
Pogoda w Polsce w najbliższych dniach będzie zmieniać się wyjątkowo dynamicznie. Najpierw mieszkańcy części kraju muszą przygotować się na gwałtowne burze z ulewnym deszczem, silnym wiatrem i miejscami gradem.
Później nadejdzie fala upałów, która według prognoz może przynieść temperatury sięgające choćby 40 st. C. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał już ostrzeżenia dla wielu regionów kraju. Tymczasem w sklepach znów fala zainteresowaniem wszystkim, co służy do chłodzenia.
IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami dla ośmiu województw położonych w północno-zachodniej części Polski. Alerty dotyczą województw warmińsko-mazurskiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego, lubuskiego i kujawsko-pomorskiego, a także dużej części Wielkopolski, północno-zachodniego Mazowsza oraz zachodniej części Podlasia.
Prognozy wskazują, iż pierwsze burze zaczną rozwijać się już wieczorem. Towarzyszyć im będą intensywne opady deszczu sięgające od 20 do 30 mm, co lokalnie może prowadzić do krótkotrwałych podtopień ulic, piwnic i niżej położonych terenów. Niebezpieczny będzie również wiatr, którego porywy mogą osiągać prędkość do 85 km/h. W niektórych miejscach synoptycy nie wykluczają także opadów gradu.
Choć ostrzeżenia mają pierwszy stopień, nie należy ich lekceważyć. Burze rozwijające się w okresie letnim często mają charakter lokalny, ale potrafią przynieść bardzo gwałtowne zjawiska na niewielkim obszarze. W praktyce oznacza to, iż w jednej miejscowości może przejść jedynie krótki deszcz, podczas gdy kilka kilometrów dalej silny wiatr będzie łamał gałęzie i powodował przerwy w dostawach energii.
Co oznacza ostrzeżenie pierwszego stopnia?
Pierwszy stopień ostrzeżeń IMGW oznacza możliwość wystąpienia niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować szkody materialne oraz stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia. Nie jest to najwyższy poziom alarmu, jednak wymaga zachowania ostrożności.
Podczas burzy warto unikać parkowania samochodu pod drzewami, zabezpieczyć przedmioty znajdujące się na balkonach i tarasach oraz śledzić komunikaty pogodowe. Kierowcy powinni liczyć się z ograniczoną widocznością podczas intensywnych opadów, a osoby przebywające nad wodą lub w górach powinny jak najszybciej znaleźć bezpieczne schronienie.
Upały nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa
Jednocześnie w wielu regionach Polski przez cały czas obowiązują ostrzeżenia przed wysokimi temperaturami. Alerty dotyczą całych województw łódzkiego, dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i świętokrzyskiego oraz znacznych obszarów Małopolski, Wielkopolski, Lubuskiego, Mazowsza, zachodniej części Lubelszczyzny, południowej części Kujaw i Pomorza oraz północno-zachodniej części Podkarpacia.
Temperatura w tych regionach osiąga od 30 do 32 st. C. Takie wartości oznaczają zwiększone ryzyko przegrzania organizmu, odwodnienia oraz pogorszenia samopoczucia, szczególnie u seniorów, dzieci i osób cierpiących na choroby układu krążenia.
Podczas upałów lekarze zalecają ograniczenie aktywności fizycznej w godzinach największego nasłonecznienia, regularne picie wody oraz unikanie długotrwałego przebywania na pełnym słońcu. Wysoka temperatura wpływa również na funkcjonowanie infrastruktury – nagrzane drogi, tory kolejowe czy sieci energetyczne są bardziej narażone na awarie.
W połowie tygodnia rozpocznie się kolejna fala gorąca
Według prognoz meteorologicznych środa przyniesie wyraźną zmianę sytuacji barycznej nad Europą. Do Polski zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze zwrotnikowe z południa kontynentu, którego źródłem będą rejony północnej Afryki.
