Jest klima, nie ma toalet. Nowe pociągi podpaliły internet

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Nowe pociągi to zawsze powiew luksusu: klimatyzacja, dostęp do WiFi, gniazdka, automaty serwujące przekąski. Okazuje się jednak, iż pędząc do przodu można zostawić za sobą w tyle dawne udogodnienia.

Człowiek do dobrego gwałtownie się przyzwyczaja. Luksus tak rozpieszcza, iż kiedy podjeżdża stary pociąg, który kursuje na często pokonywanej przeze mnie trasie, wcale nie narzekam. Jeżdżę takim raz czy dwa co dwa tygodnie, więc mogę sobie pozwolić na godzinkę niewygody. Ale jaka to niewygoda! O takich atrakcjach 15 lat temu niejeden pasażer by marzył. Automatyczne drzwi i cóż z tego, iż skrzypiące. Gorący wręcz wagon w zimowe, chłodne dni. Fotele może nie aż tak miękkie, hałas doskwiera, ale to i tak komfort. Tyle iż pociągi innych przewoźników rozpieszczają bardziej, więc ten, całkiem niezły, wydaje się reliktem dawnej epoki. choćby kiedy biedny stoi na peronie, widać, iż został w tyle.

Nasza normalność to teraz cacuszka. Składy mogące mknąć z dużą prędkością, z wygodnymi fotelami, klimatyzacją, internetem i tego typu atrakcjami. Okazuje się jednak, iż czasami nie można mieć wszystkiego.

Podróżni w Trójmieście zauważyli, iż w nowych pociągach Impuls 58We, które stale powiększają flotę SKM Trójmiasto, pozbawione są toalet. O ile nie jest to aż tak duży problem w przejażdżce z Gdańska do Sopotu, tak na dłuższych trasach uwiera bardziej. Poskarżył się na to portalowi trójmiasto.pl pasażer jadący z Gdańska do Wejherowa.

https://www.facebook.com/SzybkaKolejMiejska/posts/pfbid021QL3QF64BjUaXyTuS2h8CiFCf5jwFeCuKRUywggsLoKjm2H8vZwgXmuhGcqKdZZ8l?locale=pl_PL

Nowe pociągi, ale bez toalet

Okazuje się, iż zrezygnowanie z toalet to efekt pójścia na kompromis. Chodzi o to, aby zabrać jak najwięcej osób, a stanowiska z ubikacją zajmują zbyt wiele przestrzeni.

Składy 58WE zostały zaprojektowane specjalnie z myślą o obsłudze typowo aglomeracyjnej sieci PKP SKM w Trójmieście, gdzie najważniejsze znaczenie ma szybka wymiana pasażerów i jak największa pojemność jednostek – wyjaśnia Marcin Józefowicz, rzecznik spółki PKP SKM Trójmiasto

A liczba pasażerów rośnie. W 2025 r. było ich dokładnie 50,3 mln.

– To wspaniały wyniki, pokazujący jak ważnym kręgosłupem komunikacyjnym metropolii jest Szybka Kolej Miejska – mówił Leszek Bonna, wicemarszałek województwa pomorskiego.

W 2024 roku pasażerów SKM było 49,1, więc w ciągu roku przybyło ponad milion podróżnych. Polska kolej rośnie w siłę, dlatego należy się spodziewać kolejnych rekordów w 2026 r.

Argument o zwolnieniu miejsca z jednej strony jest sensowny i zrozumiały. Tylko co z pasażerami, którzy traktują SKM bardziej jak pociąg, a nie tramwaj czy metro? Okazuje się, iż wbrew pozorom nie jest ich aż tak wielu.

Jak przekazuje portalowi trójmiasto.pl PKP SKM Trójmiasto, statystyczny pasażer spędza w pociągu od kilku do kilkunastu minut, pokonując od 3 do 8 przystanków. Najdłuższy odcinek, ze stacji Gdańsk Śródmieście do Lęborka, liczący ok. 81 km, na całej trasie przejeżdża mniej niż 1 proc. wszystkich podróżnych.

Ta argumentacja ma jednak pewne braki. Pełna trasa to przeszło 80 km, ale co z tymi, którzy jadą 50 km albo 60 km i pokonują więcej niż standardowe 8 przystanków? W takich relacjach pociąg nie jest już odpowiednikiem autobusu miejskiego czy tramwaju. O ile w samym Trójmieście SKM-ka rzeczywiście jest po prostu pojazdem jednym z wielu, tak poza granicami sytuacja się komplikuje.

Z ciekawości sprawdziłem wspomniane połączenie. Zakładam, iż wsiadam w Gdańsku o 18:40. Nagle okazuje się, iż muszę skorzystać z toalety. Tej w pociągu nie ma, a potrzeba jest pilna. Nie ma wyjścia – robię przerwę w miejscowości Luzino, gdzie skład zatrzymuje się o 20:04. Następny pociąg Polregio odjeżdża stąd o 20:52, a kolejny, SKM, o 21:26 .

Niektórzy pod tekstem trójmiasto.pl ironizują, iż równie dobrze można byłoby przyczepiać się braku kuszetek. W końcu dwugodzinna podróż jest w sam raz na długą drzemkę. Tyle iż to jednak nieco inny rodzaj potrzeby. Dużo mówi się o tym, iż wykluczenie toaletowe sprawia, iż ludzie nie opuszczają swoich mieszkań. Nagle wyprawa do większego miasta też może być kłopotem, bo po drodze nie będzie można skorzystać z podstawowej usługi.

Rzeczywiście równie dobrze można byłoby zadać pytanie, dlaczego nie ma toalet w autobusach, tramwajach czy metrze

Z drugiej strony toalety w regionalnych pociągach, pokonujących dłuższy dystans, to coś, do czegoś zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Może brak toalet nie rzucałby się tak w oczy, gdyby nie ogólny problem z ich dostępnością. W miastach czasami naprawdę trudno jest załatwić tak podstawową potrzebę. Tyle iż akurat nie rolą przewoźników jest radzenie sobie z tą bolączką naszych miast. Gorzej, iż za niedobory i im się obrywa.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału