Krytyka graczy popłaciła. Twórcy wycofali grę i zabrali się za poprawki

2 godzin temu

Powrót jednej z najbardziej cenionych strategii nie poszedł zgodnie z planem. Zamiast świętować premierę, SEGA musi teraz mierzyć się z falą krytyki.

Zaledwie kilka dni temu zadebiutowała gra „Total War: Shogun 2 – Complete Edition”. To odświeżona wersja kultowej strategii z 2011 roku. Za 139 złotych gracze otrzymali wszystkie dodatki, poprawione oświetlenie i tekstury, obsługę rozdzielczości 4K i ponad 50 grywalnych frakcji. Problem w tym, że zmiany nie przypadły społeczności do gustu. Na Steamie aż 85% recenzji jest negatywnych, a użytkownicy narzekają na niemal wszystko. Sytuację pogorszył fakt, iż SEGA wcześniej wycofała oryginalną wersję gry z osobnej sprzedaży.

Nawet GeForce RTX 5090 nie radzi sobie z nowym Shogunem

Jak widać na 3666 recenzji graczy aż 85% było negatywnych. / Źródło: Steam

Najwięcej zarzutów dotyczy wydajności. Jeden z użytkowników zgłosił zaledwie 30-40 FPS w rozdzielczości 4K na ustawieniach wysokich, mimo korzystania z flagowej karty graficznej NVIDIA GeForce RTX 5090. Inny, również dysponujący mocarnym PC z procesorem Intel Core i9-14900K i kartą NVIDIA GeForce RTX 4090, odnotował około 30 FPS podczas dużej bitwy.

Do tego dochodzą błędy związane z zachowaniem jednostek, problemy ze znajdowaniem drogi podczas oblężeń oraz przesadzone efekty świetlne. Gracze wskazują również na zniekształcone ilustracje, podejrzewając użycie AI do poprawiania grafik. Kontrowersje wzbudziło też porzucenie Steam Workshop na rzecz Mod.io, przez co modyfikacje przygotowane dla oryginalnej gry nie są kompatybilne z nowym wydaniem.

Użycie sztucznej inteligencji jest oczywiste. Tutaj jeden z żołnierzy ma… 6 palców, bo AI „zapomniało” o schowanym kciuku.

Reakcja wydawcy była szybka. Wczoraj, 15 października 2026, SEGA i Creative Assembly zapowiedziały tymczasowe wycofanie Complete Edition ze sprzedaży oraz przywrócenie oryginalnej wersji. Firmy przyznały, iż produkt nie spełnia zarówno oczekiwań graczy, jak i ich własnych standardów jakości. Wraz ze studiem MATABOO mają teraz zająć się usuwaniem problemów. Dotychczasowi nabywcy zachowają dostęp do gry, a producent prowadzi rozmowy z platformami sprzedażowymi w sprawie wydłużenia okresu na zwrot pieniędzy. Nie podano jednak, kiedy poprawiona edycja ponownie trafi do sklepów.

Oficjalny komunikat obu firm.

Na usta ciśnie się jednak pytanie: skoro gra nie spełniała wewnętrznych norm twórcy i wydawcy, to czemu w ogóle trafiła na rynek? To odświeżenie, nie zupełnie nowa produkcja – nikt by się nie pogniewał za lekkie opóźnienie premiery. Niestety, odpowiedzi nie poznamy, ale łatwo się jej domyślić. Jak zwykle na pierwszym miejscu były pieniądze, a nie gracze. Po prostu ktoś chciał zarobić na naszym sentymencie.

Źródło: SEGA / Zdj. otwierające: Creative Assembly

gamingsegaSteam
Idź do oryginalnego materiału