
Polska Grupa Hutnicza ma połączyć Andorię i Hutę Małapanew. Stare zakłady przemysłowe dostaną nowe zadanie związane z produkcją uzbrojenia.
Polska zbrojeniówka chce wykorzystać zakłady, które istnieją od dziesięcioleci, do zupełnie nowych zadań. Niewiadów Polska Grupa Militarna inwestuje w Polską Grupę Hutniczą, a do powstającego holdingu mają trafić Andoria i Huta Małapanew. W planach są m.in. korpusy bomb lotniczych, rakiet oraz elementy amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm.
Polska Grupa Hutnicza ma wchłonąć dwa duże zakłady
Umowa inwestycyjna podpisana 17 sierpnia konkretyzuje projekt, który był przygotowywany od kilku tygodni. Polska Grupa Hutnicza ma przejąć 100 proc. udziałów w Andorii z Andrychowa oraz Hucie Małapanew w Ozimku.
Nie będzie to jednak klasyczny zakup za gotówkę. PGH ma wyemitować 33 333 333 nowych akcji po 3 zł za sztukę, które zostaną objęte przez dotychczasowych właścicieli obu zakładów w zamian za wniesienie ich udziałów. Wartość tej części operacji wynosi więc niemal 100 mln zł.
Równolegle trwa emisja kolejnych 7 mln akcji PGH po 2,50 zł. Niewiadów Polska Grupa Militarna ma objąć 2,8 mln z nich i wyłożyć 7 mln zł. Grupa Virtus zainwestuje 2 mln zł, a akcje za pozostałe 8,5 mln zł mają trafić do inwestorów kwalifikowanych.
To jednak dopiero początek budowania całej układanki. Polska Grupa Hutnicza ma konsolidować zdolności hutnicze i odlewnicze, Niewiadów zostać inwestorem i strategicznym odbiorcą produkcji, a Virtus pomagać m.in. w pozyskiwaniu kontraktów oraz finansowaniu kolejnych inwestycji.
Z hut mają wyjeżdżać elementy bomb i rakiet
Najciekawsze jest oczywiście to, co nowe przedsiębiorstwo chce produkować. Plany nie ograniczają się do zwykłych odlewów dla przemysłu. Jednym z projektów są korpusy bomb o wagomiarze 250 kg zgodnych ze standardami NATO, odpowiadających klasie amerykańskich bomb Mk 82. Mowa na razie o metalowym korpusie, a nie o kompletnej bombie gotowej do podwieszenia pod samolotem. To jednak niezwykle istotny element środka bojowego, który później może zostać poddany dalszej obróbce, elaboracji i integracji.
Kolejnym kierunkiem są korpusy rakietowe oraz odlewane komponenty wykorzystywane przy produkcji amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. I tutaj projekt zaczyna łączyć się z dużo większą strategią Niewiadowa. Firma od miesięcy buduje własne umiejętności produkcji amunicji artyleryjskiej i próbuje stworzyć w Polsce możliwie pełny łańcuch jej wytwarzania.
Jak pisaliśmy w tekście: Niewiadów szykuje amunicyjny pierścień. Kroi się wielka gra, Niewiadów tworzy sieć przedsiębiorstw i technologii mających wspólnie produkować najważniejsze elementy amunicji 155 mm. Docelowo projekt realizowany z KNDS zakłada zdolności sięgające choćby 180 tys. zestawów rocznie.
Stare fabryki dostają zupełnie nowe zadanie
Nowa grupa ma być budowana w dużej mierze na zakładach znacznie starszych od współczesnego polskiego przemysłu obronnego. Huta Małapanew w Ozimku ma tradycje sięgające 1754 r. Dziś specjalizuje się przede wszystkim w dużych odlewach staliwnych i żeliwnych. Produkuje elementy m.in. dla przemysłu kolejowego, energetycznego, górniczego, okrętowego i maszynowego. Dysponuje własną odlewnią, obróbką mechaniczną i cieplną oraz zapleczem kontroli jakości.
Andoria działa z kolei od 1945 r. i przez dziesięciolecia kojarzyła się przede wszystkim z silnikami wysokoprężnymi. w tej chwili jej istotną częścią jest odlewnia żeliwa oraz rozbudowane możliwości obróbki mechanicznej. Zakład dysponuje m.in. centrami CNC oraz instalacjami do obróbki cieplnej i cieplno-chemicznej.
Właśnie takie kompetencje są potrzebne przy zwiększaniu produkcji uzbrojenia. Rakieta czy pocisk artyleryjski nie powstają w jednej fabryce od kawałka stali do gotowego produktu. Potrzebny jest cały łańcuch zakładów wykonujących odlewy, korpusy, zapalniki, materiały energetyczne, ładunki miotające, obróbkę mechaniczną i końcową elaborację.
Niewiadów chce produkować znacznie więcej niż pociski 155 mm
Wejście w Polską Grupę Hutniczą pasuje do znacznie większej ofensywy inwestycyjnej Niewiadowa. Firma przygotowuje się do uruchomienia pełnoskalowej produkcji amunicji 155 mm, ale równocześnie rozwija kilka innych kierunków.
W Niewiadowie ma powstać fabryka amunicji 40 mm wykorzystywanej m.in. w granatnikach automatycznych. Spółka pracuje również nad zdolnościami dotyczącymi min, a kooperacja z KNDS może zostać rozszerzona na amunicję czołgową 120 mm, artyleryjską 105 mm oraz moździerzową 120 mm.
O wspólnej produkcji amunicji 155 mm przez Niewiadów i zagranicznych partnerów pisaliśmy już wcześniej. Teraz pojawia się kolejny element tej konstrukcji: własne zaplecze odlewnicze w Polsce.
*Źródło grafiki wprowadzającej: PGZ; Canva Pro
















