
Nocne wydarzenia na lotnisku Lipsk/Halle w Niemczech postawiły w stan gotowości służby bezpieczeństwa i sparaliżowały ruch lotniczy.
Zaczęło się od wykrycia drona w pobliżu pasa startowego, tuż obok ukraińskiego samolotu transportowego. Na miejsce skierowano policyjnego robota pirotechnicznego, a kilka samolotów zostało zmuszonych do zmiany trasy.
W tym samym czasie jeden z samolotów, który nie mógł wylądować w Lipsku, zderzył się w powietrzu z niezidentyfikowanym obiektem. Celem samolotu był Rzeszów, główne miejsce przeładunku zaopatrzenia wojskowego dla bohatersko broniącej się Ukrainy.
Choć maszyna bezpiecznie dotarła na inne lotnisko, sprawa wywołała pytania o bezpieczeństwo jednego z najważniejszych portów lotniczych w Europie.
Dron znaleziony przy ukraińskim Antonowie
Do incydentu doszło krótko przed północą na lotnisku Lipsk/Halle, które pełni podwójną rolę. Jest jednym z największych europejskich centrów przeładunkowych dla przesyłek lotniczych, a jednocześnie odgrywa istotną rolę w logistyce wojskowej Niemiec i państw NATO. Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę regularnie korzystają z niego również ukraińskie samoloty transportowe linii Antonov Airlines.
Według niemieckiej policji w pobliżu lotniska zauważono niezidentyfikowany obiekt latający. Chwilę później na południowym pasie startowym odnaleziono drona. Służby natychmiast zamknęły część infrastruktury lotniska i skierowały na miejsce specjalistycznego robota pirotechnicznego, który miał sprawdzić, czy urządzenie stanowi zagrożenie.
Nagrania opublikowane przez lokalne media pokazały robota pracującego obok samolotu Antonow An-124 pomalowanego w niebiesko-żółte barwy Ukrainy. Na kadłubie maszyny widniał napis Be Brave Like Kherson (Bądź dzielny jak Chersoń), nawiązujący do ukraińskiego miasta i regionu wielokrotnie atakowanego przez rosyjskie wojska.
❗️A drone fitted with an explosive detonator was discovered beside a Ukrainian Antonov An-124 cargo aircraft at Leipzig Airport, BILD reports.
Airport operations were temporarily suspended, and German police are investigating possible sabotage. pic.twitter.com/RBuibds7v5
Niemiecki dziennik Bild podał, iż dron miał być wyposażony w materiały wybuchowe oraz zapalnik. Policja nie potwierdziła jednak tych informacji, podkreślając, iż śledztwo przez cały czas trwa i na obecnym etapie nie ujawnia szczegółów dotyczących konstrukcji odnalezionego urządzenia.
Wykrycie drona natychmiast wpłynęło na funkcjonowanie lotniska. Kilka maszyn zmierzających do Lipska zostało przekierowanych na inne lotniska. Wśród nich znalazł się samolot pasażerski lecący z Majorki oraz kilka samolotów cargo.
Po zakończeniu działań służb ruch lotniczy wznowiono dopiero nad ranem. Przez pewien czas wykorzystywano wyłącznie północny pas startowy, podczas gdy śledczy prowadzili oględziny południowej części lotniska i zabezpieczali ślady.
Tajemnicza kolizja w powietrzu
Najbardziej zagadkowym elementem całego zdarzenia okazał się jednak inny incydent. Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, iż jeden z samolotów, który miał lądować w Lipsku, musiał przerwać podejście do pasa z powodu sytuacji na lotnisku.
Podczas lotu na lotnisko zapasowe maszyna zderzyła się z nieznanym obiektem. Mimo kolizji samolot bezpiecznie wylądował, a nikt nie odniósł obrażeń.
Według doniesień niemieckiego dziennika Bild chodziło o samolot transportowy DHL, który około sześciu kilometrów od lotniska miał zostać uderzony przez niezidentyfikowany obiekt. Uszkodzenia wykryto dopiero po bezpiecznym lądowaniu w Hanowerze. Oficjalne służby nie potwierdziły jednak ani rodzaju samolotu, ani charakteru obiektu, z którym doszło do kontaktu.
Na razie nie wiadomo, czy oba wydarzenia były ze sobą powiązane. Śledczy analizują wszystkie dostępne dane, w tym zapisy radarowe, monitoring lotniska oraz materiał dowodowy zabezpieczony na miejscu. Jarosław Woslki, anaityk wojskowości, podał, iż ten konkretny lot miał mieć międzylądowanie w Rzeszowie. To centrum przeładunkowe pomocy wojskowej dla Ukrainy.
Ważny węzeł pomocy dla Ukrainy
Lotnisko Lipsk/Halle należy do najważniejszych portów cargo w Europie. To jeden z głównych hubów firmy DHL, przez który każdego dnia przechodzą tysiące ton przesyłek. Jednocześnie odgrywa istotną rolę w transporcie sprzętu wojskowego oraz zaopatrzenia dla państw NATO.
Znaczenie tego portu wzrosło szczególnie po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Stacjonują tam również samoloty ukraińskich linii Antonov Airlines, wykorzystywane do przewozu ciężkich i ponadgabarytowych ładunków.
To właśnie strategiczne znaczenie lotniska sprawia, iż wszelkie incydenty związane z dronami są traktowane wyjątkowo poważnie. choćby jeżeli urządzenie nie zawiera materiałów wybuchowych, samo pojawienie się nieautoryzowanego bezzałogowca w pobliżu pasa startowego oznacza poważne naruszenie bezpieczeństwa.
Europa coraz częściej mierzy się z zagrożeniem ze strony dronów
Niemcy od wielu miesięcy odnotowują rosnącą liczbę incydentów z udziałem niezidentyfikowanych dronów pojawiających się nad lotniskami, bazami wojskowymi, zakładami przemysłowymi oraz infrastrukturą krytyczną. Podobne przypadki zgłaszały także inne państwa europejskie.
Niemieckie służby bezpieczeństwa wielokrotnie wskazywały, iż część takich działań może mieć związek z rosyjską aktywnością wywiadowczą i próbami prowadzenia operacji sabotażowych. Władze zwracają uwagę, iż bezzałogowce mogą służyć nie tylko do obserwacji obiektów wojskowych, ale również do testowania reakcji systemów ochrony czy zakłócania funkcjonowania infrastruktury.
Nie jest to pierwszy incydent związany z Lipskiem. W lipcu 2024 r. na terenie tego samego lotniska zapaliła się paczka przeznaczona do transportu samolotem DHL. Niemieckie służby potraktowały wówczas sprawę jako element podejrzewanej operacji sabotażowej powiązanej z Rosją.
Główna ilustracja: Ukraiński samolot transportowy An-124 na płycie lotniska w Babich Dołach. Fot. kmdr ppor. Marcin Braszak













