Linux porzuca kultowy procesor Intela. Dalsze wsparcie nie ma sensu

4 godzin temu

Linux kończy wsparcie dla procesorów Intel 486, jednej z najważniejszych architektur w historii komputerów osobistych. Zmiana zaczyna się od wersji 7.1 i zamyka ponad trzy dekady historii, w której system działał choćby na sprzęcie pamiętającym lata 80.

Utrzymywanie kodu dla sprzętu sprzed ponad trzydziestu lat zaczęło bardziej szkodzić, niż pomagać.

Linux żegna starą architekturę. Nikt nie powinien być zdziwiony

Linus Torvalds już w 2022 roku mówił wprost, iż nie ma „realnego powodu”, by utrzymywać kod dla procesorów, które dawno zniknęły z rynku. Architektura zadebiutowała w 1989 roku, a jej czas świetności skończył się w połowie lat 90. Intel produkował ją jeszcze dla systemów wbudowanych, ale ostatnie sztuki zeszły z taśmy w 2007 roku. Linux wspierał tę platformę przez blisko trzy dekady po jej faktycznej śmierci.

Problem polega na tym, iż obsługa tak starego sprzętu wymagała coraz bardziej skomplikowanych obejść. Programiści musieli utrzymywać emulację sprzętową dla archaicznych funkcji x86‑32, a tak zwany „klej kompatybilności” generował błędy, które nie miały żadnego znaczenia dla współczesnych użytkowników. Każda poprawka, każdy patch, każda zmiana w jądrze musiała uwzględniać kod, którego nikt już realnie nie używał. To marnowało czas i spowalniało rozwój.

Linux żegna procesory Intel 486. | Źródło: Unsplash (@ninjason)

Wersja 7.1 usuwa pierwsze elementy konfiguracji, takie jak opcje budowania jądra dla modeli M486SX, M486 i MELAN. Kolejne wydania mają całkowicie wyczyścić kod odpowiedzialny za obsługę tej architektury, co oznacza, iż nie będzie już możliwe skompilowanie jądra działającego na i486.

Pentiumy zostają. Przynajmniej na jakiś czas

Zmiana nie dotknie żadnej współczesnej dystrybucji, bo żadna z nich nie wspiera i486 od wielu lat. Osoby korzystające z takiego sprzętu, jeżeli w ogóle jeszcze istnieją, mogą pozostać przy starszych wydaniach LTS.

Wsparcie dla procesorów Pentium pozostaje bez zmian, więc komputery z końca lat 90. i początku 2000 roku przez cały czas będą obsługiwane. Ta decyzja to efekt ewolucji systemu. Linux przez dekady słynął z tego, iż potrafił działać na wyjątkowo starych maszynach, ale utrzymywanie kodu dla architektury sprzed czterdziestu lat przestało mieć sens. Zwłaszcza iż Windows 11 wymaga nowoczesnych procesorów, a Linux wciąż wspiera ogromną liczbę konfiguracji.

Usunięcie i486 upraszcza wnętrze jądra i pozwala skupić się na funkcjach, które mają znaczenie dla współczesnych użytkowników.

Szczerze mówiąc, trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek miał na tym realnie ucierpieć. Ale może się mylę. Dajcie znać, czy ktoś z was faktycznie korzystał jeszcze z tego prehistorycznego procesora.

Źródło: PC Gamer, Phoronix / Zdj. otwierające: Pexels (@realtoughcandy)

Intellinuxprocesorysterowniki
Idź do oryginalnego materiału