
Trwa eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, a najnowsze ataki pokazują, iż pole bitwy wchodzi na zupełnie nowy, jeszcze bardziej niebezpieczny poziom. Iran przeprowadził ostrzał Izraela, wykorzystując do tego rakietę balistyczną, która wypuściła chmurę mniejszych rakiet.
Głównym narzędziem tego ataku był Khorramshahr-4, irański pocisk balistyczny średniego zasięgu, który po raz pierwszy zaprezentowano światu stosunkowo niedawno, bo w maju 2025 r.
Według analiz ekspertów z Jane’s Defence Weekly oraz Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, konstrukcja ta ma wyraźne powiązania z technologią Korei Północnej. Oparta jest na modelu Hwasong-10, sprzedanym niegdyś Iranowi pod oznaczeniem BM-25.
Więcej na Spider’s Web:
Ogromna siła rażenia
Teherańscy inżynierowie przeprojektowali i zmodyfikowali ten pocisk. Podstawowa wersja mogła pochwalić się zasięgiem do 2000 km i głowicą o masie 1800 kg.
Najnowszy wariant przenosi głowicę o masie 1,5 t, ale ma większy zasięg. Należy też pamiętać o mrożącym krew w żyłach fakcie. Tak ogromny udźwig sprawia, iż rakieta ta jest potencjalnie zdolna do przenoszenia ładunków nuklearnych.
Khorramshahr-4 ma też techniczne możliwości wyposażenia w głowicę kasetową, która może wypuścić choćby osiemdziesiąt mniejszych pocisków rakietowych, wielkością przypominających popularną amunicję artyleryjską typu Grad. Każdy taki pocisk ma głowicę wybuchową o masie 2,5 kg.
Z szacunków wojskowych wynika, iż w tym konkretnym uderzeniu zrzucono około dwudziestu ładunków. Śmiercionośny arsenał rozsypał się na obszarze o średnicy blisko 16 km. Głowice te nie wyrządzają większych szkód wojsku, ale potęgują skalę zniszczeń obiektów cywilnych, mogą uszkodzić infrastrukturę i siać chaos na ziemi.
Irańska rakieta balistyczna z głowicą kasetową – Khorramshahr-4
Zapewne większość z Was widziała wczorajszy filmik z pociskiem balistycznym który rojem meteorów spadł na jedno z miast izraelskich.
Był to Khorramshahr-4 czyli irański pocisk średniego zasięgu (około 2 tys. km) i… pic.twitter.com/NIdS0UFYPG
Chmura ładunków wybuchowych
Jarosław Wolski, analityk wosjkowości podkreśla, iż Rakieta ta występuje w dwóch wersjach.
Pierwsza ma manewrujący RV ( re-entry vehicle) który już w fazie środkowej lotu ma wykonywać manewry. Zaś druga wersja – użyta wczoraj – ma głowicę kasetową która zawiera kilkanaście / kilkadziesiąt sztuk subamunicji mającej postać podłużnych i ekranowanych przed temperaturą pocisków które są niekierowane i swobodnie spadają na cel. Z racji wyjątkowo małej celności jest to bardzo kiepski środek rażenia ale jako nosiciel broni B/C (biologiczna / chemiczna) ma to już dużo sensu ponieważ celność „obszarowa” (miasta) jest zachowana zaś wiele punktów upadku głowic z bronią biologiczną lub chemiczną jest plusem – napisał Wolski na X.
Rakieta balistyczna Khorramshahr-4 Dodaje on, iż „z racji małej masy, ładunku i kompletnie losowej celności podpocisków zwykłe schrony lub odpowiednio zaprojektowane garaże dobrze chronią przed tym zagrożeniem. No chyba iż zostanie użyta broń biologiczna lub chemiczna”.
12 minut do startu
Od strony konstrukcyjnej pocisk stanowi dowód na rozwój irańskiego przemysłu zbrojeniowego. Składa się z 13 m kadłuba wykonanego z nowoczesnych, wytrzymalszych materiałów kompozytowych oraz dodającej kolejne cztery metry sekcji bojowej.
Prawdziwym asem w rękawie jest tu jednak zaawansowany silnik. Nowoczesna jednostka napędowa wykorzystuje paliwo hipergoliczne i zajmuje mniej miejsca dzięki zmniejszonym zbiornikom. Tego typu paliwo pozwala na przechowywanie całkowicie zatankowanej rakiety w gotowości przez całe lata.
W efekcie czas przygotowania pocisku do startu skraca się do zaledwie dwunastu minut, dając izraelskiemu wywiadowi minimalne okno na wykrycie zagrożenia i reakcję.













