
Segment mid-premium w 2026 r. to już nie kompromisy, a alternatywa dla flagowców. Jaki telefon sprawi, iż staniesz się następnym hitem Instagrama?
Jeszcze kilka lat temu wybór telefona ze średniej półki cenowej oznaczał bolesne wyrzeczenia w kwestii aparatów. Dostawaliśmy zwykle jeden przyzwoity obiektyw główny i zestaw „oczek” do makro czy głębi, które służyły jedynie jako dekoracja tylnej obudowy.
Lata 2025 i 2026 przyniosły zmianę. Producenci zrozumieli, iż użytkownicy nie potrzebują już tylko megapikseli na papierze, ale spójnego ekosystemu foto-wideo, który pozwoli im tworzyć treści na media społecznościowe bez konieczności noszenia ze sobą plecaka ze sprzętem.
W tegorocznym zestawieniu widać wyraźny podział na urządzenia, które są świetnymi telefonami z „ok” aparatem, oraz takie, które zostały zaprojektowane od podstaw z myślą o nagrywaniu i fotografowaniu.
Kluczowe stały się nie tylko matryce, ale algorytmy przetwarzania obrazu, stabilizacja wideo w 4K oraz spójność kolorystyczna między obiektywami. To właśnie tutaj toczy się w tej chwili największa bitwa o portfele klientów szukających sprzętu w przedziale 2000-3000 złotych.
Wziąłem pod lupę najciekawsze premiery ostatnich miesięcy, analizując ich możliwości w codziennym użytkowaniu. Choć konkurencja jest zacięta, a każdy model ma swoje mocne strony, jeden telefon wyróżnia się podejściem, które wyprzedza rynkowe standardy. Oto przegląd najlepszych średniaków do zdjęć i wideo w 2026 r.
OPPO Reno15 Pro 5G

- Aparaty: 200 MP główny (Samsung HPX, f/1.8, OIS) | 50 MP ultra-wide f/2.0 (116°) | 50 MP tele f/2.8 (3,5x optycznie) | 50 MP selfie f/2.0
- Wideo: 4K HDR 60fps, dual recording, stabilizacja optyczna na każdym aparacie
- Data wydania: styczeń 2026 r.
- Cena: 2799 zł (oferta promocyjna)
OPPO Reno15 Pro 5G to rzeczywista zmiana paradygmatu (och, jak wyniośle – wiem) dla twórcy treści pracującego w segmencie mid-premium. 200 MP sensor główny daje elastyczność, którą dotychczas widywaliśmy tylko w najdroższych flagowcach: możesz kadrować z dużą swobodą, a w postprodukcji wycinać fragmenty zdjęcia bez utraty ostrości i detali.











oplus_268435488
oplus_2097184
oplus_2097184
oplus_2097184
oplus_2097184Matryca Samsunga w połączeniu z algorytmami OPPO zapewnia plastykę obrazu, która jest trudna do podrobienia. Wideo 4K HDR 60fps z funkcją dual recording zmienia zasady gry dla vlogerów – pokazujesz scenę i siebie jednocześnie bez niezręcznych przełączeń czy utraty jakości na przedniej kamerze. Co ważne, każdy aparat pracuje bezbłędnie razem, zapewniając spójny balans bieli od ultrawide aż po teleobiektyw.
Zdjęcia z głównego sensora są ostre, a kolory autentyczne, nie wpadając w przesadną saturację znaną z tańszych modeli. Dynamika HDR radzi sobie z trudnymi scenami, wyciągając detale z cieni choćby przy ostrym słońcu. Ultra-wide o jasności f/2.0 to rzadkość w tej klasie – daje szeroki kąt bez drastycznych zniekształceń na brzegach i szumu w gorszym świetle.
Teleobiektyw z 3,5-krotnym zbliżeniem pozwala na portrety z naturalnym rozmyciem tła, eliminując konieczność stosowania sztucznego, cyfrowego zoomu, który często degraduje jakość. Selfie 50 MP to luksus – grupowe zdjęcia są wyraźne, a transmisje na żywo pozbawione pikselozy. ColorOS 16 z AI Mind Space i automatycznymi rolkami z najciekawszymi momentami oszczędza godziny montażu.
Co mam do powiedzenia po przeszło miesiącu korzystania z Reno15 Pro 5G? Trudno znaleźć coś lepszego w tym przedziale cenowym dla osoby, która chce profesjonalnych efektów bez wyciągania specjalistycznego sprzętu. IP69 oznacza pełną wodoszczelność, więc możesz pracować w terenie, w deszczu czy pyle, bez obaw o sprzęt.

