
To już oficjalne. Po latach udawania, iż są „tylko sąsiadami”, Realme zostaje wchłonięte przez swojego twórcę – Oppo.
Chiński gigant porządkuje strukturę po rozpadzie konglomeratu BBK Electronics, co może oznaczać duże zmiany w portfolio telefonów.
Powrót syna marnotrawnego
Realme powstało w 2018 roku jako budżetowa submarka Oppo, mająca walczyć z Xiaomi w Indiach. gwałtownie jednak ogłoszono „niezależność”, a firma zaczęła agresywnie zdobywać rynki (w tym polski), oferując świetny stosunek jakości do ceny. Przez lata przedstawiciele Realme zaprzeczali ścisłym związkom z Oppo, nazywając ich jedynie „inwestorem”.
Android 16 trafia na urządzenia Oppo i OnePlus. Znamy listę i harmonogram
Teraz ten teatr się kończy. Jak informuje Reuters, a co potwierdza polski oddział firmy, Realme integruje swoje operacje z Oppo.
Tomasz Nowicki, Senior PR Manager w Realme Polska, komentuje:
„Stawiając na ściślejszą współpracę operacyjną i lepsze wykorzystanie zasobów, realme ponownie łączy swoje siły operacyjne z OPPO. Wspólne działania realme, OPPO i OnePlus pozwolą nam oferować globalnym odbiorcom jeszcze bardziej innowacyjne, unikalne produkty oraz wyższy standard zintegrowanych usług”.
To klasyczny język synergii i optymalizacji, który zwykle oznacza jedno: mniej autonomii produktowej, więcej decyzji zapadających centralnie.
Co to oznacza dla klientów?
Na razie – oficjalnie – niewiele. Firmy mają „łączyć zasoby” i „obniżać koszty”. W praktyce jednak historia OnePlusa (który przeszedł tę samą drogę w 2021 roku) uczy nas ostrożności.
Po pierwsze, koniec kanibalizacji. Oppo może chcieć wyraźniej rozdzielić serie produktów, aby flagowce Realme nie podgryzały sprzedaży drogich modeli Oppo Find X. Po drugie, spodziewamy się unifikacji oprogramowania. Prawdopodobnie zobaczymy integrację nakładek systemowych (ColorOS jest już bazą dla OxygenOS i Realme UI). Logiczną konsekwencją może być też wspólny serwis, choć dla użytkowników to akurat plus – integracja usług posprzedażowych może poprawić jakość obsługi klienta.
Dla Oppo to ruch strategiczny. sumując sprzedaż wszystkich trzech marek (Oppo, OnePlus, Realme), firma umacnia się na pozycji czwartego największego producenta telefonów na świecie, z bezpiecznym dystansem do depczącego jej po piętach Transsion (Tecno/Infinix).
Czy Realme straci swój drapieżny charakter? Czas pokaże, ale era „niezależnego startupu” była w dużej mierze marketingową fikcją — i właśnie dobiegła końca.
realme GT 8 Pro – iPhone w świecie Androida, Ricoh w kieszeni i śrubokręt w pudełku
Jeśli artykuł Koniec niezależności Realme. Marka wraca pod skrzydła Oppo nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

21 godzin temu







