Białoruś zrobiła nas „w balony” w wigilię. Czują się jakby niebo było ich

konto.spidersweb.pl 2 miesięcy temu

To już nie tylko incydenty, bo liczba balonów, które dotarły do Polski, jest pokaźna.

Balony naruszyły polską przestrzeń powietrzną w Wigilię. Teraz RMF FM informuje o szczegółach. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter rozgłośni, w sumie 24 grudnia do Polski przedostało się 59 balonów.

Reporter RMF FM Krzysztof Zasada dowiedział się, iż policjanci oraz strażnicy graniczni natrafili na 13 balonów z ładunkami papierosów, a także na 5 samych pakunków. W każdym znajdowało się około 1500 paczek papierosów – informuje stacja.

Znalezione zostały również urządzenia lokalizacyjne GPS

Na większość balonów natrafiono w woj. podlaskim, ale cztery przypadki dotyczą Lubelszczyzny.

Sprawa wydaje się więc jasna – chodzi o przemyt. Dodajmy, iż to nie pierwszy raz. O podobnych zdarzeniach, które dla Podlasia są już w zasadzie codziennością, pisaliśmy jesienią.

Schemat jest prosty: balon wypełniony helem startuje po stronie białoruskiej z przymocowanym pakunkiem. Prąd powietrzny przenosi go na terytorium Polski, a przemytnicy wyposażeni w odbiorniki i lokalizatory ruszają w teren, by odebrać przesyłkę. Tyle iż czasami technologia zawodzi i zamiast w umówionym miejscu, balony lądują na przypadkowych ulicach czy polach – opisywał Bogdan Stech.

Mieszkańcy regionu cierpią na takich metodach przemytniczych. Bywa, iż balony lądujące w niewłaściwym miejscu pozbywają mieszkańców prądu przez to, iż dochodzi do zerwania sieci energetycznej. RMF FM informuje, iż tak zdarzyło się niedawno na Lubelszczyźnie.

Balony leciały na wysokości 9 tys. metrów. Chociaż pozornie może wydawać się, iż chodzi o przemyt, to służby nie wykluczają, iż w ten sposób sprawdza się, jak reagują polskie systemy wykrywające obiekty powietrzne – przekazuje RMF FM.

Święta kojarzą się ze spokojem, ale w ostatnich dniach na polskim niebie działo się naprawdę sporo

25 grudnia polska para dyżurna myśliwców otrzymała sygnał o zbliżającym się do naszych granic obiekcie. Okazało się, iż to rosyjski samolot rozpoznawczy (czytaj: szpiegowski), który wleciał w strefę monitorowaną przez NATO.

Więcej na Spider’s Web:

Idź do oryginalnego materiału