Będą piętrowe pociągi, a co z autobusami? Polskie miasta chciały być jak Londyn

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Na ulice wyjechała wiosenno-letnia atrakcja turystyczna w postaci miejskiego autobusu piętrowego. Zacząłem zastanawiać się, dlaczego takie pojazdy to rzadkość w polskich miastach.

W miniony weekend w Łodzi powróciły na ulice Łódzkie Linie Turystyczne, czyli szansa na przejazd zabytkowym autobusem czy tramwajem. Weekendowa atrakcja dla turystów boleśnie przypominała o upływającym czasie, skoro dziś zabytkiem określa się pojazd, którym jeszcze nie tak dawno sam jeździłem i pamiętam go z normalnego funkcjonowania.

Jednak tym razem nie ten przykry fakt zwrócił moją uwagę. Na przystanku stał piętrowy autobus i czekał na chętnych. Pierwsi pasażerowie zajęli już najlepsze miejsca, czyli na samej górze, tuż przy szybie, nad kabiną kierowcy. Tym razem się nie skusiłem, ale pomyślałem sobie, iż takim autobusem i ja z chęcią bym się przejechał. Ciekawie byłoby spojrzeć na miasto z innej, wyższej perspektywy.

I po chwili zadałem sobie pytanie: ale dlaczego nie jest to możliwe codziennie?

Piętrowe autobusy są symbolem Londynu. Zdarzyło mi się przejechać piętrusem po ulicach przepięknego, choć niedużego Cork. Jazda była naprawdę niezłym przeżyciem, bo tamtejsze uliczki są bardzo wąskie i bardzo strome. Z góry z podziwem obserwowałem, jak kierowca znajdował miejsce pomiędzy zaparkowanymi i jeżdżącymi samochodami, by idealnie wstrzelić się w wolną przystankową przestrzeń. Z kolei już na wzgórzu miałem jeszcze lepszy widok na panoramę miasta, siedząc właśnie na piętrze.

Czytaj też: Kraków zdziera krocie za 15 minut jazdy. Te ceny to już czysta kpina

Piętrowe autobusy sunęły po ulicach Jaworzna

Pierwszy gigant przyjechał do miasta prosto z Berlina w 2000 r. Tadeusz Fudała, ówczesny prezes PKM, w wywiadzie dla Onetu zachwalał zakup. Przekonywał, iż piętrusy nie tylko są tańsze w eksploatacji od przegubowców, ale też stanowią większą atrakcję dla mieszkańców.

Kosztują przy tym mniej niż kapitalny remont Ikarusa 280! Niektórzy pasażerowie traktują je jak autobusy wycieczkowe i wsiadają tylko po to, aby się piętrowym autobusem przejechać – zapewniał.

I rzeczywiście taka jazda robiła niemałe wrażenie. Jeden z mieszkańców podzielił się wspomnieniami z przejażdżek z portalem Jaworzno.naszemiasto.pl. Było to w 2013 r., pięć lat po tym, gdy piętrusy wycofano ze śląskich ulic.

Pamiętam też, iż gdy autobus jechał do Katowic przez Mysłowice, to wiele osób „chowało” odruchowo głowę, gdy „piętrus” zbliżał się do kolejnych mostów czy wiaduktów na trasie.

Inna z mieszkanek wspominała koncert Kazika, który odbywał się przed halą. W pewnym momencie wokalista zwrócił się do publiczności i podzielił się swoją obserwacją nt. piętrowych autobusów. Na początku lider Kultu myślał, iż miasto chciało zrobić na nim wrażenie i chwaliło się nietypowym pojazdem przejeżdżającym tak, by dało się go zauważyć ze sceny. Po kilku minutach spostrzegł, iż autobusów jeździ więcej i to żaden pokaz, a normalnie funkcjonująca flota transportu publicznego.

https://www.facebook.com/jaworznoPL/posts/kto-pami%C4%99ta-na-jakich-liniach-je%C5%BAdzili%C5%9Bcie-pi%C4%99trusami/629012149630952

Zdziwienie Kazika wcale nie szokuje, bo taki widok rzeczywiście musiał być spektakularny.

„Kiedy ten autobus podjechał na przystanek, nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. W pierwszym momencie pomyślałam, iż chyba jadę do Niemiec, bo kiedyś właśnie takim podróżowałam do tego kraju. Jestem za tym, by takich wozów było u nas więcej” – mówiła w 2001 r. portalowi Tychy.naszemiasto.pl zaskoczona mieszkanka.

Ostatecznie Jaworzno zrezygnowało z takich autobusów, choć chwalono je za dużą liczbę miejsc. Problemem był natomiast stan techniczny wozów.

W 2015 r. pojawienie się piętrowych autobusach na ulicach Warszawy analizował stołeczny ratusz. Władze doszły jednak do wniosku, iż więcej z tym kłopotów niż pożytku.

– Autobusy piętrowe są mniej pojemne od autobusów przegubowych, przy bardzo dużym udziale miejsc siedzących. Posiadają mniejszą liczbę drzwi, co wraz z koniecznością używania schodów znacznie wydłuża wymianę pasażerską – komentował w rozmowie z tvn24.pl Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent miasta.

Oceniono, iż zakup autobusów piętrowych byłby „społecznie i ekonomicznie nieuzasadniony”

O ile w przypadku autokarów czy przejazdów turystycznych siedzenie na szczycie jest gratką, bo nie wysiada się często i można skupić się na widokach, tak przy codziennych dojazdach do pracy czy szkoły liczy się szybkość i wygoda. Nie jest łatwo zejść z autobusu piętrowego, bo klatka schodowa jest wąska.

Piętrowe autobusy kursujące po polskich miastach pozostaną więc raczej wyłącznie atrakcją turystyczną, tak niebawem przybędzie ich na torach. PKP Intercity już rozstrzygnęło przetarg i czeka na 42 pojazdy, które będą mogły rozpędzić się do 200 km/h. Co najważniejsze, wezmą na pokład ok. 550 pasażerów.

Znacznie wcześniej nad morze i w góry będzie można pojechać piętrowym pociągiem Kolei Mazowieckich. „Słoneczny” do Ustki ruszy latem, a w planach jest połączenie ze stolicy do Zakopanego od grudnia.

BuyboxFast

Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Idź do oryginalnego materiału