Koniec wleczenia się na trasie Warszawa – Kraków. Pendolino rozwinie skrzydła

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Niby lato jeszcze trwa, ale już czuć jesień w powietrzu – czuć ją będzie też na dworcach, bo lada moment wejście w życie nowy, jesienny rozkład jazdy.

Jeszcze zapowiadane są wysokie temperatury, ale „już wracać czas”, jak śpiewał Piotr Szczepanik. Nie tylko ptaki czują jesień, również PKP Intercity szykuje się na chłodniejsze miesiące. Żeby jednak nie było ponuro, oferta narodowego przewoźnika zapowiada się naprawdę bogato. jeżeli ktoś urlop odłożył na okres po wakacjach, to wybór będzie nieco większy.

Jak informuje PKP Intercity, wraz z jesienną aktualizacją rozkładu jazdy, która wejdzie w życie 30 sierpnia, pasażerowie zyskają możliwość lepszego dojazdu do stolicy Wielkopolski oraz Warmii.

4 września wyruszy nowy pociąg IC Gopło relacji Poznań – Olsztyn – Poznań. Będzie to 7 para połączeń na tej trasie. Czas przejazdu wyniesie 3 godz. 18 min.

Pociąg zatrzyma się w Gnieźnie, Inowrocławiu, Toruniu, Iławie czy Ostródzie zapewniając mieszkańcom tych miast więcej bezpośrednich połączeń dalekobieżnych. IC Gopło zestawiony będzie ze zmodernizowanych wagonów z miejscami do siedzenia w klasie 1. i 2. oraz z wagonu COMBO dostosowanego do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, posiadającego przedział dla rodzin z dziećmi, miejsca do przewozu rowerów czy automaty z przekąskami oraz napojami – zapowiada PKP Intercity.

4 września kursy zacznie też pociąg relacji Poznań – Gorzów Wielkopolski – Poznań, który po drodze zatrzyma się w takich miejscowościach jak Krzyż, Nowe Drezdenko czy Zwierzyn. Czas przejazdu na całej trasie wyniesie około 90 min, a połączenie będzie obsługiwane pojazdem SD85.

Od 1 września wydłużona zostanie relacja pociągu IC Gryf relacji Szczecin – Olsztyn do Ełku oraz do połowy grudnia do Białegostoku. IC Gryf kursuje m.in. przez Koszalin, Słupsk, Trójmiasto, Malbork czy Elbląg. Od września zatrzyma się także w takich miastach jak Szczytno, Ruciane-Nida, Pisz, Biała Piska, Ełk, Grajewo, Osowiec, Mońki czy Spychowo. Ostatnia miejscowość będzie zupełnie nowym punktem obsługiwanym przez połączenia PKP Intercity – zaznacza przewoźnik.

Szybciej pomiędzy stolicą a Krakowem

Dzięki zakończeniu prac modernizacyjnych na linii kolejowej nr 8 łączącej Warszawę i Kraków pociągi jeżdżące trasami okrężnymi od września wrócą na szlak podstawowy. Dzięki temu skróci się czas przejazdu pomiędzy obecną a dawną stolicą o ok. pół godziny. w tej chwili najszybsza podróż ze stolicy do Krakowa pociągiem Pendolino trwa 2 godz. 46 min. Od września wyniesie 2 godz. 15 min.

Niestety, musi być równowaga: ktoś kończy, by zaczął mógł ktoś. Prace modernizacyjne prowadzone na linii kolejowej nr 404 zostaną wznowione, co oznacza, iż od 14 września do 24 października pociągi IC Zamoyski relacji Kołobrzeg – Lublin, IC Malczewski relacji Kołobrzeg – Kraków oraz IC Kossak relacji Kołobrzeg – Przemyśl pojadą trasą okrężną przez Koszalin. Ich czas przejazdu się wydłuży. Co więcej, składy IC Bosman z Kołobrzegu do Wrocławia i IC Staszic z Kołobrzegu do Warszawy na odcinku Kołobrzeg – Białogard będą obsługiwane zastępczą komunikacją autobusową. Zarządca infrastruktury będzie prowadził również prace modernizacyjne na linii kolejowej nr 311, co spowoduje, iż między Jelenią Górą a Szklarską Porębą od 31 sierpnia do 24 października kursować będzie zastępcza komunikacja autobusowa.

Powoli do przodu

Niedawno „Rzeczpospolita” zauważała, iż polska kolej poniekąd staje się ofiarą własnego sukcesu. Frekwencja rośnie, co z jednej strony cieszy przewoźników – samo PKP Intercity chwaliło się, iż podczas sierpniowego długiego weekendu z usług PKP Intercity skorzystało 1,66 mln pasażerów, a 14 września pobito tegoroczny dzienny wynik z liczbą 362 tys. zarezerwowanych miejsc – a z drugiej niekiedy odbija się czkawką. Miejsc siedzących brakuje, w wagonach i na peronach robi się tłoczno. Swoje zrobiły upały, bo klimatyzacja przy tak wysokich temperaturach nie wyrabiała.

I oczywiście: potrzebne są nowe pociągi, ale porównania do podróży rodem z PRL-u, jakie zaczęły się pojawiać w mediach, wydają się być lekko przesadzone. Rzecz jasna kogoś, kto jechał opóźnionym pociągiem, na dodatek bez gwarancji miejsca do siedzenia, raczej nie pocieszy jesienne skrócenie podróży między Warszawą a Krakowem. Nie da się jednak ukryć, iż przewoźnik robi naprawdę wiele, żeby rozszerzyć siatkę połączeń i przyspieszyć jazdę między polskimi miastami.

Zdjęcie główne: PKP Intercity

Idź do oryginalnego materiału