Lenovo ThinkPad E16 Gen 4 AMD to biurowa bestia. Ryzen AI i doba pracy na baterii

7 godzin temu

Lenovo znowu to zrobiło – wypuściło kolejnego przedstawiciela kultowej już rodziny laptopów. Do sprzedaży trafia ThinkPad E16 Gen 4 AMD. 16-calowy wół roboczy dla biznesu, który na papierze ma wszystko, co trzeba, by podbić biura i domowe stanowiska pracy. Dostajemy tu układ z serii Copilot+ PC z NPU kręcącym 50 TOPS, rzekomo rewolucyjną wydajność i baterię, która ma trzymać choćby dobę.

Lenovo deklaruje 24 godziny na baterii. Trochę trudno w to uwierzyć

Zacznijmy od tego, co Lenovo serwuje nam w kwestii zasilania. W specyfikacji znajdziecie dwa warianty baterii: mniejszy 48 Wh oraz większy 64 Wh. Amerykanie z jakiegoś powodu dostają w standardzie wyłącznie mniejszy akumulator. Z kolei w Europie czy Kanadzie do wersji 64 Wh dopłacacie dosłownie jakieś 10 euro.

Te dodatkowe watogodziny przekładają się zdaniem producenta na ponad 24 godziny ciągłej pracy (według normy JEITA-BAT 3.0 przy 200 nitach) lub prawie 23 godziny oglądania wideo z dysku.

Lenovo ThinkPad E16 Gen 4 AMD. | Źródło: Lenovo

Testy syntetyczne to jedno, ale ciekawi mnie, jak ten ThinkPad poradzi sobie w rzeczywistości biurowej z trzydziestoma otwartymi kartami w Chrome. Gdy bateria w końcu padnie, z pomocą przychodzi dołączona ładowarka USB-C 65 W. Dzięki technologii Rapid Charge Pro potrzebuje zaledwie 30 minut, by naładować akumulator do połowy.

W środku siedzą nowe procesory od AMD. Do wyboru dostajemy układy Ryzen AI 5 330, Ryzen AI 7 345 oraz Ryzen AI 7 450. To sprzęt certyfikowany jako Copilot+ PC. Zintegrowane NPU dowozi do 50 TOPS wydajności w zadaniach sztucznej inteligencji. Przyspiesza raporty, ogarnia wielozadaniowość i zasila efekty Windows Studio Effects w trakcie wideokonferencji. Grafika jest zintegrowana – zależnie od procesora dostajemy Radeona 820M lub Radeona 840M.

Ekran, porty i ekologia

Pracę wykonujemy na 16-calowym, matowym ekranie o proporcjach 16:10. Podstawowy wariant oferuje rozdzielczość WUXGA (1920 x 1200), odświeżanie 60 Hz i pokrycie palety kolorów 45% NTSC.

O wiele ciekawiej wygląda opcjonalny panel WQXGA (2560 x 1600). Ma on jasność 400 nitów, pełne pokrycie kolorów 100% sRGB oraz zmienne odświeżanie 120 Hz (VRR), co zapewnia płynniejszy obraz. Natomiast obydwa ekrany mają certyfikaty TÜV chroniące wzrok przed szkodliwym niebieskim światłem.

Lenovo nie oszczędzało na portach. Do dyspozycji dostajemy dwa gniazda USB-C (USB4 40 Gbps) wspierające ładowanie Power Delivery 3.1 i przesyłanie obrazu DisplayPort 1.4a, dwa klasyczne porty USB-A, HDMI 2.1 (obsługujące 4K w 60 Hz), pełnowymiarowy port Ethernet (RJ45) oraz gniazdo audio. Za łączność bezprzewodową odpowiada moduł Wi-Fi 7 z Bluetooth 5.4 lub Wi-Fi 6E z Bluetooth 5.3.

Zestaw portów w nowym laptopie Lenovo. | Źródło: Lenovo

Model E16 Gen 4 stawia też na ekologię. Do budowy użyto plastiku i aluminium pochodzących z recyklingu, a opakowanie wykonano z włókien bambusowych.

Ceny w Europie zaczynają się od około 953 EUR. Czyli 4100 PLN za wersję podstawową (Ryzen AI 5, 16 GB RAM, 256 GB SSD). Za granicą, na rynku amerykańskim, ceny startują od 1 139 USD (~4200 PLN).

Źródło: Lenovo, Notebookcheck / Zdj. otwierające: Lenovo

amdkomputerylaptopyLenovo
Idź do oryginalnego materiału