
Według najnowszych informacji informatora „Instant Digital”, składany iPhone Ultra może wyróżniać się na tle konkurencji wyjątkowo przemyślaną konstrukcją wewnętrzną, która ma ułatwiać jego rozbieranie i naprawę.
W nowym poście na Weibo konto oznajmia, iż Apple zastosował „bardzo rygorystyczną logikę inżynieryjną”, która przełożyła się na uporządkowany i elegancki układ podzespołów. Według niego konstrukcja eliminuje skomplikowane prowadzenie taśm sygnałowych, które w innych składanych telefonach często utrudniają demontaż i naprawę. Dzięki temu urządzenie ma osiągnąć wysoki poziom modularności, co oznacza łatwiejszą wymianę poszczególnych komponentów.
Wcześniejsze doniesienia tego samego źródła wskazywały, iż płyta główna urządzenia znajduje się po prawej stronie obudowy. Aby uniknąć prowadzenia przewodów przez całą szerokość urządzenia, Apple miał zdecydować się na umieszczenie przycisków głośności na górnej krawędzi. Takie rozwiązanie pozwala lepiej wykorzystać przestrzeń wewnętrzną. Z przecieków wynika również, iż konstrukcja urządzenia opiera się na układzie warstwowym, w którym większość miejsca zajmują ekran oraz bateria. Według konta może to oznaczać zastosowanie największej baterii w historii iPhone’a.
Instant Digital już od dawna dzieli się doniesieniami o składanym iPhonie. Konto twierdziło wcześniej, iż urządzenie będzie kosztować około 2000 dolarów w momencie premiery, iż będzie obsługiwać wyłącznie eSIM, iż składane wyświetlacze Apple będą gotowe do produkcji w marcu oraz iż urządzenie będzie dostępne w trzech pojemnościach pamięci. Ostatnio doniósł, iż sterowanie aparatem jest postrzegane jako kluczowa funkcja składanego iPhone’a.
Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, Apple może znacząco poprawić jeden z największych problemów składanych telefonów, jakim jest ich trudna naprawialność. Ostateczne potwierdzenie tych informacji będzie jednak możliwe dopiero po oficjalnej premierze urządzenia i jego analizie przez specjalistów.

















