
Zaawansowane skany kości sugerują, iż ten małpi krewny chodził po ziemi jak człowiek, a część dnia spędzał w koronach drzew.
Wyprostowana sylwetka, spokojny marsz po sawannie i szeroki horyzont – tak lubimy wyobrażać sobie początek historii człowieka. Nowe badania kości tajemniczej małpy sprzed 7 mln lat sugerują jednak coś znacznie mniej filmowego. Pierwszy dwunożny kuzyn człowieka mógł wyglądać jak niepozorny szympans, który część dnia spędzał w drzewach, a mimo to potrafił sprawnie chodzić na dwóch nogach.
Najstarszy dwunożny krewny człowieka z serca Sahary
Sahelanthropus tchadensis to nazwa, która od kilkunastu lat rozpala spory w antropologii. Skamieniałości tej istoty znaleziono na początku lat 2000 w pustynnym regionie Djurab na północy Czadu. To miejsce, które dziś kojarzy się głównie z piaskiem i upałem, ale miliony lat temu było mozaiką jezior, lasów i zarośli.
Już pierwszy rzut oka na czaszkę Sahelanthropusa wystarczył, by naukowcy zrozumieli, iż trafili na coś naprawdę wyjątkowego. Z jednej strony – małpi, niewielki mózg, wielkości mózgu współczesnego szympansa. Z drugiej – detale budowy sugerujące, iż ta istota mogła stać bliżej gałęzi prowadzącej do ludzi, niż do dzisiejszych małp człekokształtnych.
Od tego momentu trwa dyskusja, czy Sahelanthropus był raczej bardzo wczesnym krewnym szympansa, czy jednym z pierwszych przedstawicieli linii, która po milionach lat doprowadziła do pojawienia się Homo sapiens. Nowa analiza kości rzuca na to pytanie zupełnie inne światło.
Spór o rodowód: małpa, hominin czy ślepa uliczka?
Homininy to cała grupa gatunków stojących na gałęzi drzewa ewolucji, którą dzielimy z neandertalczykami, Homo erectus i innymi wymarłymi formami człowieka. Do tej samej rodziny nie zaliczamy natomiast ani szympansów, ani goryli. Są to boczne konary.
Przez lata część badaczy była przekonana, iż Sahelanthropus powinien trafić właśnie na ten ludzki konar. Inni twierdzili, iż to po prostu bardzo stara małpa, bliższa dzisiejszym szympansom niż nam.
Prawdziwym polem bitwy stało się pytanie o sposób poruszania się tego stworzenia. Dwunożność, czyli nawykowe chodzenie na dwóch nogach przy wyprostowanych biodrach i kolanach, jest jednym z najważniejszych znaków rozpoznawczych homininów. o ile Sahelanthropus chodził jak człowiek, oznaczałoby to, iż początek naszej linii rodowej sięga głębiej w czasie, niż sądzono – aż do 7 mln lat temu.
Jak przeskanowano kości sprzed 7 mln lat?
Nowa praca, przygotowana przez zespół m.in. z New York University, wraca do skamieniałości Sahelanthropusa, ale uzbrojona w nowsze i precyzyjniejsze narzędzia. Naukowcy wykorzystali zaawansowane obrazowanie 3D i szczegółowe porównania kości ze szkieletem współczesnych małp, ludzi oraz słynnych wczesnych homininów, takich jak australopitek znany jako Lucy.
Ważne okazały się 3 elementy: kości czaszki, kość ramienna (łokciowa) oraz kość udowa. To właśnie z takich porównań można wnioskować, czy biodra, kolana i stopy były przystosowane do chodzenia po ziemi, czy raczej do poruszania się jak typowa małpa – na czterech kończynach, ze sporą częścią życia spędzaną w koronach drzew.
Zamiast polegać wyłącznie na tym, co widać na pierwszy rzut oka, zespół skupił się na subtelnych proporcjach, krzywiznach i chropowatych miejscach przyczepów mięśni i więzadeł. To coś w rodzaju inżynierii odwrotnej: ze zużycia kości odtwarza się ruch, który ją kształtował.
