Jedno kliknięcie i opinie znikają. UOKiK oskarża znany portal z noclegami

5 godzin temu

Szukasz noclegu na weekend, widzisz świetne oceny, rezerwujesz pokój, a na miejscu zastajesz ruinę? Prezes UOKiK przyjrzał się popularnej platformie Nocowanie.pl i uznał, iż serwis gra nieczysto. Teraz grożą mu gigantyczne kary finansowe za to, jak traktował recenzje użytkowników i informacje o wynajmujących.

Pensjonat bez wad? Wystarczyło kliknąć jeden przycisk

Główny problem polega na tym, iż system ocen na portalu był dziurawy. Właściciele domków czy pensjonatów mogli w prosty sposób sterować tym, co widzą klienci. Kiedy na profilu pojawiało się mnóstwo krytycznych komentarzy, gospodarz mógł po prostu wyłączyć cały panel z recenzjami. Negatywne opinie znikały z oczu użytkowników, a gdy sytuacja się uspokajała i pojawiały się te dobre – panel był włączany na nowo. Rezerwujący żyli w kompletnej niewiedzy, myśląc, iż trafili na miejsce bez skazy.

To ewidentne wprowadzanie ludzi w błąd. Kolejna sprawa to brak jakiejkolwiek weryfikacji. Przepisy wymagają dziś, żeby serwisy jasno informowały, czy zamieszczone oceny pochodzą od realnych gości, którzy faktycznie spali w danym łóżku. Nocowanie.pl nie podawało takich danych. W efekcie komentarz mógł napisać każdy – od właściciela podbijającego sobie statystyki, po jego zazdrosną konkurencję.

UOKiK zarzuca stronie ukrywanie recenzji. | Źródło: UOKiK

Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, komentuje sprawę bez owijania w bawełnę:

„Konsument, który rezerwuje nocleg i sugeruje się zamieszczoną opinią, powinien wiedzieć, czy właściciel portalu weryfikuje opinie i jakie procedury stosuje w tym celu. Nie spełniając tego obowiązku, spółka Nocowanie.pl może wprowadzać użytkowników swojego serwisu w błąd, a konsumenci mogą mieć mylne przekonanie, iż recenzje wystawiły osoby, które faktycznie nocowały w danym miejscu.”

Węgierskie przelewy i ukryty regulamin

Okazuje się, iż to dopiero wierzchołek góry lodowej, bo portal mocno oszczędzał na informowaniu użytkowników o innych ważnych sprawach. Przeglądając oferty, trudno było się zorientować, z kim tak naprawdę dobijasz targu. Strona nie precyzowała, czy wynajmujesz pokój od prywatnej osoby, która dorabia sobie w sezonie, czy od zarejestrowanej firmy. Dla klienta to kluczowa różnica. jeżeli trafisz na przedsiębiorcę, chronią Cię twarde prawa konsumenckie, a przy osobie prywatnej dochodzenie swoich roszczeń bywa drogą przez mękę.

Samo Nocowanie.pl też wysyłało sprzeczne sygnały. Z jednej strony firma obiecuje pomoc w kryzysowych sytuacjach, na przykład gdy na miejscu pocałujesz klamkę. Z drugiej strony nigdzie wprost nie napisała, iż jest tylko pośrednikiem i tablicą ogłoszeniową, a nie stroną umowy.

Zarzuty w kierunku serwisu do wynajmowania noclegów. | Źródło: UOKiK

Do tego dochodzi kwestia naszych pieniędzy. Kiedy płacisz za rezerwację online na polskiej platformie, zakładasz, iż cała transakcja dzieje się w kraju. Tymczasem za system płatności odpowiadają spółki z Węgier – Szallas.hu oraz Szallas Group. Informacja o zagranicznych pośrednikach i linki do odpowiednich regulaminów zostały ukryte głęboko pod stertą innych dokumentów. Znalezienie ich graniczyło z cudem.

UOKiK nie zamierza poprzestać na upomnieniu. Prezes urzędu wszczął oficjalne postępowanie w sprawie naruszania zbiorowych interesów konsumentów. jeżeli zarzuty się potwierdzą, spółce prowadzącej portal grozi kara finansowa sięgająca aż do 10% obrotu, jaki firma wykręciła w poprzednim roku.

Źródło: UOKiK / Zdj. otwierające: Canva, UOKiK

uokik
Idź do oryginalnego materiału