Kraków dostanie infrastrukturę, której polskiemu rynkowi AI zwyczajnie brakowało, a mianowicie duży krajowy zasób GPU spięty z zapleczem danych, doradztwem i szkoleniami. GAIA AI Factory brzmi jak kolejny projekt z unijną pieczątką, ale tu stawka leży gdzie indziej. Chodzi o to, czy polskie zespoły zaczną trenować modele u siebie, czy dalej będą kupować czas w zagranicznych chmurach i oddawać przewagę tam, gdzie stoją serwerownie.