Dopłata do paczek z Chin działa, więc idą za ciosem. 3 euro przy tym to pikuś

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Skoro 3 euro poskutkowało i zahamowało liczbę zamówień z Azji, to nie wolno spoczywać na laurach, tylko iść za ciosem – twierdzi branża odzieżowa, zachęcając Unię Europejską do dalszych działań.

3 euro osiągnęło swój cel, więc pomyślcie, jak zadziałałoby 10 euro – sugerują europejskie federacje branży tekstylnej. Jak informuje PAP, to właśnie one apelują do władz Unii, aby opłata była jeszcze wyższa i wynosiła 10 euro.

Mario Jorge Machado, szef federacji Euratex, zachęca do kontynuowania stanowczej polityki wobec azjatyckich platform. Jego zdaniem pieniądze, które pozyskiwano by w ten sposób, można byłoby przeznaczyć na wzmocnienie kontroli celnych.

Przedstawiciele przekonują, iż wyższa opłata wcale nie byłaby karą, a jedynie „odzwierciedleniem prawdziwych kosztów” związanych z działalnością wielkich azjatyckich platform. Nikt – zapewnia branża tekstylna – nie uderza w gigantów. Chodzi tylko o grę na równych zasadach.

Jak przypomina PAP, powołując się na dane Komisji Europejskiej, tylko w 2025 r. do Unii Europejskiej z państw trzecich trafiło 5,9 mld tanich produktów nieobjętych cłami. Dziennie celnicy odprawiają średnio 16 mln paczek, co utrudnia kontrolę.

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują nowe przepisy o należnościach celnych za towary wwożone do Unii Europejskiej w przesyłkach o niewielkiej wartości (do 150 euro). Pobierane jest cło w wysokości 3 euro za każdą pozycję w takiej przesyłce.

W uzasadnieniu [Komisji Europejskiej – dop. red.] wskazano, iż zwolnienie z cła takich przesyłek było nadużywane poprzez zaniżanie ich wartości i sztuczne dzielenie przesyłek. Znacząco wzrosła wielkość przywozu takich przesyłek i konieczna stała się ochrona konkurencyjności unijnych przedsiębiorców oraz interesów finansowych UE i jej państw członkowskich – wyjaśniało Ministerstwo Finansów.

Rezygnujecie z Temu i AliExpress

W krótkim czasie mogliśmy przekonać się, iż nowe przepisy działają. Ministerstwo Finansów potwierdziło, iż w lipcu odnotowano 2,1 mln zgłoszeń celnych dotyczących przesyłek o niewielkiej wartości spoza Unii. W czerwcu liczba ta wynosiła ponad 4 mln.

Lipcowy wynik oznacza zatem nie tylko znaczący spadek w stosunku do bezpośrednio poprzedzającego miesiąca, ale także odwrócenie tendencji wzrostowej obserwowanej w pierwszej połowie 2026 r. i powrót do poziomu zbliżonego do tego, który był notowany w 2025 r. – podkreślił resort.

Z kolei z danych Mediapanelu wynikało, iż liczba użytkowników chińskich platform w Polsce gwałtownie spadła. W przypadku niektórych popularnych serwisów mowa była o 20 proc. tąpnięciu.

I chociaż spadki muszą robić wrażenie, to przez cały czas miliony Polaków korzystają z azjatyckich serwisów, a liczba paczek również liczona jest w milionach. Apel branży tekstylnej więc nie dziwi, bo problem przez cały czas istnieje, nieco zmieniła się tylko jego skala.

Póki co nie wiemy, czy Unia zdecydowałaby się na tak radykalne podwyżki, czy może zadowoli się tym, co udało się osiągnąć obecną kwotą.

Zdjęcie główne: Koshiro K / Shutterstock.com

Idź do oryginalnego materiału