
Z badania wynika, iż system kaucyjny przyjął się wśród Polaków.
System kaucyjny po roku dalej budzi skrajne emocje. Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania podzieliło się z PAP wyliczeniami, z których wynika, iż spółka odzyskuje o ponad 50 proc. mniej butelek PET niż przed uruchomieniem systemu kaucyjnego. Spadł również udział puszek aluminiowych. Po prostu butelki i puszki oddawane są do butelkomatów.
Warszawskie MPO szacuje, iż spadek przychodów ze sprzedaży surowców wtórnych może wynieść ok. 20 mln zł. To choćby więcej niż w przypadku krakowskiego MPO. Jednak jak zaznacza PAP, na tę kwotę wpływają zarówno mniejsze ilości odzyskiwanych materiałów, jak i niższe ceny ich sprzedaży.
Póki co zarówno w Warszawie, jak Krakowie nie planuje się podwyżek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnym
Obwinianie systemu kaucyjnego za tego typu wzrosty cen resort klimatu i środowiska ocenia negatywnie. W rozmowie z PAP rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska Marek Pogorzelski uznał, iż system kaucyjny to „jedynie pretekst” podwyżek, a na koszty funkcjonowania gminnych systemów wpływ ma wiele czynników, jak np. rosnące ceny paliw. Co więcej – system kaucyjny pomaga samorządom osiągać wymagane poziomy selektywnej zbiórki, więc mogą uniknąć dodatkowych opłat związanych z ich nieosiągnięciem.
W niektórych kwestiach wpływ systemu kaucyjnego jest co najmniej niejednoznaczny. Z badań wynika jednak, iż Polacy przyzwyczają się do odnoszenia butelek i puszek. W raporcie Krajowego Systemu Kaucyjnego Zwrotka czytamy, iż już 75 proc. ankietowanych korzysta z systemu kaucyjnego i nie zamierza rezygnować. W pierwszej edycji raportu takiej odpowiedzi udzieliło 62 proc. pytanych.
Zwiększył się przy tym udział udział pozytywnych ocen funkcjonowania systemu – z 34 proc. do 45 proc. Przy tym zmalał odsetek tych negatywnych – z 35 proc. do 28 proc. Spadł także udział osób, które jeszcze nie korzystają z systemu, ale planują zacząć. I to sporo, bo z 19 proc. do tylko 6 proc.
Raport pokazuje, iż zmieniły się nawyki Polaków
65 proc. użytkowników systemu deklaruje, iż rzadziej wyrzuca butelki i puszki do zwykłego kosza. Taki sam odsetek częściej zwraca uwagę na oznaczenie kaucji, przy czym 56 proc. „bardziej świadomie segreguje opakowania”.
To na pewno cieszy, choć szkoda, iż tej świadomości nie widać w lasach czy na plażach. Owszem, plastikowe butelki i puszki wymiotło, ale przybywa za to małych szklanych butelek. Oczywiście śmiecić mogą inne osoby, które nie korzystają z systemu kaucyjnego lub nie są entuzjastami, ale jeszcze daleka droga do prawdziwej zmiany. Póki co odpadem nie jest tylko surowiec, za który można odzyskać kaucję. Wszystko inne dalej może trafić byle gdzie.
Pocieszać się można, iż to tylko pierwszy rok z systemem kaucyjnym, a mimo to różnicę widać gołym okiem. Kto wie – może za rok podejście do odpadów będzie już inne i więcej osób będzie miało świadomość, iż nie warto zanieczyszczać wspólnej przestrzeni?
Zdjęcie główne: Artem Stepanov / Shutterstock.com












