Drugie metro w Polsce rusza na serio. Rząd obiecuje kasę

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

„Metro wymaga zupełnie innego sposobu pracy” – mówi prezydent Krakowa.

– To inwestycja, która zmieni miasto na dekady, dlatego już dziś porządkujemy struktury i sposób działania – deklaruje Aleksander Miszalski.

Jak wyjaśnia prezydent Krakowa, budowa metra wpłynie nie tylko na transport, ale i rozwój, planowanie przestrzenne, środowisko, zabytki, finanse miasta, bezpieczeństwo, edukację i komunikację społeczną. Jak szacują władze miasta, w zasięgu dziesięciominutowego spaceru do stacji znajdzie się prawie 40 proc. mieszkańców Krakowa, a dziennie podziemną kolejką poruszać się będzie 300 tys. osób.

Najważniejsza inwestycja najbliższej dekady, będąca impulsem dla rozwoju całego Krakowa – jak mówi się o metrze w byłej stolicy – wymaga szeroko zakrojonych działań i innego sposobu pracy niż w przypadku standardowych inwestycji. Dlatego do akcji włączono kilkanaście wydziałów Urzędu Miasta Krakowa, miejskie jednostki organizacyjne oraz zespoły robocze „o jasno zdefiniowanych kompetencjach”.

Nowe ciało ma pracować projektowo. Jak wyjaśnia miasto, oznacza to stałą współpracę specjalistów z różnych obszarów, wspólny harmonogram, jedno centrum koordynacji i jasny podział odpowiedzialności.

„Rozbijanie silosów”

– Budowa metra to najlepszy przykład inwestycji, która wymusza rozbijanie silosów w administracji. Nie da się jej przygotować „po kawałku”. To jeden organizm: transport, przestrzeń, środowisko, finanse i komunikacja społeczna muszą być ze sobą zsynchronizowane. Jako naukowiec specjalizuje się w koordynacji dużych zespołów projektowych w sektorze publicznym. I tak chcemy działać w kontekście metra. Ten zespół jest narzędziem do takiej właśnie pracy: skoordynowanej, odpowiedzialnej i długofalowej – tłumaczy Stanisław Mazur, który został przewodniczącym zespołu.

Jak dodał, Kraków stanął przed olbrzymią szansą i otworzyło się „historyczne okno możliwości dla realizacji metra w Krakowie”. Jednak żeby udało się sięgnąć po środki zewnętrzne i wsparcie państwa, miasto musi być gotowe. Stąd skoordynowanie działań.

Państwo pomoże

Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, spotkał się niedawno z prezydentem Krakowa. Padła wówczas istotna deklaracja. Jak stwierdził szef MON, była stolica zasługuje na własne metro i dlatego miasto może liczyć na rządowe wsparcie. Możliwe jest stworzenie dedykowanego mechanizmu finansowego oraz specustawy, która umożliwiłaby sprawniejsze prowadzenie dużej i złożonej inwestycji.

– Rząd dostrzega skalę wyzwań, przed jakimi stoi Kraków, i realne potrzeby drugiego co do wielkości miasta w Polsce. To jasny sygnał, iż prace przygotowawcze prowadzone przez miasto od dłuższego czasu były potrzebne i dziś zaczynają przynosić konkretne efekty. Metro to inwestycja strategiczna, nie tylko dla Krakowa, ale dla całego regionu. – powiedział wówczas prezydent Krakowa.

Według zapowiedzi pierwszą linią metra w Krakowie będzie dało pojechać się w 2035 r.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału