Google Pixel 10a oficjalnie. Jest minimalnie taniej i z drobnymi ulepszeniami

7 godzin temu

Zgodnie z przewidywaniami, gigant z Mountain View właśnie zaprezentował światu swój najnowszy telefon – Google Pixel 10a. Seria z dopiskiem „a” od lat słynie z oferowania świetnego stosunku ceny do jakości i przydatnych technologii. Tegoroczny model idzie o krok dalej, wprowadzając poprawki tam, gdzie poprzednik (Pixel 9a) lekko niedomagał Oto wszystko, co musicie wiedzieć, o najnowszym telefonie.

Znajomy design, jaśniejszy ekran

Google Pixel 10a wygląda łudząco podobnie do zeszłorocznego modelu, ale trudno na to narzekać, zwłaszcza iż ten telefon ma wyspę aparatów, która gładko wtapia się w obudowę, a więc płasko leży na biurku. Z przodu wita nas 6,3-calowy wyświetlacz pOLED o rozdzielczości 1080 x 2424 pikseli i odświeżaniu do 120 Hz, chroniony szkłem Gorilla Glass 7i.

Zdjęcie: Instalki.pl

Co ważne z perspektywy osób przesiadających się ze starszych modeli: ekran jest choćby o 11% jaśniejszy niż w Pixelu 9a. Jego jasność szczytowa sięga bowiem aż 3000 nitów. Ramki wykonano z aluminium, plecki z tworzywa sztucznego, a cała konstrukcja spełnia normę odporności na pył i wodę IP68.

Potęga AI, sprawdzone aparaty i nie tylko

Zestaw aparatów na pierwszy rzut oka pozostał bez zmian. Producent pozostał przy aparacie głównym z matrycą 48 Megapikseli (f/1.7), sensorze 13 MP z obiektywem ultraszerokokątnym (f/2.2) oraz przednim aparacie o rozdzielczości 13 MP (2/2.2). Zmiany widać natomiast w oprogramowaniu. Google po raz pierwszy udostępniło bowiem dla serii „a” takie funkcje jak Automatyczne najlepsze ujęcie, Dodaj mnie oraz Fotoasystenta, który wykorzystuje modele Gemini, by zapewniać wskazówki dotyczące kompozycji i oświetlenia zdjęć.

Grafika: Google

A co jest sercem telefonu? Niestety nie najnowszy Google Tensor G5, a Google Tensor G4, czyli taki układ jak w Pixelu 9a. Do tego mamy 8 GB pamięci RAM oraz 128 lub 256 GB przestrzeni na dane. Za zasilanie odpowiada tu przez cały czas akumulator o pojemności 5100 mAh, który według producenta ma zapewniać ponad 30 godzin pracy na jednym ładowaniu.

Zdjęcie: Instalki.pl

Na szczęście ładowanie urządzenia powinno być nieco szybsze, bo Google zwiększyło moc ładowania przewodowego z 23 do 30 W, a bezprzewodowego z 7,5 do 10 W. Z minusów: na pokładzie nie znalazła się niestety technologia Pixelsnap.

Jeśli chodzi o system, to na start dostajemy tu Androida 16, a Google obiecuje oczywiście 7 lat aktualizacji oprogramowania, łatek bezpieczeństwa i pakietów Pixel Drop. Warto też dodać, iż Pixel 10a obsługuje łączność 5G oraz pozwala korzystać z dwóch kart SIM – jednej nano SIM i jednej eSIM.

Cena i dostępność

Google Pixel 10a debiutuje w czterech kolorach: jasnoszarym, obsydianowym oraz świetnych malinowym i jasnofioletowym. W Polsce kupimy go w dwóch wersjach pamięciowych – 8/128 GB wycenionej na 2349 złotych oraz 8/256 GB wycenionej na 2799 złotych. Każda z nich kosztuje zatem o 50 złotych mniej niż na premierę analogiczne warianty Pixela 9a.

Przedsprzedaż rusza już dziś, a do Google Store i na półki sklepowe u oficjalnych partnerów (Media Expert, T-Mobile, Play) telefony trafią 5 marca.

Pixel 9a – recenzja. Jak sprawdza się nowy średniak od Google?

Źródło: Google

googlesmartfony
Idź do oryginalnego materiału