Kometa 3I/Atlas to dopiero początek. W naszą stronę lecą dziesiątki takich obiektów

konto.spidersweb.pl 9 godzin temu

Kometa 3I/Atlas, nasz najnowszy międzygwiezdny gość, rozpala wyobraźnię nie tylko amatorów astronomii, ale i najbardziej utytułowanych naukowców na świecie. niedługo mogą oni mieć jeszcze więcej pracy, bo podobnych obiektów leci w naszą stronę znacznie więcej.

Jeśli lubicie informacje o komecie 3I/Atlas to prawdopodobnie ucieszy Was informacja, iż nie jesteście sami. Choć wszystkie znaki na (przysłowiowej) Ziemi i niebie wskazują, iż mamy do czynienia fascynującym z naturalnym obiektem, są tacy którzy nie wykluczają innej ewentualności.

Avi Loeb, profesor z Harvardu i astrofizyk jest chyba najbardziej znanym popularyzatorem idei, iż kometa 3I/Atlas może być statkiem kosmicznym, wytworem obcej cywilizacji. Co więcej, w najnowszym wpisie na swoim blogu naukowiec stwierdził, iż w naszą stronę zmierza wiele podobnych obiektów.

Oczekuje się, iż uruchomione niedawno Obserwatorium im. Very C. Rubin w Chile zarejestruje kilkadziesiąt obiektów międzygwiazdowych w ciągu następnej dekady. Biorąc pod uwagę dane z 3I/Atlas, powinniśmy sprawdzić, czy którykolwiek z tych obiektów międzygwiazdowych precyzyjnie pokrywa się z tranzytami planet zbliżających się do Słońca – napisał Avi Loeb.

Astrofizyk wspomniał o tranzycie nie przez przypadek, bo mogłoby to jego zdaniem świadczyć, iż mamy do czynienia z statkiem obcych. Oto, co doprowadziło Avi Loeba do takich wniosków.

Jak wyczytać życie z odrobiny światła?

Kiedy planeta przechodzi przed tarczą swojej gwiazdy macierzystej, blokuje część światła gwiazdy i nieznacznie zmniejsza jej jasność. Niewielka część światła gwiazdy przechodząca przez atmosferę planety pozwala nam zmierzyć jej skład.

Podczas tranzytu Ziemi przed Słońcem wysokiej jakości spektrograf na specjalnie zaprojektowanym teleskopie kosmicznym mógłby zidentyfikować widmowe ślady cząsteczek tlenu i metanu jako biologicznych sygnatur życia na Ziemi, a także tetrafluorometanu (CF4) i trichlorofluorometanu (CCl3F) jako technologiczne sygnatury zanieczyszczeń przemysłowych – podkreśla Avi Loeb.

Tu dodać musimy, iż trajektoria lotu komety 3I/ Atlas przez Układ Słoneczny pokrywa się prawie (co jak zawsze robi ogromną różnicę) z ekliptyką planet, co oznacza, iż kometa leciała prawie na tym samym poziomie, po tej samej płaszczyźnie po jakiej planety okrążają Słońce. Zdaniem Avi Loeba prawdopodobieństwo takiego toru lotu jest niezwykle wręcz małe i w związku z tym zaliczył on ten fakt do najważniejszych anomalii komety 3I/Atlas.

Idealny scenariusz dla sondy szpiegowskiej

Co więcej, badacz dodaje, iż obserwator przelatujący przez płaszczyznę ekliptyki Układu Słonecznego mógłby wykorzystać metodę tranzytu do monitorowania zmieniających się warunków biologicznych i technologicznych na Ziemi w czasie rzeczywistym.

Musimy mieć tę możliwość na uwadze, monitorując anomalie międzygwiezdne jako kandydatów na sondy technologiczne, które zostały wysłane do Układu Słonecznego przez cywilizacje pozaziemskie. Idealną trajektorią dla sond skoncentrowanych na tranzycie są trajektorie wsteczne (przeciwne do ruchu Ziemi), które pokrywają się z płaszczyzną ekliptyki Ziemi wokół Słońca. Dzięki temu sondy będą mogły monitorować jak najwięcej tranzytów Ziemi lub innych planet Układu Słonecznego podczas swoich podróży – podkreśla Avi Loeb.

Kosmiczny podglądacz, czy kosmiczny przypadek?

Pogląd jest taki, iż 3I/Atlas jest kometą pochodzenia naturalnego. Jednakże, gdyby była to sonda technologiczna wyposażona w spektrograf, mogłaby wykorzystać swoją podróż do obserwacji tranzytów Słońca przez wszystkie planety wewnętrznego Układu Słonecznego: Marsa, Merkurego, Wenus i Ziemię – zauważa naukowiec.

Niestety, rzeczywiste nachylenie komety 3I/ATLAS o kilka stopni względem płaszczyzny ekliptyki sprawia, iż ​​wszystkie te tranzyty były bezużyteczne z punktu widzenia spektrografii. Tak więc spekulacje na temat sztucznego pochodzenia komety 3I/Atlas pozostają póki co spekulacjami.

Więcej na Spider’s Web:

Nawet jeżeli kometa 3I/Atlas jest „tylko” zwykłą kometą, to i tak jest bezcennym darem dla nauki. Dzięki niej możemy zobaczyć na wyciągnięcie ręki z czego zbudowane są obce światy. A jeżeli wciąż liczycie na niespodziankę, to pamiętajcie, iż kometa 3I/Atlas jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i wiosną zbliży cię do Jowisza. Czekamy na kolejne wiadomości dotyczące tego międzygwiezdnego gościa.

Na koniec kilka wyliczeń Avi Loeba, pokazujących skalę czasu, na jakiej odbywa się podróż komety 3I/Atlas.

Gdyby 3I/Atlas znajdował się idealnie w płaszczyźnie ekliptyki, wykryłby na Ziemi markery biologiczne, takie jak tlen i metan, gdy wszedł w obrzeża Obłoku Oorta w odległości 100 000 razy większej od odległości Ziemi od Słońca (AU) około 8000 lat temu. Niedawno, w 1950 r., kiedy Enrico Fermi zadał pytanie: „Gdzie są wszyscy?” – kometa 3I/Atlas znajdował się w odległości około 1000 AU, co oznaczało, iż mógł wykryć zanieczyszczenia przemysłowe w atmosferze ziemskiej, co wskazywało, iż nasza planeta przeszła rewolucję przemysłową. W 1977 r., kiedy wykryto sygnał „Wow!”, kometa 3I/Atlas znajdował się w odległości około 600 AU od Ziemi – napisał Avi Loeb.

Główna Ilustracja: Obraz międzygwiazdowej komety 3I/Atlas, zarejestrowany przez spektrograf wieloobiektowy Gemini (GMOS) na teleskopie Gemini North na Maunakea na Hawajach. Zdjęcie wykonano 12 grudnia 2025 r. Fot. International Gemini Observatory/NOIRLab/NSF/AURA/B. Bolin. Przetwarzaniue obrazu: J. Miller & M. Rodriguez (International Gemini Observatory/NSF NOIRLab), T.A. Rector (University of Alaska Anchorage/NSF NOIRLab), M. Zamani (NSF NOIRLab)

Idź do oryginalnego materiału