
Lasy Państwowe w pół roku kupiły około 2 tys. ha ziemi za blisko 80 mln zł. Szukają głównie działek przy istniejących kompleksach leśnych.
Kawałek lasu pomiędzy dwiema państwowymi działkami, pole przy samej ścianie drzew albo ziemia, na której dopiero ma wyrosnąć las. Lasy Państwowe coraz aktywniej zbierają takie nieruchomości. Tempo zakupów jest naprawdę konkretne. W całym 2025 r. Lasy Państwowe nabyły 3422,41 ha za 148,9 mln zł. Pierwsza połowa 2026 r. przyniosła kolejne około 2 tys. ha.
W bardzo dużym uproszczeniu daje to średnio około 40 tys. zł za 1 ha kupiony w tym roku. Nie należy jednak traktować tej wartości jak cennika ziemi dla Lasów Państwowych. W jednym koszyku znajdują się różne nieruchomości: istniejące lasy, grunty rolne przeznaczone do zalesienia, niewielkie działki wewnątrz państwowych kompleksów, a czasem tylko udziały we współwłasności. I właśnie lokalizacja jest często ważniejsza od samej powierzchni.
Lasy szczególnie interesują działki graniczące z gruntami, którymi już zarządzają. Jeszcze atrakcyjniejsze są tzw. enklawy – prywatne fragmenty ziemi otoczone z każdej strony lasem państwowym. Ich przejęcie sprawia, iż zamiast układanki złożonej z działek należących do różnych właścicieli powstaje jeden spójny obszar.
W środku państwowego lasu może znajdować się prywatna wyspa
Granice własności nie muszą mieć wiele wspólnego z tym, co widzimy podczas codziennego spaceru. Można wejść do zwartego kompleksu leśnego, przejść kilkaset metrów między identycznie wyglądającymi drzewami i w pewnym momencie znaleźć się na prywatnej działce. Dla prowadzenia gospodarki leśnej oznacza to konieczność omijania obcego gruntu, pilnowania granic i uzgadniania części działań z właścicielami.
Dlatego Lasy Państwowe chętnie wykupują takie wyspy. Zdarza się również, iż nie przejmują od razu całej nieruchomości, ale kupują udziały, aby docelowo zlikwidować współwłasność. Nie jest to więc wielka akcja kupowania przypadkowej ziemi w całym kraju. Zakupy mają przede wszystkim domykać istniejące kompleksy.
Pamiętajmy, iż Lasy Państwowe mają ustawowe prawo pierwokupu części sprzedawanych gruntów leśnych. W określonych w ustawie przypadkach, kiedy właściciel znajdzie kupca, państwowy zarządca może wejść w transakcję na ustalonych już warunkach.
Co ciekawe, część kupowanej ziemi drzew jeszcze nie ma. Lasy Państwowe przejmują grunty przeznaczone do zalesienia albo takie, które wymagają formalnego przeklasyfikowania. Po wykonaniu odpowiednich procedur można posadzić tam drzewa i rzeczywiście zwiększyć powierzchnię lasów w kraju.
W 2025 r. około 20 proc. całej zakupionej powierzchni stanowiły grunty nieleśne. Część miała zostać zalesiona, ale nie wszystkie. Ponad 91 ha kupiono z założeniem, iż pozostaną terenami nieleśnymi, np. ze względu na wartość przyrodniczą. Dla pierwszego półrocza 2026 r. nie podano jeszcze równie dokładnego podziału. To bardzo ważne, bo 2 tys. ha kupionej ziemi nie oznacza od razu 2 tys. ha nowego lasu. Część już była lasem, część uzupełnia państwowe kompleksy, a tylko część ma dopiero zostać obsadzona.
Polska wciąż nie doszła do planowanych 33 proc.
Powierzchnia wszystkich lasów w Polsce wynosi w tej chwili prawie 9,3 mln ha, czyli 29,6 proc. powierzchni całego kraju. Ponad 7,1 mln ha znajduje się pod zarządem Lasów Państwowych. Cel na przyszłość jest znacznie wyższy. Krajowy program zwiększania lesistości zakłada dojście do 33 proc. w 2050 r. Samo kupowanie gruntów przez Lasy Państwowe nie wystarczy, aby tę różnicę zamknąć, ale jest jednym ze sposobów stopniowego dokładania kolejnych fragmentów.
Zobacz także:
Równolegle trwa znacznie większa dyskusja o tym, jak tak ogromnym majątkiem później zarządzać. Jak pisaliśmy w tekście: Rząd bierze się za wycinkę lasów. Nowe przepisy już budzą opór, zmieniają się zasady przygotowywania planów urządzenia lasu i kontroli nad gospodarką leśną.
Zakupy są więc dopiero początkiem. Lasy Państwowe mogą przejąć prywatną enklawę, dołączyć pole do istniejącego kompleksu i posadzić na nim drzewa. Później zaczyna się znacznie dłuższa historia: co na tej ziemi będzie rosło, jak będzie chronione i kiedy – albo czy w ogóle – pojawią się tam piły.
*Źródło grafiki wprowadzającej: Johannes Plenio, Pexels / Canva Pro

















