Rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową nie oznacza, iż nowe centra danych można budować bez przeszkód. Według analizy STL Partners lokalne protesty i związane z nimi problemy administracyjne wpłynęły już na europejskie inwestycje o wartości około 41,85 mld USD. Na świecie problem ma jeszcze większą skalę.
STL Partners szacuje, iż w USA społeczny sprzeciw wpłynął na projekty warte około 76,75 mld USD. Łącznie po obu stronach Atlantyku wartość inwestycji dotkniętych opóźnieniami lub anulowaniem z powodu lokalnych protestów i sprzeciwów zbliża się więc do 120 mld USD.
Energia, woda i grunty stają się problemem
Przyczyny konfliktów są wszędzie bardzo podobne. Duże centra danych wymagają ogromnej mocy elektrycznej, terenów inwestycyjnych oraz infrastruktury chłodzenia. STL Partners wskazuje, iż opóźnienia związane z nastawieniem lokalnych społeczności mogą trwać miesiącami lub latami, zwiększając koszty inwestycji i pogarszając ich oczekiwaną rentowność.
European Data Centre Monitor, który śledzi sprzeciwy wobec takich projektów w poszczególnych państwach, informuje, iż tylko na początku 2026 roku ponad 70 europejskich projektów zostało odrzuconych lub objętych ograniczeniami. Organizacja ocenia, iż 2026 rok może być rekordowy pod względem liczby blokowanych, opóźnianych i ograniczanych inwestycji.
Dobrym przykładem jest Szkocja, gdzie dyskusja na temat hiperskalowych obiektów AI trafiła bezpośrednio do parlamentu. We wrześniu parlamentarzyści debatowali między innymi o wpływie nowych centrów danych na zużycie energii, środowisko oraz lokalne społeczności. Rząd zapowiedział przygotowanie krajowych wytycznych planistycznych do końca roku.
Lokalizacja centrum danych to coraz większe ryzyko
Zmiana ma znaczenie dla całego europejskiego rynku infrastruktury AI. Jeszcze niedawno podstawowym ograniczeniem rozwoju centrów danych był dostęp do odpowiedniej mocy energetycznej i przyłączy. Teraz inwestorzy muszą w coraz większym stopniu uwzględniać również ryzyko regulacyjne, środowiskowe i społeczne.
To także interesujący moment dla naszego kraju, bo problemy największych i najbardziej nasyconych rynków mogą kierować część nowych projektów do innych państw, ale sama dostępność energii nie wystarczy. Znaczenie będą miały przewidywalność procesu inwestycyjnego, dostęp do sieci elektroenergetycznej oraz zdolność operatorów do przekonania lokalnych społeczności, iż korzyści z budowy obiektu nie kończą się na jego ogrodzeniu.

2 godzin temu












