Google Ventures inwestuje w Synthesię. Wycena na 4 mld USD i nowi wideo-agenci AI

2 godzin temu

Brytyjski “jednorożec” AI, Synthesia, zamknął rundę finansowania Serii E o wartości 200 mln USD, osiągając wycenę 4 mld USD. Inwestycja kierowana przez Google Ventures pozwoli firmie na komercjalizację nowej generacji „konwersacyjnych agentów wideo”, co potwierdza rynkową tendencję odchodzenia od statycznego generowania treści na rzecz interaktywnych asystentów dla biznesu.

Synthesia oficjalnie zamknięcie nowej rundy finansowania 25 stycznia 2026 roku, zaledwie rok po osiągnięciu statusu jednorożca. W najnowszej transakcji, której przewodziło Google Ventures (GV) przy udziale m.in. Nvidii (poprzez NVentures) oraz Accel, wycena spółki wzrosła niemal dwukrotnie – z 2,1 mld USD w 2025 roku do obecnych 4 mld USD. Firma, znana dotychczas z platformy umożliwiającej tworzenie wideo z awatarami na podstawie tekstu, chwali się dynamicznym wzrostem przychodów. Już w kwietniu 2025 roku Synthesia przekroczyła próg 100 mln USD rocznego powtarzalnego przychodu (ARR), a prognozy na bieżący rok zakładają podwojenie tej kwoty.

Pozyskany kapitał ma sfinansować kluczową zmianę w strategii produktowej, jaką jest rozwój i wdrożenie w pełni interaktywnych „agentów wideo AI”. W odróżnieniu od dotychczasowych awatarów, które jedynie odczytywały przygotowany skrypt, nowe modele mają prowadzić naturalne rozmowy w czasie rzeczywistym, widzieć i słyszeć użytkownika (za jego zgodą) oraz reagować na złożone zapytania kontekstowe. Technologia ta jest skierowana przede wszystkim do klientów korporacyjnych, gdzie wirtualni agenci mają przejąć zadania z zakresu obsługi klienta, szkoleń pracowniczych oraz wsparcia sprzedaży, eliminując konieczność angażowania personelu do powtarzalnych interakcji wideo.

Ruch ten nie jest odosobniony na rynku, na którym giganci tacy jak Google czy Microsoft również intensyfikują prace nad multimodalnymi modelami AI. Dla Synthesii, która obsługuje już ponad połowę firm z listy Fortune 100, wejście w segment interaktywnych agentów oznacza bezpośrednią rywalizację nie tylko z innymi startupami wideo, ale także z dostawcami rozwiązań do automatyzacji customer service. Wyzwaniem pozostanie przekonanie klientów do naturalności interakcji z cyfrowym awatarem w czasie rzeczywistym, co dotychczas stanowiło barierę technologiczną. Firma zapowiada, iż pierwsze komercyjne wdrożenia nowych agentów rozpoczną się jeszcze w pierwszej połowie 2026 roku.

Idź do oryginalnego materiału