Pierwsze oznaki ocieplenia odczują mieszkańcy zachodniej Polski. W Zielonej Górze, Gorzowie Wielkopolskim, Wrocławiu i Opolu temperatura wzrośnie do około 30 st. C. Jednocześnie pogoda będzie stabilna, z dużą ilością słońca i niewielkim zachmurzeniem.
W czwartek gorące powietrze obejmie praktycznie cały kraj. Szczególnie wysokie temperatury prognozowane są na Dolnym Śląsku, gdzie w Legnicy, Lubinie i we Wrocławiu termometry mogą pokazać choćby 35 st. C. Dodatkowo południowy wiatr będzie sprowadzał suche i bardzo ciepłe masy powietrza, co jeszcze bardziej zwiększy odczuwalny dyskomfort.
Piątek może przynieść rekordowe temperatury
Najgorętszym dniem tygodnia ma być piątek. Synoptycy przewidują, iż w wielu regionach Polski temperatura przekroczy 35 st. C. Najwyższe wartości prognozowane są na zachodzie kraju.
Na Dolnym Śląsku oraz Ziemi Lubuskiej, szczególnie w rejonie Gubina, Słubic, Zgorzelca i Wrocławia, temperatura może wzrosnąć do 38 st. C, a lokalnie choćby do 39–40 st. C. To wartości bardzo rzadko notowane w Polsce, które mogą prowadzić do szybkiego przegrzewania organizmu oraz znacznego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną związanego z pracą klimatyzacji.
Nieco chłodniej będzie na Pomorzu Zachodnim, gdzie możliwe są lokalne burze i przelotne opady deszczu. W centrum kraju również utrzyma się bardzo gorąca aura. W Warszawie prognozowane jest około 35 st. C.
Weekend przyniesie przełamanie pogody
Tak silne fale upałów zwykle kończą się gwałtownym ochłodzeniem i podobny scenariusz przewidywany jest również tym razem. W sobotę nad Polskę wkroczy chłodny front atmosferyczny, który zetknie się z bardzo gorącym powietrzem zalegającym nad krajem.
To właśnie kontrast temperatur stanie się paliwem dla rozwoju silnych burz. Największe ryzyko ich wystąpienia prognozowane jest w pasie rozciągającym się od Mazur, przez Mazowsze i województwo łódzkie, aż po Dolny Śląsk. Burzom mają towarzyszyć intensywne opady deszczu oraz porywisty wiatr.
Jednocześnie we wschodniej części kraju upały utrzymają się jeszcze przez większą część dnia. Różnice temperatur między regionami będą bardzo wyraźne. Podczas gdy na Pomorzu prognozowanych jest około 25 st. C, w centrum kraju termometry pokażą około 33 st. C, a na południowym wschodzie choćby 36 st. C.
Klimatyzatory znów pożądane
Wraz z nadejściem kolejnej fali upałów Polacy ponownie zaczęli masowo szukać sposobów na ochłodzenie mieszkań i domów. W sklepach internetowych oraz stacjonarnych wyraźnie wzrosło zainteresowanie klimatyzatorami przenośnymi, wentylatorami, oczyszczaczami powietrza z funkcją chłodzenia oraz różnego rodzaju akcesoriami poprawiającymi komfort podczas gorących dni.
Dla wielu osób klimatyzacja, jeszcze kilka lat temu traktowana jako luksus, stała się dziś praktycznym rozwiązaniem pozwalającym przetrwać coraz częstsze okresy wysokich temperatur.
Rosnący popyt widać również w popularnych sieciach z wyposażeniem domu i produktami codziennego użytku. Sklepy takie jak Action notują większe zainteresowanie produktami przeznaczonymi do walki z upałem, od klasycznych wentylatorów, przez wiatraki biurkowe i przenośne urządzenia chłodzące, po maty chłodzące, wkłady lodowe czy pojemniki na zimne napoje.
Polacy coraz częściej przygotowują się do upałów z wyprzedzeniem, ponieważ doświadczenia ostatnich lat pokazują, iż letnie fale gorąca mogą pojawiać się nagle i utrzymywać przez wiele dni.












