
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy F-35 Lightning II to faktycznie najważniejszy samolot bojowy współczesnego świata, rok 2025 ostatecznie je rozwiał. Lockheed Martin właśnie podsumował ostatnie dwanaście miesięcy i liczby, które zobaczyliśmy, wyrywają z butów.
Amerykański gigant dostarczył w tym czasie aż 191 egzemplarzy myśliwca, miażdżąc swój poprzedni rekord, który wynosił 142 maszyny.
To nie jest tylko kosmetyczna poprawka statystyk, ale potężny skok wydajnościowy, który sprawia, iż tempo produkcji F-35 jest w tej chwili pięciokrotnie wyższe niż jakiegokolwiek innego myśliwca produkowanego przez kraje sojusznicze.
Niebo nad Polską i operacja Midnight Hammer
Statystyki produkcyjne to jedno, ale prawdziwym sprawdzianem dla każdej maszyny bojowej jest oczywiście realne pole walki. W 2025 r. F-35 udowodnił, iż jego technologia stealth i zaawansowane czujniki to nie tylko marketingowe hasła.
Najbardziej elektryzującą informacją dla nas jest fakt, iż myśliwce NATO po raz pierwszy w historii wyeliminowały rosyjskie drony nad terytorium państwa członka Sojuszu. Miało to miejsce nad Polską podczas słynnej wrześniowej nocy 2025 r. kiedy to naszego nieba broniły holenderskie F-35.
F-35A Lightning II. Fot. Staff Sgt Zachary RufusTo przełomowy moment, który pokazał, iż obecność tych maszyn w naszej części Europy drastycznie zmienia zasady gry w kwestii bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej.
F-35 błyszczał jednak nie tylko nad Wisłą. Maszyny te odegrały kluczową rolę w operacji Midnight Hammer, gdzie skutecznie sparaliżowały irańską obronę przeciwlotniczą, torując drogę innym jednostkom.
Z kolei Korpus Piechoty Morskiej USA pochwalił się niemal 5000 godzin lotu modelu F-35B bez ani jednego incydentu czy usterki podczas trwania misji. To imponujące osiągnięcie, biorąc pod uwagę, jak skomplikowaną konstrukcją jest wariant krótkiego startu i pionowego lądowania.
Cała światowa flota F-35, licząca już niemal 1300 maszyn, przekroczyła w tym roku magiczną barierę miliona godzin spędzonych w powietrzu.
Więcej na Spider’s Web:
Mózg myśliwca doczekał się kluczowej aktualizacji
Sukces F-35 w 2025 r. ma też swoje fundamenty w cyfrowym wnętrzu maszyny. Programiści Lockheed Martin ukończyli wdrożenie pakietu TR-3 (Technology Refresh 3), czyli najbardziej zaawansowanej aktualizacji systemu w historii programu.
Można to porównać do wymiany procesora i systemu operacyjnego w nowoczesnym komputerze na taki, który pozwala na obsługę funkcji, o jakich wcześniej nam się nie śniło. TR-3 daje pilotom znacznie większą moc obliczeniową, lepsze wyświetlacze i przede wszystkim fundament pod przyszłe uzbrojenie oraz systemy walki elektronicznej.
F-35A Lightning II. Fot. Airman 1st Class Belinda Guachun-ChichayTo właśnie ta cyfrowa dusza sprawia, iż F-35 staje się latającym centrum dowodzenia, a nie tylko zwykłym samolotem. Maszyny te dowiodły tego nad Polską.
F-35 dla Polski
Dla nas 2025 r. był wyjątkowy, bo w tym roku z linii produkcyjnych Lockheed Martin zjechał kolejny, już ósmy, myśliwiec F-35A przeznaczony dla naszych Sił Powietrznych. W Polsce realizowane są już gorączkowe przygotowania na przyjęcie nowych samolotów.
Ósmy polski F-35. Fot. Sztab Generalny WPPóki co wszystkie te maszyny stacjonują w amerykańskiej bazie Ebbing Air National Guard Base w Arkansas. To tam polscy piloci oraz personel naziemny przechodzą intensywne szkolenie w cyfrowym świecie maszyn piątej generacji.
Szkolenie na własnym sprzęcie w kolebce technologii stealth pozwala naszej kadrze osiągnąć najwyższy poziom wtajemniczenia, zanim systemy te staną się częścią systemu obronnego nad Wisłą.
Najważniejsza data dla fanów lotnictwa w kraju to maj 2026 r. To właśnie wtedy zaplanowano historyczny moment przebazowania pierwszych dwóch egzemplarzy F-35A Husarz do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. W ciągu całego roku do Sił Powietrznych ma trafić aż 15 sztuk F-35A.
Polski pilot przy polskim F-35. Fot. Sztab Generalny WPPotem tempo będzie niższe, ale stałe: cztery myśliwce w 2027 r., kolejne cztery w 2028 r. i dwa ostatnie egzemplarze w 2029 r. W ten sposób Polska osiągnie pełną flotę 32 maszyn F-35A, zgodnie z umową zawartą w styczniu 2020 r.
Polska odbiera swoje maszyny w najnowocześniejszym standardzie wyposażenia, korzystając z wspomnianego wcześniej pakietu TR-3, co czyni je jednymi z najbardziej zaawansowanych jednostek w całym sojuszu.
Szał na F-35
Lockheed Martin może otwierać szampana, bo portfele zamówień pęcznieją w oczach. Włochy zdecydowały się dokupić 25 kolejnych maszyn, a Dania powiększyła swoje zamówienie o 16 sztuk.
Na mapie F-35 w 2025 r. działo się jednak znacznie więcej. Finlandia świętowała oficjalną prezentację swojego pierwszego egzemplarza, Belgia powitała pierwsze maszyny na własnej ziemi, a Norwegia może już ogłosić sukces, bo zakończyła proces odbierania całej zamówionej floty.
To pokazuje, iż Europa buduje swoją obronność wokół jednej, wspólnej platformy, co w przyszłości gigantycznie ułatwi logistykę i wspólne operacje wojskowe. W 2030 r. europejskie państwa NATO mają dysponować potężną flotą blisko 500 samolotów F-35. To już siła, której nie można lekceważyć.
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google











