Chińskie restrykcje doprowadziły do spadku wartości eksportu związków metali ziem rzadkich o 17%. W odpowiedzi globalny sektor technologiczny oraz Departament Obrony USA uruchamiają alternatywne źródła dostaw i inwestują miliardy dolarów w uniezależnienie produkcji od azjatyckiego potentata. Zmiany rynkowe zmuszają przedsiębiorstwa do masowego recyklingu oraz modyfikacji projektów nowoczesnych urządzeń.
Analiza chińskich danych celnych za okres od kwietnia 2025 roku do marca 2026 roku wykazuje widoczne skutki zaostrzenia kontroli handlu. Wolumen eksportu stałych magnesów spadł o 4% rok do roku osiągając poziom 58,1 mln kilogramów. Jednocześnie łączna wartość tych towarów nieznacznie wzrosła osiągając pułap 2,8 mld USD. Statystyki te obejmują zarówno zaawansowane magnesy objęte restrykcjami, jak i produkty wolne od ograniczeń, ponieważ tamtejsze procedury celne nie rozróżniają obu kategorii.
Problemy dotykają również półproduktów wykorzystywanych w zaawansowanych technologiach. Wolumen wywozu tlenków itru uległ zmniejszeniu o 53%, natomiast spadki dla dysprozu i terbu wyniosły odpowiednio 65% oraz 59%. Sytuacja ta budzi niepokój na całym świecie, ponieważ Państwo Środka kontroluje w tej chwili od 80% do 90% globalnej rafinacji tych kluczowych pierwiastków.
Jamieson Greer z Departamentu Handlu USA, zasygnalizował, iż dostawy do Ameryki Północnej ulegają powolnej poprawie. Władze w Pekinie wciąż jednak opóźniają zatwierdzanie poszczególnych transportów oraz wydawanie licencji eksportowych. Postępowanie to zmusza administrację USA do bezpośrednich interwencji w imieniu poszkodowanych przedsiębiorstw.
Miliardy na niezależność i nowe łańcuchy dostaw
W odpowiedzi na niepewność surowcową Departament Obrony USA rozwija specjalną inicjatywę mającą na celu budowę niezależnych kanałów zaopatrzenia. Kluczową rolę odgrywa w niej zespół specjalistów pod nazwą Deal Team Six, składający się z byłych bankierów inwestycyjnych oraz ekspertów rynku private equity. Grupa ta ma do dyspozycji fundusze sięgające 200 mld USD, które w ciągu najbliższych trzech lat zostaną przeznaczone na długoterminowe kontrakty i inwestycje w kopalnie oraz rafinerie.
Prywatne podmioty gospodarcze radzą sobie z kryzysem poprzez gromadzenie zapasów, odzyskiwanie surowców oraz modyfikowanie swoich wyrobów. Szwajcarskie przedsiębiorstwo Oerlikon Surface Solutions zajmuje się technologiami obróbki powierzchniowej oraz zaawansowanymi materiałami. Podmiot ten intensywnie wykorzystuje recykling, chociaż uruchomienie zupełnie nowych źródeł dostaw może zająć ponad rok. Z kolei amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin modyfikuje swoje systemy tak, aby wyeliminować z nich krytyczne komponenty pochodzące z Azji.
USA nakładają aż 245% cła na chiński import
Równolegle przyspiesza rozwój infrastruktury w innych regionach świata. Australijska spółka Lynas, zajmująca się wydobyciem pierwiastków strategicznych, zabezpieczyła umowy gwarantujące ceny minimalne z partnerami z USA oraz Japonii. Z kolei kanadyjska firma Neo Performance Materials, przetwarzająca zaawansowane komponenty, uruchomiła w kwietniu nową linię separacji w swojej estońskiej rafinerii. Dodatkowo amerykańskie przedsiębiorstwo Energy Fuels rozpoczęło produkcję tlenku dysprozu w zakładzie zlokalizowanym w stanie Utah.
Na zawirowaniach zyskują wyspecjalizowani dostawcy z innych państw. Przykładem jest amerykański producent magnesów przemysłowych Arnold Magnetics, którego kwartalne zyski podwoiły się pod koniec zeszłego roku. Firma ta planuje w tej chwili zwiększenie skali działalności w Tajlandii, licząc na trwały wzrost zainteresowania ofertą dostawców niezależnych od Pekinu.

2 godzin temu












