Małżeństwa jednopłciowe? Ministerstwo cyfryzacji mówi, iż jest gotowe

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Rewolucja w Urzędach Stanu Cywilnego to test dojrzałości polskiej administracji cyfrowej.

Kierowane przez wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło przebudowę wzorów dokumentów stanu cywilnego – zmianę wymuszoną wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE, ale niosącą konsekwencje znacznie wykraczające poza semantykę.

To oznacza ingerencję w fundamenty systemów informatycznych, które od dekad były projektowane wokół binarnego modelu danych. Teraz muszą stać się neutralne, elastyczne i zgodne z europejskimi standardami interoperacyjności.

Co adekwatnie się zmienia – i dlaczego to tak duża operacja

Wyrok TSUE z 25 listopada 2025 r. zobowiązał państwa członkowskie do uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych legalnie w innych krajach UE. Polska musi więc umożliwić transkrypcję takich aktów do krajowych rejestrów. Problem? Obecne systemy USC nie przewidywały takiej sytuacji choćby teoretycznie.

Projekt rozporządzenia Ministerstwa Cyfryzacji obejmuje modyfikację dziesięciu wzorów dokumentów, w tym najważniejszych – odpisów aktów małżeństwa. Najbardziej widoczna zmiana to zastąpienie rubryk kobieta i mężczyzna neutralnymi określeniami pierwszy małżonek i drugi małżonek.

Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Zakres zmian obejmuje m.in.:

  • przebudowę rubryk dotyczących danych małżonków i ich rodziców,
  • aktualizację wzorów zaświadczeń o stanie cywilnym,
  • dostosowanie logiki walidacji danych,
  • modernizację schematów bazodanowych w systemach USC,
  • zapewnienie zgodności z unijnym rozporządzeniem 2016/1191 dotyczącym wzajemnego uznawania dokumentów publicznych.

To ostatnie jest kluczowe: polskie dokumenty muszą być zrozumiałe i akceptowalne nie tylko w kraju, ale również w systemach administracyjnych Niemiec, Francji, Hiszpanii czy Szwecji.

Dlaczego to wyzwanie przede wszystkim technologiczne

Polskie systemy rejestrów stanu cywilnego to mieszanka wieloletnich warstw technologicznych, w których cyfryzacja była często prostym przeniesieniem papierowych formularzy do środowiska elektronicznego. Struktury danych były projektowane w czasach, gdy nikt nie zakładał potrzeby neutralności płciowej. Zmiana wymaga więc przebudowy modeli danych, migracji istniejących rekordów, aktualizacji interfejsów użytkownika, modyfikacji API wykorzystywanych przez inne instytucje, testów regresyjnych w skali ogólnokrajowej i synchronizacji wdrożeń w ponad 2500 urzędach stanu cywilnego.

To ostatnie jest szczególnie trudne. Każdy USC działa na własnej instancji systemu, a wszystkie muszą przejść migrację w sposób zsynchronizowany i bez przestojów. To operacja, którą w sektorze prywatnym prowadzi się miesiącami – tu trzeba ją wykonać w administracji publicznej, z pełną odpowiedzialnością za dane obywateli.

Czy Polska jest gotowa na taką operację?

To pytanie, które zadają sobie nie tylko urzędnicy, ale też specjaliści od cyfryzacji. Polska ma za sobą projekty bardzo udane (jak systemy podatkowe) i takie, które stały się przestrogą (jak początki ePUAP). Tym razem skala jest wyjątkowa, bo zmiana musi być globalna (obejmuje wszystkie urzędy), wstecznie kompatybilna (nie może naruszyć istniejących aktów) i przyszłościowa (musi uwzględniać potencjalne kolejne wymogi UE).

Ministerstwo deklaruje szybkie procedowanie, co oznacza, iż wdrożenie może nastąpić w ciągu kilku miesięcy od przyjęcia rozporządzenia.

Polityka polityką, ale technologia nie poczeka

Wicepremier Gawkowski podkreśla, iż zmiany nie redefiniują polskiego prawa rodzinnego – są wyłącznie wykonaniem obowiązku wynikającego z prawa UE. To ważne, bo projekt dotyka obszaru, który w Polsce budzi emocje.

Jednocześnie reforma jest okazją, by pokazać, iż polska administracja potrafi działać szybko, nowocześnie i zgodnie z europejskimi standardami. jeżeli ten projekt się powiedzie, może stać się wzorem dla kolejnych modernizacji – takich, które od lat są odkładane z powodu skali trudności.

Zmiana wzorów dokumentów to dopiero początek. Prawdziwa rewolucja dzieje się w warstwie danych, logiki systemowej i podejścia do projektowania usług publicznych. jeżeli Polska przejdzie ten etap bez potknięć to będzie to sygnał, iż administracja naprawdę została poddana nowoczesnej cyfryzacji – nie tylko deklaratywnie, ale technicznie i organizacyjnie.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału