
Podatek cyfrowy planowany przez rząd spotkał się z ostrą reakcją firm z USA. Przedstawiciele big techów mówią o sygnale odstraszającym zagranicznych inwestorów.
Amerykańskie firmy technologiczne ostro krytykują plan wprowadzenia w Polsce podatku od usług cyfrowych. Ich zdaniem nowa danina uderzy w inwestycje zagraniczne, osłabi innowacyjność i podważy zaufanie między Warszawą a Waszyngtonem w momencie szczególnie wrażliwym geopolitycznie.
Podatek cyfrowy w Polsce. Amerykańskie big techy ostro protestują
Projekt przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji zakłada podatek sięgający 3 proc. przychodów osiąganych w Polsce przez cyfrowe platformy sprzedające reklamy, przetwarzające dane użytkowników lub umożliwiające sprzedaż online. Konsultacje publiczne nad projektem ruszyły w poniedziałek.
🏛️ Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło rządową ścieżkę legislacyjną dla ustawy o podatku rekompensującym od niektórych usług. Celem przepisów jest równe opodatkowanie przychodów osiąganych z usług cyfrowych na polskim rynku.
1️⃣ Opodatkowany będzie przychód z wybranych usług… pic.twitter.com/qBXNwjbPgb
Przeciwko propozycji stanowczo wystąpiły organizacje reprezentujące interesy amerykańskiego biznesu. Marta Pawlak, dyrektor ds. prawnych i polityki publicznej w Amerykańskiej Izbie Handlowej w Polsce, nie kryła krytyki w wypowiedzi przekazanej Bloombergowi.
– Ta propozycja ignoruje lata pozytywnego wpływu amerykańskich inwestorów na polską gospodarkę, sygnalizując odwrót od zaufanych relacji, dzięki którym amerykańskie firmy ulokowały w Polsce aktywa o wartości 60 miliardów dolarów. Ta polityka wysyła alarmujący sygnał amerykańskim inwestorom we wszystkich sektorach – powiedziała.
Podobne stanowisko zajęły same firmy technologiczne. Google, który zatrudnia w Polsce ponad 3 tys. osób, przekonuje, iż podatki cyfrowe mogą mieć negatywne skutki dla gospodarki. – Płacimy wszystkie wymagane podatki w Polsce i od dawna popieramy reformę międzynarodowego systemu podatkowego, która naszym zdaniem jest najlepszym sposobem na sprawiedliwe opodatkowanie gospodarki cyfrowej – przekazała firma.
Równie krytycznie wypowiada się Booking Holdings, właściciel Booking.com. Spółka zaapelowała do polskiego rządu o szukanie rozwiązania na poziomie międzynarodowym, z udziałem OECD. – Podatki od usług cyfrowych szkodzą innowacjom i lokalnym gospodarkom i mogą skutkować podwójnym, potrójnym, a czasem poczwórnym opodatkowaniem platform internetowych z siedzibą w UE, takich jak Booking.com – które są już jednymi z największych podatników korporacyjnych w Europie – przekazała firma.
Przedstawiciele polskiego rządu odpierają zarzuty o dyskryminację zagranicznych podmiotów. Według analizy Ministerstwa Cyfryzacji nowy podatek miałby w największym stopniu objąć chińskie platformy e-commerce, które dynamicznie zwiększają sprzedaż w Polsce.
– Podatek nie dyskryminuje żadnej firmy, ponieważ dotyczy każdego podmiotu spełniającego warunki opodatkowania, niezależnie od pochodzenia – poinformował resort.
Zgodnie z projektem, danina objęłaby firmy o globalnych przychodach przekraczających 1 mld euro oraz co najmniej 25 mln zł przychodów deklarowanych w Polsce. W ustawie przewidziano możliwość odliczenia podatku cyfrowego od innych zobowiązań dla firm płacących w kraju CIT.
dministracja Donald Trump już wcześniej groziła odwetem wobec europejskich prób opodatkowania amerykańskich koncernów technologicznych. Jednocześnie podczas wizyty w Warszawie niemiecki minister finansów Lars Klingbeil wezwał do ostrzejszych działań wobec amerykańskich platform, argumentując, iż sprzyjają one powstawaniu struktur monopolistycznych i szkodzą demokracji.
Polski minister finansów Andrzej Domański podkreślił, iż decyzja jeszcze nie zapadła. Jak zaznaczył, rząd analizuje „różne możliwe opcje zarówno na szczeblu unijnym, jak i krajowym”. Projekt może trafić do parlamentu, zostać zmieniony lub całkowicie porzucony.
Może zainteresować cię także:
- Polacy piracą na potęgę. „Mają dość platform VOD”
- Noblista wróży mroczną przyszłość. „To pewne, iż boty zabiorą nam pracę”
- Trump tupie nóżką. Grozi Europie za kary dla Big Techów