Bateria 6200 mAh wytrzymuje cały dzień produkcji wideo, co w przypadku tak jasnych ekranów i obróbki AI jest niezłym osiągnięciem. To naprawdę kompletny pakiet, który deklasuje rywali wszechstronnością.
OnePlus Nord 5
Źródło: Własne- Aparaty: 50 MP główny (Sony LYT-700, f/1.6, OIS) | 50 MP selfie f/2.4 (z autofokusem) | 8 MP ultrawide f/2.2
- Wideo: 4K/60 kl./s.
- Data wydania: sierpień 2025 r.
- Cena: ~1900-2200 zł
OnePlus Nord 5 prezentuje całkowicie inne podejście – zamiast trzech równorzędnych aparatów, stawia na jeden rewelacyjny sensor główny 50 MP z OIS, który wykonuje większość ciężkiej pracy. Fotografie z głównej jednostki są ostre, mają naturalne kolory i świetną rozpiętość tonalną, a w portretach wyglądają niemal jak z lustrzanki.








Niestety, to nie jest wymarzony sprzęt dla twórcy wideo. Brakuje tu dual recordingu w wysokiej jakości, a ultrawide 8 MP to wyraźnie słabszy punkt zestawu – jest wystarczający do krajobrazów w dzień, ale w nocy traci detale i generuje szum, co mocno kontrastuje z jakością głównego oczka.
Co wyróżnia Norda 5, to oszałamiający ekran OLED 144 Hz, czysty OxygenOS i procesor Snapdragon 8s Gen 3, który pracuje niezawodnie i nie przegrzewa się choćby przy dłuższym renderowaniu klipów. Selfie 50 MP z autofokusem to świetna sprawa – twoje relacje na żywo będą zawsze ostre, choćby gdy jesteś w ruchu.
Jednak dla twórcy treści, który żyje na równi z foto i wideo, brakuje mu elastyczności i automatycznych funkcji montażowych, które oferuje OPPO. To telefon dla purysty-fotografa, a nie dla vloggera potrzebującego wszechstronnego narzędzia.
Nord 5 to dojrzały wybór dla kogoś, kto ceni płynność systemu, niezawodność i jeden bardzo dobry aparat główny. Jednak dla zawodowego twórcy treści szukającego maksymalnych możliwości wideo i spójności całego zestawu optycznego – to kompromis, który może być odczuwalny w codziennej pracy.
Motorola Edge 60 Pro

- Aparaty: 50 MP główny (f/1.88, OIS) | 10 MP tele (3x optycznie, OIS) | 50 MP ultra-wide (120°) | 50 MP selfie (brak autofokusu)
- Wideo: 4K 30fps, Action Mode, slow motion 1080p 120fps
- Data wydania: kwiecień 2025 r.
- Cena: ~2499 zł (12GB+512GB), w promocjach poniżej dochodzi choćby do 1600 zł
Główna siła tego modelu leży w specyfikacji na papierze, która przekłada się na solidne wyniki w dobrym świetle. Główny sensor 50 MP z OIS robi genialnie dobre zdjęcia w dzień i całkiem przyzwoite w zmroku, choć algorytmy odszumiające bywają zbyt agresywne. Teleobiektyw 10 MP z 3-krotnym zbliżeniem optycznym i OIS jest praktyczny, ale przy gorszym oświetleniu wyraźnie ustępuje matrycom o wyższej rozdzielczości, produkując miękki obraz.
Ultra-wide 50 MP o polu widzenia 120° jest w porządku, zapewniając dobrą szczegółowość w centrum kadru, choć brzegi bywają rozmyte. Największym zawodem jest selfie 50 MP bez autofokusu – w nocy lub przy dynamicznych ujęciach twarz często bywa nieostra, co dla twórców wideo jest sporym problemem. Wideo 4K ograniczone do 30 kl./s. w tej cenie to w 2026 r. trudne do zaakceptowania przeoczenie. Znaczy, można odpalić 60 kl./s. – ale musisz zainstalować gcama, jak w 2015 r.
Słabe punkty to nie tylko klatkaż wideo. Brak ładowania bezprzewodowego wciąż doskwiera, a użytkownicy zgłaszają problemy z zasięgiem WiFi/5G, który bywa gorszy niż u konkurencji. Mimo iż jest to dobry średniak, w bezpośrednim starciu o koronę opłacalności często przegrywa z tańszymi rywalami, którzy oferują podobne możliwości przy mniejszym wydatku.
Nothing Phone (3a) Pro

- Aparaty: 50 MP główny (Samsung, f/1.88, OIS) | 50 MP tele peryskopowy (Sony LYTIA 600, 70mm, 3x optycznie, telemakro 15cm) | 8 MP ultra-wide (brak OIS) | 50 MP selfie (brak OIS)
- Wideo: 4K 30fps, Action Mode, slow motion 1080p 120fps, brakuje 4K/60 kl./s.
- Data wydania: marzec 2025 r.
- Cena: ~2049 zł (za wersję 12GB+256GB)
Aparat to główna siła modelu (3a) Pro, ale tylko w określonych scenariuszach. Teleobiektyw peryskopowy 70mm z 3-krotnym zoomem optycznym to absolutna rzadkość w tej cenie i pozwala na robienie fantastycznych portretów oraz zdjęć makro z odległości 15 cm.


