Jak ładować baterię telefonu? Obalamy mity o bateriach

3 godzin temu

Ładowanie telefona wydaje się banalne, ale wokół tego tematu narosło mnóstwo mitów. Wielu użytkowników przez cały czas stosuje przestarzałe zasady, które mają kilka wspólnego z rzeczywistością. Nowoczesne urządzenia są znacznie bardziej zaawansowane niż modele sprzed dekady. Mają wbudowane zabezpieczenia i algorytmy, które kontrolują proces ładowania.

Mimo to stare przyzwyczajenia wciąż mają się dobrze i bywają powielane w internecie. Warto więc oddzielić fakty od mitów. Sprawdzamy najczęściej powtarzane przekonania dotyczące baterii w telefonach i wyjaśniamy, jak jest naprawdę.

Baterię trzeba ładować do 100%

Choć sprawny telefon bez problemu osiągnie pełne naładowanie, nie zawsze jest to korzystne. Największe obciążenie dla baterii pojawia się właśnie w końcowej fazie ładowania. Dlatego wielu producentów wprowadza funkcje ograniczające ładowanie do około 80%. To kompromis między wygodą a dłuższą żywotnością akumulatora.

Ładowanie nocą niszczy baterię

Jak wspomniałem wcześniej, współczesne telefony przestają pobierać energię po osiągnięciu 80, lub 100% naładowania. Nie dochodzi więc do przeładowania. W starszych urządzeniach występowało tzw. ładowanie podtrzymujące, które mogło minimalnie wpływać na zużycie baterii. Dzisiejsze systemy ograniczają ten efekt, a choćby celowo zatrzymują ładowanie, by wydłużyć żywotność akumulatora.

W przyszłym roku mają wejść w życie przepisy obligujące producentów do produkowania telefonów umożliwiających samodzielną wymianę baterii. Niestety, Komisja Europejska pozostawiła furtkę, którą mogą wykorzystać – telefony o wysokiej klasie wodoodporności mogą być przez cały czas zabezpieczone klejem. Zdjęcie: iFixIt

Telefon trzeba rozładować do zera

To przekonanie pochodzi z czasów starszych technologii baterii. W przypadku akumulatorów litowo-jonowych jest wręcz odwrotnie – głębokie rozładowanie przyspiesza ich zużycie. Najlepiej podłączać telefon do ładowarki wcześniej, zanim poziom energii spadnie bardzo nisko. Optymalnym rozwiązaniem jest utrzymywanie baterii w średnim zakresie naładowania: 20-80%

Każdy kabel działa tak samo

Tanie, niecertyfikowane przewody często nie spełniają odpowiednich norm, przez co ograniczają prędkość ładowania lub powodują niestabilną pracę. Może to prowadzić nie tylko do wolniejszego ładowania, ale też do przegrzewania urządzenia. Warto korzystać z kabli zgodnych ze standardami, takimi jak USB Power Delivery.

Źródło: Instalki.pl

Przykładowo, aby w pełni wykorzystać ładowarkę o mocy 100 W, potrzebny jest przewód USB-C obsługujący natężenie co najmniej 5A wyposażony w odpowiedni układ identyfikacyjny (tzw. e-marker). Zwykłe kable 3-amperowe pozwolą maksymalnie na około 60 W, więc choćby przy mocnej ładowarce nie osiągniemy pełnej wydajności.

Temperatura nie ma znaczenia

W rzeczywistości to jeden z kluczowych czynników wpływających na kondycję baterii. Zarówno wysokie, jak i bardzo niskie temperatury przyspieszają jej degradację. Szczególnie niebezpieczne jest przegrzewanie podczas ładowania. Dlatego nie należy przykrywać telefonu ani trzymać go w nasłonecznionym miejscu. Z drugiej strony, nie należy też wrzucać telefonu do zamrażarki, kiedy nagrzeje się podczas ładowania, czy żeby przygotować ją na ładowanie – bo i takie „patenty” można znaleźć w internecie.

Bateria ma „pamięć”

Ten mit również nie ma zastosowania w nowoczesnych urządzeniach. Efekt pamięci dotyczył starych baterii niklowo-kadmowych. Dzisiejsze akumulatory litowo-jonowe zużywają się z czasem naturalnie. Spadek ich pojemności wynika z chemicznego starzenia, a nie z „zapamiętywania” sposobu ładowania.

Świadome korzystanie ze telefona nie wymaga skomplikowanych zasad. Dzisiaj wystarczy unikać skrajności i zaufać rozwiązaniom wbudowanym przez producentów. Dzięki temu bateria posłuży znacznie dłużej.

Źródło: PCMag

bateriakondycja bateriiładowanieładowarkiporadniksmartfony
Idź do oryginalnego materiału