
Mam złą wiadomość dla fanów tańszych telefonów Samsunga. Niebawem trudniej będzie kupić telefon w atrakcyjnej ofercie. Może to bezpośrednio wpłynąć zarówno na cenę, jak i na promocje związane z urządzeniami.
Samsung, podobnie jak inni producenci elektroniki, wciąż musi zaciskać pasa z powodu trwającego kryzysu na rynku pamięci. Ostatnio dowiedzieliśmy się, iż firma ogranicza produkcję kluczowych telefonów z serii Galaxy S. Podobny los czeka również tańsze modele z rodziny Galaxy A. To fatalna wiadomość, bo mówimy o ulubionych telefonach Polaków.
Samsung ogranicza produkcję telefonów Galaxy A
Polacy w ostatnich kilku latach wyjątkowo polubili serię Samsung Galaxy A. Zarówno elektromarkety, jak i operatorzy sieci komórkowych na potęgę sprzedają modele z serii Galaxy A5X, A3X czy A1X. Sam zresztą każdemu, kto szuka dobrego i rozsądnie wycenionego urządzenia, polecam przedstawicieli serii Galaxy A5X.
Problem w tym, iż telefony te mocno podrożały ze względu na kryzys pamięci. Moduły RAM oraz pamięci masowej stają się wyjątkowo drogie. W przypadku tańszych urządzeń o niższych marżach stanowią one ok. 50 proc. ceny całego urządzenia. W efekcie ceny musiały pójść w górę – telefony przestały być tanie, a producent zarabia na nich znacznie mniej niż dawniej.
Sytuacja ta wymaga od producentów trudnych decyzji: albo godzimy się na straty, albo musimy coś z tym zrobić. Samsung zdecydował, iż w czwartym kwartale ograniczy produkcję telefonów z serii Galaxy A o ok. 20 proc. w porównaniu z dotychczasowymi planami. W ujęciu rocznym mówimy zatem o 10 mln wyprodukowanych egzemplarzy mniej.
Plany na 2027 r. również zakładają kolejne cięcia w produkcji. Mówi się, iż Samsung rozważa zredukowanie liczby tworzonych urządzeń o ponad 10 proc.
Potencjalnie jeszcze wyższe ceny oraz mniej promocji
Znaczenie serii Galaxy A jest ogromne – modele takie jak Galaxy A5X czy A1X co roku znajdują się w topce najlepiej sprzedawanych telefonów na świecie. Nie ustępują popularnością dużo droższym Galaxy S oraz iPhone’om Pro (Max).
Tymczasem pamięci DRAM i NAND cały czas drożeją. To oczywiście może spowodować dalsze podwyżki cen telefonów. Z kolei mniejsza dostępność sprzętu wiąże się z potencjalnie innym zjawiskiem. Gdy urządzeń jest zbyt dużo na rynku, producenci oraz sklepy z elektroniką chcą się ich pozbyć, dlatego często uruchamiają czasami naprawdę odczuwalne obniżki. W ubiegłym roku Galaxy A56 już po sześciu miesiącach od debiutu był dostępny w cenach na poziomie 1300 zł, a choćby i niższych.
Tymczasem tegoroczny Galaxy A57 – również po około sześciu miesiącach od debiutu – kosztuje znacznie więcej, bo ok. 1700 – 1800 zł. Liczba promocji na tańsze modele drastycznie spadła i niestety może być tylko gorzej.







