Dumy Białorusi nigdzie nie widać. „Brak systemu zdolnego do walki”

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Na Białorusi mają być rozmieszczone 3 wyrzutnie Oriesznika, ale na oficjalnym materiale nie ma żadnej. Co naprawdę stoi dziś po białoruskiej stronie granicy?

Białoruskie władze ogłaszają historyczne wzmocnienie obrony i prezentują rosyjski system rakietowy Oriesznik, ale na oficjalnym nagraniu nie widać ani jednej wyrzutni. Zamiast baterii rakiet pojawiają się wozy zabezpieczenia i pojazdy wsparcia, a wojskowi analitycy stawiają niewygodną tezę: na Białorusi może jeszcze nie być żadnego w pełni zdolnego do walki systemu.

Demonstracja siły, ale bez rakiet

Z dostępnych zdjęć satelitarnych wynika, iż we wschodniej części Białorusi rozmieszczono już 3 wyrzutnie rosyjskich rakiet balistycznych Oriesznik. Mińsk zapowiada, iż docelowo na terytorium całego kraju ma znaleźć się 10 takich systemów, co miałoby przełożyć się na wyraźny wzrost strategicznego znaczenia Białorusi w rosyjskich planach wojskowych.

Problem jednak w tym, iż gdy białoruski resort obrony zdecydował się na medialną prezentację nowej broni, widzowie nie zobaczyli tego, co najważniejsze. Na opublikowanym materiale wideo zabrakło wyrzutni rakiet, czyli kluczowego elementu całego systemu.

Na nagraniu tylko wozy wsparcia i 70 żołnierzy

W kadrze pojawiło się kilkudziesięciu żołnierzy oraz kilka specjalistycznych pojazdów. Widać wozy łączności, zabezpieczenia oraz pojazd wsparcia bojowego, który sam w sobie wygląda bardziej jak wojskowa kuchnia polowa czy food truck dla żołnierzy, niż element najnowocześniejszego systemu rakietowego.

Какой Новый год без «Орешника»?

Обещали — показываем.

Так выглядит ритуал заступления на боевое дежурство подвижного грунтового ракетного комплекса «Орешник».

Подробнее 👉https://t.co/mdYoCyri6f pic.twitter.com/OInFIIabo1

— Минобороны Беларуси (@MOD_BY) December 30, 2025

Brakuje jednak tego, czym Mińsk najbardziej się chwali – nośników rakiet. Według wojskowych analityków, taki zestaw jak Oriesznik powinien obejmować kilka wyrzutni, stanowisko dowodzenia oraz rozbudowany komponent łączności i zabezpieczenia. To, co pokazano, przypomina raczej zaplecze dla systemu, który wciąż jest w drodze lub dopiero przechodzi fazę formowania.

Stąd właśnie wniosek, iż na Białorusi może jeszcze nie działać ani jeden kompletny, gotowy do użycia zestaw Oriesznik. Publicznie widzimy otoczkę logistyczną i propagandowy przekaz, ale nie faktyczną siłę ognia.

Rakiety, które już uderzyły w Ukrainę

Oriesznik to system rakiet balistycznych średniego zasięgu. Według niektórych źródeł ma on sięgać około 5,5 tys. km i jest uznawany za broń hipersoniczną, czyli zdolną do lotu z prędkością ponad 6 tys. km/h. Według dostępnych informacji powstał na bazie wcześniejszych rosyjskich konstrukcji, takich jak pociski RS-26 Rubież czy RS-24 Jars.

Rosja po raz pierwszy miała użyć Oriesznika w listopadzie 2024 r. podczas ataku na Dniepr. Był to jasny sygnał, iż system nie jest wyłącznie projektem demonstracyjnym, ale realnym narzędziem w arsenale Kremla, zdolnym do uderzeń na dużą odległość z bardzo krótkim czasem reakcji obrony przeciwnika. Umieszczenie takiej broni na Białorusi oznaczałoby, iż cele w Europie znalazłyby się jeszcze bliżej rosyjskich wyrzutni – zarówno politycznie, jak i geograficznie.

Co znaczy Oriesznik dla regionu?

Nawet o ile dziś na Białorusi brakuje kompletnych systemów gotowych do odpalenia rakiet, sama zapowiedź rozmieszczenia Oriesznika ma znaczenie polityczne i wojskowe. To sygnał wysyłany do państw NATO i sąsiadów regionu, iż rosyjskie rakiety średniego zasięgu mogą znaleźć się jeszcze bliżej ich granic.

Jednocześnie wątpliwości wokół faktycznego stanu białoruskich Orieszników pokazują, jak duży udział w tym przekazie ma propaganda. Z jednej strony Kreml i Mińsk chcą wywołać efekt zastraszenia, z drugiej prawdziwe zdolności bojowe mogą być na razie dalekie od założeń i wizualizacji.

Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

Idź do oryginalnego materiału