
Wycena na poziomie 6,3 miliarda dolarów i niemal miliard dolarów w gotówce od inwestorów kalibru Alibaba czy Tencent. Dział robotyki chińskiego koncernu XPENG właśnie zamknął rekordową rundę finansowania na rozwój humanoidalnego robota IRON.
Kiedy jednak zdejmiemy marketingowy lukier o „erze fizycznej sztucznej inteligencji”, pod spodem wyłania się znajomy manewr inżynierii finansowej. Ten sam, który od lat z powodzeniem stosuje Elon Musk.
W chińskim sektorze elektromobilności trwa wojna cenowa, która zjada marże i drenuje rezerwy finansowe producentów. Akcje XPENG-a w ciągu ostatnich 12 miesięcy stopniały o ponad 51 procent. W realiach, w których sama sprzedaż elektrycznych SUV-ów przestaje ekscytować fundusze inwestycyjne, prezes He Xiaopeng wykonał ruch doskonale znany z Doliny Krzemowej: przepakował firmę z producenta samochodów w spółkę z sektora zaawansowanej robotyki i sztucznej inteligencji.
Finansowy Optimus po chińsku
Wydzielenie sekcji robotycznej i pozyskanie ponad 900 milionów dolarów świeżego kapitału pozwala XPENG-owi wykreować nową wycenę, niezależną od giełdowej zadyszki spółki-matki. To podręcznikowa ucieczka do przodu. Zamiast tłumaczyć się analitykom z rabatów w salonach, zarząd może teraz roztaczać wizję autonomicznych humanoidów pracujących ramię w ramię z ludźmi.
Jest jednak jeden element, który odróżnia XPENG-a od dziesiątek zachodnich startupów pokazujących wyłącznie wyrenderowane animacje: zaplecze produkcyjne.
Chiński koncern nie musi budować łańcuchów dostaw od zera. Humanoidalny IRON wykorzystuje linie produkcyjne, systemy kontroli jakości oraz technologie siłowników rozwijane pierwotnie dla aut, modeli G6 i G9. Podczas gdy konkurencja walczy z ręcznym składaniem prototypów, Chińczycy planują wdrożenie robota do seryjnej produkcji jeszcze pod koniec 2026 roku – początkowo we własnych salonach i fabrykach, a w 2027 roku w otwartej sprzedaży komercyjnej.
Test iMagazine: Xpeng G6 Long Range Pro. Elektryk, który zaskakuje rozsądkiem
Krzem pod pancerzem: 2250 TOPS bez łączności z chmurą
Konstrukcyjnie IRON ma być czymś więcej niż tylko ruchomą makietą. Maszyna posiada 76 stopni swobody w całym ciele oraz po 21 w każdej z dłoni, co pozwala jej na precyzyjne manipulowanie przedmiotami codziennego użytku.
Kluczowy wyróżnik kryje się jednak w architekturze obliczeniowej:
- Trzy autorskie układy Turing AI: jednostki zintegrowane bezpośrednio wewnątrz robota dostarczają łącznie 2250 TOPS realnej mocy obliczeniowej. Dla porównania 32-rdzeniowy Neural Engine z najnowszego Maca Studio z M5 Ultra to ok. 84 TOPS.
- Lokalne przetwarzanie modeli (Edge AI): model fundamentalny fizycznego świata działa bezpośrednio na urządzeniu, eliminując opóźnienia sieciowe i zależność od zewnętrznych serwerów.
- Elastyczna struktura nośna: zamknięta krata konstrukcyjna łączy sztywność z amortyzacją uderzeń, co ma zapewnić bezpieczeństwo podczas bezpośredniego kontaktu z człowiekiem.
Ruch XPENG-a pokazuje, w którą stronę zmierza branża motoryzacyjna. Gdy marże na klasycznym sprzęcie topnieją, jedynym sposobem na utrzymanie astronomicznych mnożników giełdowych staje się ucieczka w autonomię i humanoidalną robotykę.
Nowy Mac Studio z układami M5 Max i M5 Ultra. Potwór do lokalnego AI z 512 GB RAM i klastrami Thunderbolt 5
Jeśli artykuł Gdy auta przestają wystarczać. Miliardy na robota, który ma uratować giełdową narrację XPENG-a nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

3 godzin temu






