Mają zburzyć 4 kamienice, żeby ruszyć z tunelem. „Ale odbudujecie, prawda?”

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Saga z łódzkim tunelem trwa, a kluczowa dla miasta i bardzo ważna dla kraju inwestycja może wymagać bardzo radykalnych kroków. Zniszczyć łatwo, ale co w zamian?

Do przekopania został tylko kilometr, ale to wcale nie oznacza, iż łódzka inwestycja jest na ostatniej prostej. Tunel, w którym jeździć będą pociągi i powstanie coś na kształt mini-metra, powstaje od lat. Inwestor musiał podziękować wykonawcy, ale wciąż nie wiadomo, kiedy zostaną wznowione prace.

Aby można było drążyć dalej, konieczne może okazać się wyburzenie czterech kamienic, pod którymi utknęła tarcza. Jest to o tyle przykre, iż jedna z nich stosunkowo niedawno została wyremontowana i świeciła nowym blaskiem. „Pełna cudnych detali” – tak o zmodernizowanej kamienicy pisało miasto w 2018 r.

Postęp teoretycznie wymaga ofiar. Chcemy lepszych przepraw przez miasto – a tunel przyspieszy podróże nie tylko mieszkańcom, ale też wszystkim pociągom przejeżdżającym przez Łódź – to trzeba czasami pogodzić się ze stratami. choćby tymi przykrymi.

Owszem, z ofiarami trzeba się liczyć, ale przecież możliwe jest też zadośćuczynienie. I o takim scenariuszu zaczynają mówić łódzcy społecznicy.

Radio Łódź informuje o apelu stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód, według którego kamienice powinny zostać odtworzone w historycznej formie.

– Szczególnie, iż kamienice przy 1 Maja są wpisane do ewidencji zabytków. Co więcej, plan miejscowy wymaga ich zachowania i odbudowy w przypadku zniszczenia – argumentuje Kosma Nykiel ze stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód.

Powstała już choćby petycja w tej sprawie

Za odbudowę miałaby być odpowiedzialna spółka PLK. Jak czytamy w piśmie, kamienice są „cennym elementem dziedzictwa kulturowego miasta, stanowiące przykład pięknej architektury okresu przemysłowej świetności Łodzi”.

Stowarzyszenie zwraca uwagę, iż nie można dopuścić do powtórki z rozrywki. Przez lata na ul. Piotrkowskiej straszyła dziura po zburzonej przez państwową spółkę PGE Dystrybucja kamienicy. Budynek został rozebrany w 2009 r. i dopiero rok temu ruszyły prace nad nowym obiektem, realizowane przez nowego inwestora. „Front kamienicy będzie rekonstrukcją fasady domu, który stanowił część tego odcinka pierzei ul. Piotrkowskiej jeszcze w 20-leciu międzywojennym” – informowało miasto.

Na załatanie feralnej dziury trzeba było czekać latami, więc nic dziwnego, iż są obawy, iż podobnie będzie w przypadku kamienic, które mogą zostać rozebrane w związku z przedłużającą się budową tunelu. Tym bardziej iż mowa o czterech, a nie o jednej.

Wraz z całą łódzką społecznością zatroskaną losem historycznego dziedzictwa naszego miasta z dużym smutkiem przyjęliśmy wiadomość, iż przejęcie nieruchomości może prowadzić do ich rozbiórki. Rozumiemy, iż sytuacja związana z realizacją inwestycji może wymagać podejmowania trudnych decyzji, a dokończenie budowy tunelu średnicowego pozostaje istotne dla przyszłości transportowej Łodzi i regionu. (…) Co istotne, część budynków znajduje się w tej chwili w dobrym stanie technicznym. W ostatnich latach przeprowadzono w nich kosztowne remonty i działania rewitalizacyjne, finansowane zarówno ze środków publicznych, jak i prywatnych. Dzięki temu stały się one jednymi z najbardziej reprezentacyjnych przykładów odnowionej zabudowy łódzkiego śródmieścia. Trudno zaakceptować sytuację, w której budynki jeszcze niedawno prezentowane jako symbol udanej rewitalizacji Łodzi dziś miałyby zostać bezpowrotnie utracone bez jasnej deklaracji ich odbudowy – podkreślono w petycji.

Łódź czeka na szczęśliwe zakończenie

Ciągle nie wiadomo, kiedy prace nad tunelem zostaną wznowione i jak będą przebiegać. W rozmowie z łódzką „Wyborczą” były minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zasugerował scenariusz, w myśl którego zamiast jednego dużego tunelu powinno wydrążyć się dwa mniejsze. Taki był zresztą pierwotny plan. „Propozycja budowy dwóch tuneli drążonych tarczą o mniejszej średnicy dawała większy margines bezpieczeństwa dla obiektów stojących ponad budową” – uważa Grabarczyk.

– Gdyby istniała możliwość wydobycia tarczy na powierzchnię – co wymagałoby budowy dodatkowej komory – oraz zmiany technologii, powrotu do dwóch tuneli drążonych mniejszą tarczą, być może warto rozważyć tę opcję. Choć wydłużyłoby to czas realizacji. (…) Ale być może w tej chwili, gdy stanęły prace, warto o tym pomyśleć. Na pewno wymagałoby to też zmiany reguł finansowania projektu, bo nie da się go realizować przy wsparciu funduszy europejskich przy tak radykalnej modyfikacji technologii.

W Łodzi szykowany pozostało jeden kolejowy tunel – tym razem budowany z myślą o pociągach dużych prędkości. Będzie przebiegać od Retkini do dworca Łódź Fabryczna. Pojadą nim pociągi jadące z Warszawy w kierunku Poznania i Wrocławia.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału