Overclocking kart NVIDII od lat bazuje na tej samej metodzie. Użytkownik przesuwa punkty na krzywej napięcie-częstotliwość i liczy na to, iż GPU Boost będzie się jej trzymać. Problem w tym, iż algorytm Boost działa w praktyce jak czarna skrzynka, czyli wybiera punkty pracy w czasie rzeczywistym, a narzędzia typu MSI Afterburner dotąd nie pokazywały, które z nich faktycznie są w użyciu. Unwinder szykuje zmianę, która ma to weryfikować bezpośrednio na danych z karty.