania wygląda poważnie

Pojedynczy system może zapewnić obserwację obszaru o powierzchni co najmniej 90 000 m² albo kontrolę odcinka drogi o długości minimum 500 metrów. Nie chodzi więc o punktowy gadżet do obserwacji, ale o narzędzie zdolne do pracy na realnym fragmencie terenu, który z perspektywy działań granicznych i rozpoznawczych może mieć znaczenie taktyczne.

Dodatkowo system nie kończy się na samym wykryciu ruchu. Ma też możliwość rejestrowania i dalszego przetwarzania danych z użyciem dedykowanego oprogramowania. Oznacza to, iż informacja nie tylko trafia do operatora, ale może być od razu porządkowana, oceniana i wykorzystywana do szybszego podejmowania decyzji.

W skład zestawu wchodzi więcej niż sam czujnik

To kolejny element, który pokazuje skalę tego zamówienia. Mówimy nie o pojedynczych urządzeniach, ale o całych zestawach. W skład systemów wchodzą m.in. kamery dzienno-nocne, sensory rozpoznawcze i przekaźnikowe, przenośne terminale do odbioru i kontroli danych, a także wyposażenie montażowe, takie jak trójnogi z regulacją wysokości. Całość uzupełniają mobilne zestawy zasilania i transportu, w tym akumulatory, ładowarki i plecaki.

Pamiętajmy, iż sprzęt rozpoznawczy musi być nie tylko skuteczny, ale też mobilny, szybki do rozstawienia i możliwy do przenoszenia przez żołnierzy w warunkach polowych. jeżeli system dobrze wykrywa cele, ale jest zbyt ciężki, zbyt energochłonny albo zbyt skomplikowany w użyciu, jego przydatność w działaniach gwałtownie spada.

To już kolejny etap większego programu

Już wcześniej, na mocy umowy z września 2019 r., do armii trafiło 116 kompletów sensorów rozpoznawczych. Dzisiejszy kontrakt wyraźnie zwiększa więc skalę nasycenia wojska tego typu sprzętem. Można go traktować nie jako pojedynczy zakup, ale jako kolejny etap systematycznego wzmacniania zdolności rozpoznawczych Sił Zbrojnych RP.

Oznacza to też zmianę jakościową dla pododdziałów, które działają przy granicy lub w innych zadaniach wymagających ciągłej obserwacji terenu. Im więcej takich systemów w jednostkach, tym łatwiej budować sieć rozpoznania rozproszoną na większym obszarze, a nie opartą wyłącznie na pojedynczych punktach obserwacyjnych.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału