IPhone’y w kosmosie. NASA potwierdza użycie nowoczesnego sprzętu w misji Artemis II

4 godzin temu

Minionej nocy z Centrum Kosmicznego im. Johna F. Kennedy’ego wystartowała w kierunku Księżyca pierwsza od ponad pół wieku misja załogowa. Powrót człowieka w okolice Księżyca po tak długim czasie to jednak wydarzenie, które elektryzuje nie tylko naukowców, ale i pasjonatów technologii na całym świecie. Misja Artemis II, realizowana przy pomocy statku Orion CM-003 Integrity, przynosi niespodziankę, której mało kto się spodziewał. Zamiast ciężkich, specjalistycznych kamer sprzed lat, astronauci zabrali ze sobą najnowsze iPhone’y.

Oficjalne potwierdzenie tej decyzji płynie prosto z kierownictwa NASA. Administrator agencji, Jared Isaacman, zapowiedział, iż załoga będzie korzystać z możliwości nowoczesnych telefonów podczas operacji kosmicznej. To znaczące odejście od dotychczasowych standardów bezpieczeństwa, które przez lata hamowały wdrażanie technologicznych nowinek.

Nowe standardy w statku Orion

Przez dziesięciolecia NASA operowała na sprzęcie, który musiał przejść wieloletnie cykle certyfikacji. W efekcie, gdy astronauci ostatecznie startowali w kosmos, urządzenia na pokładzie były już technologicznie przestarzałe. Pierwotne plany dla misji Artemis II zakładały wykorzystanie lustrzanek Nikona oraz kamer GoPro, których konstrukcja liczyła sobie blisko dziesięć lat.

Agencja zdecydowała się jednak na zmianę strategii. Wpływ na to miały przede wszystkim sukcesy prywatnych misji kosmicznych. To w ich trakcie udowodniono, iż popularne narzędzia konsumenckie, w tym te od Apple – radzą sobie w warunkach poza ziemską atmosferą. NASA uznała więc, iż nie ma sensu korzystać z antyków, skoro nowszy sprzęt oferują lepszą jakość obrazu i większą mobilność.

Praca w stanie nieważkości

Publiczne transmisje z wnętrza statku Orion pokazały już pierwsze efekty tej decyzji. Początkowo widzowie mogli zobaczyć, jak członkowie załogi pakują iPhone’y do specjalnych kieszeni w swoich kombinezonach. Następnie w sieci mogliśmy zobaczyć fragmenty, na których widać, jak astronauci swobodnie przekazują je sobie nawzajem, wykonując dokumentację fotograficzną życia na orbicie.

Misja Artemis II to z pewnością dobry marketing dla samego Apple, warto pamiętać jednak o pewnych technicznych ograniczeniach. Wszystkie telefony na pokładzie statku prawdopodobnie muszą pozostać w trybie samolotowym. Może to być najważniejsze dla bezpieczeństwa systemów nawigacyjnych Oriona. Co więcej, ze względu na to, iż misja nie obejmuje dokowania do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, astronauci nie mają dostępu do internetu. Oznacza to, iż na zdjęcia i filmy wykonane telefonami będziemy musieli poczekać do momentu powrotu załogi na Ziemię. Chyba, iż wcześniej uda się przesłać materiały poprzez oficjalne kanały agencji.

Wielki test na ciemnej stronie Księżyca

Najważniejszy etap misji zaplanowano na 6 kwietnia. To właśnie wtedy statek Orion wykona przelot wokół Księżyca. Załoga Artemis II będzie miała wówczas okazję zobaczyć obszary „drugiej strony” Srebrnego Globu, które przez cały czas stanowią tajemnice dla ludzkiego oka. NASA sama podkreśla, iż będą to pierwsi ludzie w historii, którzy ujrzą niektóre z tych miejsc na własne oczy.

Istnieje zatem spore prawdopodobieństwo, iż to właśnie iPhone zarejestruje pierwsze w historii tak szczegółowe zdjęcia wspomnianych rejonów Księżyca. Jako, iż Apple świętuje właśnie swoje 50-lecie, obecność ich flagowego produktu w tak przełomowym momencie eksploracji kosmosu wydaje się być wręcz wymarzonym prezentem urodzinowym.

Dla osób zainteresowanych śledzeniem poczynań załogi Artemis II – poniżej oficjalny stream z kanału NASA.

Źródło: Business Insider, profil Owen Sparks w serwisie x.com / Zdj. otwierające: NASA

Applenasa
Idź do oryginalnego materiału