
PKP Intercity postanowiło sprawić podróżnym prezent na wakacje i podnieść cenę biletu na przewóz roweru. Wszyscy wiedzą, iż rowerzyści zapłacą każdą kwotę, ale jest inny problem – tych wagonów jest za mało.
Polacy masowo rzucili się na rowery, a furorę robią wyjazdy w inne części kraju, żeby tam nabijać kilometry. Jednym z najwygodniejszych sposobów podróżowania jest pociąg z wagonem na rowery. Serio – przypinacie rower, siadacie w klimatyzowanym przedziale i nie martwicie się o bagażnik samochodowy, o dodatkową tablicę do samochodu w przypadku bagażników rowerowych itd. Pociągi stały się świetną opcją dla rowerzystów, sam często widuję pasażerów w lajkrze.
Zasady przewozu są jasne – kupujecie zwykły bilet dla siebie w normalnej cenie oraz drugi dla swojego roweru. Do tej pory kosztował 9,10 zł, niezależnie od długości trasy. Teraz to się zmieni, bo PKP Intercity wprowadza nowy cennik. Będzie drożej.
Drożeje bilet na przewóz roweru w pociągu. Łap się za kieszeń
Od 23 lipca 2026 r. wchodzi w życie nowy cennik PKP Intercity, w którym cena biletu na przewóz roweru jest znacznie wyższa. Nowa stawka to 11,90 zł, co oznacza wzrost o 30 proc. Tak wyglądał cennik do tej pory:

A tak wygląda po zmianach:

Ujednolicono bilety na przewóz, wzrosła opłata za przewóz bagażu, a zmalała za psiecko. To znak czasów, ale jest inny problem.
PKP Intercity ma za mało miejsc dla rowerów. Serio. Przeciętnie jest to 6 miejsc na skład i w wakacje jest to po prostu niewystarczająca liczba. choćby kupując bilet z miesięcznym wyprzedzeniem, nie ma żadnej gwarancji, iż ktoś nie zajmie wam wieszaka. Według danych udostępnianych przez PKP Intercity, spółka przez ostatnie 3 lata przewiozła ponad 300 tysięcy rowerów. To naprawdę kosmiczne liczby, które świadczą o wzroście popularności.
Źrodło: PKP IntercityBrakuje większych wagonów na rowery i to mnie smuci. Otóż PKP Intercity ma system rezerwacji, doskonale wie, jakie jest zapotrzebowanie, ale z jakiegoś powodu nie doczepia dodatkowych wagonów. Podwyżka ceny biletu o 30 proc. nie jest tak bolesna, jak odmowa zabrania roweru przez kierownika pociągu.

