Główny sensor 50 MP radzi sobie dobrze, oferując charakterystyczny, nieco „analogowy” look zdjęć. Niestety, czar pryska przy szerokim kącie – 8 MP bez OIS to powrót do przeszłości; brakuje tu detali, a na krawędziach pojawia się mydło. Selfie 50 MP bez stabilizacji również rozczarowuje, zwłaszcza przy nagrywaniu vlogów w ruchu. Wideo jest solidne, ale brak 4K/60 kl./s. dyskwalifikuje ten model w oczach wielu twórców szukających płynnego obrazu do zwolnień.
I've been lucky to test an early version of the @nothing Phone (3a) recently, really enjoying the camera on this! I might have to pick up the Phone (3a) Pro 😎 What are your thoughts? pic.twitter.com/5jGpm2X6ao
— adbo (@its_adbo) March 4, 2025Design z przezroczystym tyłem i interfejsem Glyph to kwestia gustu – albo się go pokocha, albo uzna za zbędny gadżet, choć trzeba przyznać, iż diody mogą służyć jako delikatna lampa doświetlająca przy portretach. Wyspa aparatów jest dobrze zabezpieczona, ale płaska, matowa ramka bywa mniej ergonomiczna przy dłuższym trzymaniu.

To fajny średniak z unikatowym stylem, ale liczne kompromisy w kwestii ładowania, aparatu ultrawide i filmowania sprawiają, iż jest to propozycja dla fanów marki, a niekoniecznie dla pragmatycznych twórców wideo.
iPhone 16e

- Aparaty: 48 MP główny (pojedynczy obiektyw, f/1.6, OIS), brak ultrawide, brak tele, 12 MP selfie
- Wideo: 4K/60 kl./s., obsługuje Mix Audio (nowa funkcja), ale brakuje trybu Filmowego i Akcja
- Data wydania: wiosna 2025 (kwiecień)
- Cena: ok. 2300 zł
iPhone 16e to najtańszy telefon od Apple, który jest dziwną mieszanką nowoczesności i recyklingu. Projekt bazuje na kilkuletnim iPhonie 14 (notch zamiast Dynamic Island), a ekran OLED wciąż odświeża się w 60 Hz, co w tej cenie wygląda archaicznie.
W środku mamy jednak potężny procesor A18 (choć z okrojonym o jeden rdzeń GPU) i 8 GB RAM, co zapewnia wsparcie dla Apple Intelligence. Brakuje MagSafe i przycisku Camera Control, co odbiera mu nieco „magii” nowszych modeli.







Główny i jedyny aparat to pojedynczy sensor 48 MP. Choć oferuje on świetną jakość wideo (bitrate i kolory to klasa sama w sobie) oraz użyteczny zoom matrycowy 2x, brak fizycznego teleobiektywu, a przede wszystkim brak obiektywu ultrawide, jest odrobinę bolesny.
Bateria 4005 mAh zapewnia najdłuższy czas pracy spośród 6,1-calowych iPhone’ów, co jest plusem. To telefon polecany osobom, które muszą mieć „jabłko” na obudowie i szukają nowoczesnego systemu, ale nie zależy im na wszechstronności fotograficznej.
Gdzie szukać aparatu w segmencie mid-premium?

Polski rynek mid-premium (2000-2800 zł) pęka w szwach od opcji – OnePlus Nord 5, Motorola Edge 60 Pro, Nothing Phone (3a) Pro czy choćby iPhone 16e (którego kamera jest do bólu iPhone’owa – czyli dobra -, ale mocno ograniczona sprzętowo). Wszystkie te modele to solidne urządzenia, które pozwolą uwiecznić wakacyjne wspomnienia. Ale jeżeli szukasz telefonu do produkcji treści – a nie tylko do cykania fotek – wybór staje się oczywisty.
OPPO Reno15 Pro 5G wyrasta na lidera tego segmentu. Sensor główny 200 MP to nie tylko chłyt marketingowy jak to kiedyś mówił polski kabaret, ale elastyczność w kadrowaniu i postprodukcji, której konkurencja po prostu nie ma.
Dual recording wideo może zmienić sposób, w jaki nagrywasz vlogi, a AI Mind Space i automatyczne rolki oszczędzają ci godziny ślęczenia nad montażem. ColorOS 16 z profesjonalnymi narzędziami wideo to coś, czego w tej cenie nie znajdziesz nigdzie indziej.
Konkurencja ma swoje momenty, ale brakuje jej tej synergii między sprzętem a oprogramowaniem. OnePlus robi piękne zdjęcia, ale jego narzędzia wideo są zbyt podstawowe. Np. realme GT 8 Pro kusi specyfikacją, ale odstrasza ceną. Motorola jest nierówna, a iPhone 16e zbyt to tani iPhone. jeżeli zależy ci na foto i wideo – OPPO Reno15 Pro 5G to taka lokata, która zwróci się w postaci lepszej jakości materiałów i szybszej pracy.








