Chociaż wiele osób czekało na telefon od internetowego giganta, głównie za sprawą czystego Androida, to niestety czuć niedosyt. W tym roku praktycznie brak nowości.
Najnowszy oficjalny zwiastun zdradza nie tylko wygląd, ale i datę premiery – 18 lutego 2025. Niestety, zapowiada się na to, że Pixel 10a będzie odgrzewanym kotletem. Co prawda Google nie zdradził jeszcze oficjalnej specyfikacji, ale design pokrywa się z wcześniejszymi przeciekami. A to sugeruje, iż plotki o wykorzystaniu podzespołów z Pixel 9a są prawdzie.
Sugerowana cena powinna wynosić około 2199 złotych
Z dokumentów amerykańskiego operatora Verizon wynika, iż nie uświadczymy tutaj niemal żadnych zmian. Sercem urządzenia będzie kolejny raz Tensor G4, który sparowany zostanie z 8 GB RAM oraz 128 lub 256 GB pamięci UFS 3.1 na dane. Dopełni to 6,3-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 1080 x 2424 px i częstotliwości odświeżania do 120 Hz.
Tylna wyspa ugości tylko dwa aparaty – główną jednostkę 48 Mpix z przesłoną f/1,7 oraz obiektyw szerokokątny – 13 Mpix, F/2.2. Kamera do selfie trafi pod ekran, oferując 13 Mpix, F/2.2. Oprócz tego mowa o akumulatorze 5100 mAh z dość wolnym ładowaniem 23 W.
Jeśli wierzyć wcześniejszym informacjom, Google Pixel 10a wyceniony zostanie na 499 dolarów (około 2199 złotych). Do sklepów trafią cztery wersje kolorystyczne – Berry, Fog, Lavender i Obsidian. Zapowiada się więc, iż lepiej wyjdzie kupno Pixel 9a na promocji.

9 godzin temu