Mały mózg, silny pas bezpieczeństwa. To anatomia dwunożności
Najważniejszy ślad badacze znaleźli na kości udowej. Zwrócili uwagę na wyraźny guzek – tzw. guzek udowy, czyli miejsce, do którego przyczepia się więzadło biodrowo-udowe. To więzadło jest u człowieka jednym z największych i najsilniejszych w ciele. Działa jak naturalny pas bezpieczeństwa dla stawu biodrowego: stabilizuje go, gdy stoimy, chodzimy czy biegniemy, dzięki czemu nie zapadamy się w biodrach przy każdym kroku.
W kości Sahelanthropusa to miejsce przyczepu jest rozwinięte w sposób, który bardziej przypomina wczesnych homininów niż współczesne małpy. Do tego dochodzą proporcje samej nogi. Choć długością bliżej jej do szympansa, układ i kształt sugerują przystosowanie do częstego używania pozycji wyprostowanej.
Badacze zwracają też uwagę na ślady silnie rozwiniętych mięśni pośladkowych. To one stabilizują miednicę przy każdym kroku, gdy przenosimy ciężar ciała z nogi na nogę. Gdyby Sahelanthropus poruszał się wyłącznie jak typowa czworonożna małpa, taka konfiguracja nie byłaby konieczna.
Dwunożny mieszkaniec drzew. Jak żył Sahelanthropus?
Wnioski zespołu są dość śmiałe, ale bardzo spójne. Sahelanthropus tchadensis był małpą o mózgu wielkości mózgu szympansa, która prawdopodobnie znaczną część dnia spędzała w koronach drzew – tam żerowała i szukała schronienia przed drapieżnikami.
Jednocześnie, gdy schodziła na ziemię, potrafiła poruszać się na dwóch nogach w sposób bardziej przypominający wczesnych homininów niż współczesne małpy człekokształtne. Nie była to jeszcze dwunożność znana z późniejszych gatunków, ale raczej hybrydowy styl życia: trochę wspinaczki, trochę marszu.
To właśnie taka kombinacja jest dla badaczy najbardziej ekscytująca. Pokazuje, iż pierwsze kroki w stronę dwunożności mogły być stawiane nie przez przodków ludzi, ale przez wciąż bardzo małpie istoty, które jedynie zaczynały korzystać z zalet chodzenia na dwóch nogach – lepszego widoku, wolnych rąk, większej stabilności przy przenoszeniu pożywienia.
To burzy wygodną historię o prostym przejściu na dwie nogi
Popularny obraz początków człowieka lubi porządek: najpierw małpy na czterech łapach, potem nagły przełom i wyprostowana postawa, a dalej już spokojna droga ku współczesnemu człowiekowi. Sahelanthropus wpycha w tę hipotezę sporo bałaganu.
Jeśli interpretacja nowych badań jest trafna, to dwunożność pojawiła się bardzo wcześnie, bo około 7 mln lat temu. Wyniki pracy nie zamykają oczywiście sporu. Część antropologów przez cały czas będzie przekonana, iż Sahelanthropus to raczej kuzyn szympansa niż nasz bezpośredni przodek. Jednak choćby jeżeli tak jest, to i tak oznacza, iż zdolność do dwunożnego chodu mogła pojawiać się niezależnie w kilku gałęziach drzewa życia, znacznie wcześniej niż myśleliśmy.
Nowa opowieść o początku naszej historii
Nowa analiza Sahelanthropus tchadensis nie daje nam gotowego, uporządkowanego scenariusza. Zamiast tego pokazuje, iż ewolucja dwunożności była procesem bardziej złożonym, rozciągniętym w czasie i rozgrywającym się w świecie pełnym małp, które nie pasują do prostych kategorii człowiek i nieczłowiek.
Jednak właśnie to czyni tę historię ciekawszą. Zamiast jednego momentu, w którym nagle wstajemy z czterech łap, widzimy długi okres eksperymentów, prób i błędów. Na tym tle niewielka małpa z Czadu, o mózgu wielkości pięści, ale z nogami przystosowanymi do chodzenia, staje się jednym z najciekawszych bohaterów naszej prehistorii.
Jeśli kolejne analizy potwierdzą wnioski zespołu, Sahelanthropus może na stałe zająć miejsce w podręcznikach jako najstarszy znany hominin chodzący na dwóch nogach i dowód na to, iż początki człowieczeństwa były mniej wygodne i proste, niż lubiliśmy je sobie wyobrażać.
*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google


















